Zarzuty OMZRiK wobec pracowników Orlenu. Koncern odpowiada
Zarzuty OMZRiK wobec pracowników Orlenu. Koncern odpowiada: "Prezentowana wersja wydarzeń jest nieprawdziwa"

Na Facebooku Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przedstawiono sytuację, która rzekomo miała mieć miejsce na stacji Orlen w Osieczy koło Konina.
Na Facebooku Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przedstawiono sytuację, która rzekomo miała mieć miejsce na stacji Orlen w Osieczy koło Konina. Wedle relacji z wpisu, pracownicy stacji Orlen mieli utrudniać udzielenie pomocy mężczyźnie chorującemu na serce. PKN Orlen wydało stanowisko w tej sprawie, w którym podkreśla, że przedstawiona wersja wydarzenia jest nieprawdziwa.
Pracownicy stacji Orlen w Osieczy koło Konina, (po południowej stronie autostrady A2) nie udzieli pomocy starszemu mężczyźnie chorującemu na serce, który był obywatelem Holandii i który zasłabł na ich stacji. Gdy takiej pomocy postanowiło udzielić choremu białoruskie małżeństwo - ludzie z Orlenu wprowadzali w błąd osoby niosące pomoc. Pracownicy Orlenu robili to, by uniemożliwić wezwania karetki pogotowia
— napisano m.in. w wersji wydarzenia, do któego miało dojść na stacji Orlenu na Facebooku Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.
Oświadczenie PKN Orlen
Poniżej prezentujemy pełną wersję oświadczenia PKN Orlen w tej sprawie:
Prezentowana powyżej wersja wydarzeń jest nieprawdziwa. Po pierwsze należy podkreślić, że autor opisujący zdarzenie zjawił się na stacji niemal pół godziny po przybyciu na nią opisywanej osoby i nie był bezpośrednim świadkiem zdarzenia. Pracownicy stacji wielokrotnie, zarówno bezpośrednio, jak i za pomocą aplikacji tłumacza próbowali porozumieć się z klientem. W momencie jego zasłabnięcia, niezwiązanego w żaden sposób z zachowaniem pracowników stacji, została udzielona mu pomoc i podana woda, a także podjęta próba ustalenia czy potrzebuje opieki medycznej. Pracownicy widząc problem bariery komunikacyjnej zdecydowali się na wezwanie policji wyłącznie w celu ustalenia tożsamości i nawiązania kontaktu z rodziną, znajomymi klienta lub innymi osobami mogącymi pomóc w rozwiązaniu sytuacji
— napisano w oświadczeniu PKN Orlen.
Nieprawdą jest również informacja o odmowie podania adresu stacji. Po interwencji służb medycznych klient o własnych siłach opuścił stację. Pracownicy stacji zachowali się w tej sytuacji w sposób całkowicie prawidłowy. Cała sytuacja została udokumentowana za pomocą urządzeń monitoringu i może zostać okazana odpowiednim służbom. Prosimy o niepowielanie nieprawdziwych informacji
— dodano.
tkwl/Facebook/oświadczenie Orlenu
