Holandia pokonała Szwecję 5:1 (2:0) w meczu piłkarskich mistrzostw świata w Houston. W innym spotkaniu grupy F Tunezja zagra w niedzielę nad ranem z Japonią.
Holandia – Szwecja 5:1 (2:0).
Bramki: dla Holandii - Brian Brobbey dwie (5, 17), Cody Gakpo dwie (47, 54), Crysencio Summerville (89); dla Szwecji - Anthony Elanga (59).
Żółte kartki: Szwecja - Gabriel Gundmundsson, Yasin Ayari, Lucas Bergvall.
Sędzia: Michael Oliver (Anglia). Widzów: 68 777.
W zdecydowanie lepszych nastrojach przystąpili do sobotniego starcia Szwedzi, którzy wcześniej rozgromili Tunezyjczyków 5:1. Drużyna trenera Ronalda Koemana zremisowała z kolei z Japonią 2:2.
Holenderscy kibice obecni na trybunach skakali z radości już w piątej minucie, kiedy Brian Brobbey wykorzystał podanie Cody’ego Gakpo z lewej strony i z bliska pokonał Kristoffera Nordfeldta. Odpowiedź rywali była szybka, ale nieskuteczna. Z uderzeniem Viktora Gyokeresa poradził sobie bramkarz „Oranje”. W 17. minucie było już 2:0. Znów obrońcom uciekł Brobbey, tym razem asystował mu z prawej strony Denzel Dumfries.
Wydawało się, że kolejne gole dla ekipy Koemana sa tylko kwestią czasu, ale Skandynawom najwyraźniej pomogła przerwa na skorzystanie z napojów. Po wznowieniu gry kilka razy poważnie zagrozili bramce rywali.
Bart Verbruggen obronił strzały Gyokeersa i Yasina Ayariego, kilka akcji Szwedów zakończyło się bez celnego strzału. Raz piłka wpadła nawet do siatki Holendrów, ale sędzia trafienia nie uznał, z racji pozycji spalonej strzelca.
Po zmianie stron Gakpo w ciągu kilku minut praktycznie rozstrzygnął losy spotkania. Najpierw szwedzka obrona po raz trzeci została rozmontowana i znów przeciwnicy „wjechali” do bramki Nordfeldta. Później w polu karnym Holendrów piłkę zgubił Alexander Isak, czym „uruchomił” kontrę, która skończyła się trafieniem mającego mnóstwo swobody Holendra. Był to setny gol w tym turnieju.
Trener Szwedów Graham Potter szybko dokonał trzech zmian i jeden z rezerwowych - Anthony Elanga - po chwili zdobył honorowego gola, wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem.
Później Verbruggen obronił jeszcze uderzenia z daleka Isaka i Besforta Zenelego, a kropkę nad i po drugiej stronie boiska postawił Crysencio Summerville, ustalając płaskim strzałem z 18 metrów wynik spotkania.
kk/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/sport/763149-pokonali-polske-w-barazach-dzis-dostali-ostry-lomot
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.