Ukradną nam plaże? "Przygotowali projekt ustawy"Ukradną nam plaże? "Przygotowali projekt ustawy, która z automatu przekaże wszystkie polskie plaże władzom lokalnym"

Dość już tego bałaganu na plażach! Grupa światłych senatorów pochodzących z partii najbardziej sprzyjającej młodym i wykształconym postanowiła zrobić z tym porządek.
Nie było ostatnio lata, żeby młodzi wykształceni z dużych miast nie narzekali na starszych, gorzej wykształconych z mniejszych ośrodków, którzy rozkładają na plażach parawany, odgradzają się nimi od sąsiadów, a za owymi parawanami swoim małżonkom ubranym w niemodne jednoczęściowe kostiumy w kwiatki smarują tłustymi olejkami plecy, piją przyniesione ze sklepu tanie krajowe piwsko i opalają blade opasłe brzuchy.
Młodzi wykształceni też popijają, ale nie za parawanem, lecz w plażowym barze, gdzie prezentując wyrzeźbione na siłowni opalone kaloryfery oraz młode i seksowne partnerki, płacą za piwo pięciokrotnie więcej. A potem wracają na swoje skutery wodne i z pogardą spoglądają znad bałtyckich fal na parawanizm.
Podobno niewykształceni zalali polskie plaże dzięki 500+. To dzięki temu zasiłkowi wielodzietni ( jak mawiał jeden z moich kolegów z dawnej pracy: patologia), którzy dotąd wakacje spędzali w swoich zatłoczonych mieszkankach, teraz, wraz z liczną rozwrzeszczaną dzieciarnią, mogą zajmować swoimi parawanami miejsce na plaży, która przecież powinna, jak kiedyś, należeć do bardziej potrzebujących, czyli do młodych królów i królowych życia, wykształconych na marnych prywatnych uczelniach.
Dość już tego bałaganu na plażach! Grupa światłych senatorów pochodzących z partii najbardziej sprzyjającej młodym i wykształconym postanowiła zrobić z tym porządek. Przygotowali projekt ustawy, która z automatu przekaże wszystkie polskie plaże władzom lokalnym (dotąd były one w gestii urzędów morskich).
Wedle projektu ustawy samorządowcy z ośrodków nadmorskich (czyli często koledzy partyjni wspominanej grupy senatorów) uzyskają „dostęp do morza” i będą mogli postawić liczne knajpki plażowe (przecież miasto musi zarobić, a za miejsce na plaży właściciel baru płaci krocie, dlatego piwo tam tak drogie). Będą też mogli wprowadzić bilety uprawniające do wstępu nad morze, co dla młodej bezdzietnej pary (niezależnie, jedno- czy dwupłciowej, a może jeszcze w innej konfiguracji) bardzo bolesne nie będzie. Ale skutecznie ograniczy obecność na plaży rodzinom z czwórką jazgotliwych bachorów.
Tak naprawdę może jednak chodzić o zakaz używania parawanów, tak wkurzających młodych plażowiczów. I nie jest to abstrakcyjne zagrożenie, bo są już miejsca, gdzie samorządy zyskały kontrolę nad plażami i takie obostrzenia przegłosowały.
Artykuł z 37/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
