Trener Hiszpanii – człowiek, który nie wstydzi się wiary
Trener reprezentacji Hiszpanii – człowiek, który nie wstydzi się wiary i mówi o tym głośno w mediach

„Jestem człowiekiem głęboko wierzącym. Podejmuję decyzję prosząc o światło wiary”.
Gdyby próbować zobrazować jedną scenką, jak daleko odeszła od swoich korzeni chrześcijańska Europa, można przywołać krótki, groteskowy dialog, jaki wydarzył się przedwczoraj między selekcjonerem hiszpańskiej reprezentacji a dziennikarką potężnego medium COPE, które – co ważne w tym kontekście- należy do Konferencji Episkopatu Hiszpanii i przedstawia się jako katolicki głos na rynku medialnym.
Luis de la Fuente, został zapytany w wywiadzie przez dziennikarkę tejże rozgłośni: „Czy jest Pan przesądny? Czy ma Pan jakąś manię przed meczami?”. „Nie, nie mam żadnych przesądów ani manii” – odpowiedział De la Fuente. „No ale Pan się zawsze żegna przed meczem…” – drążyła sprawę tropicielka przesądów i guseł. „Tak, ale to nie jest przesąd. To jest wiara”- odpowiedział jej zdziwiony trener.
