Prokuratura chce, by płacił alimenty... na cudze dzieckoZaskakujący ruch prokuratury. Chce, by płacił alimenty na cudze dziecko

4c8dadd0151a4529ac2e4c4ec9e5ee2f.webp
Portfel / autor: Fratria
FacebookTwitter

Mężczyzna, który od lat płacił alimenty, dowiedział się, że syn jego partnerki nie jest jego dzieckiem. Sąd zgodził się na ich anulowanie – ale prokuratura domaga się odrzucenia tej decyzji i twierdzi, że brak biologicznego ojcostwa nie jest istotny.

O sprawie informuje Wirtualna Polska. Pan Dawid i pani Paulina (imiona zmienione) nie wzięli ze sobą ślubu, ale byli parą przez 7,5 roku. Na półtorej roku przed ich rozstaniem na świecie pojawił się Ignacy. Mężczyzna w 2016 roku uznał swoje ojcostwo, a po rozstaniu łożył po kilkaset złotych na utrzymanie syna. Sprawował też nad nim naprzemienną opiekę. Ignacy mieszkał z nim przez cały 2024 rok, kiedy jego była partnerka miała kłopoty z prawem.

Test DNA był jednoznaczny

Pan Dawid nabrał jednak wątpliwości co do swojego ojcostwa. Powodem byli znajomi, którzy powtarzali mu, że Ignacy nie jest do niego fizycznie podobny. Zdecydował się to sprawdzić. Badanie DNA wykonało prywatne laboratorium diagnostyczne w Poznaniu. Jego wynik był jednoznaczny – Dawid nie był ojcem Ignacego.

Jego pełnomocnik, adw, Michał Skibniewski powiedział portalowi, że jego klient uznał swoje ojcostwo w dobrej wierze i przez dziesięć lat był przekonany, że wychowuje swoje dziecko. Podkreślił, że ciężko przeżył dzień, w którym poznał prawdę.

To był dla niego dramat. Całe 10 lat ojcostwa zostało przekreślone. Mój klient prawdopodobnie nie będzie już miał innych dzieci

- powiedział.

Prokurator uważa, że i tak powinien płacić 

Pan Dawid wystąpił do Sądu Rejonowego w Mikołowie o anulowanie uznania ojcostwa. Sąd, po zapoznaniu się z dowodami, przychylił się do tego wniosku i tym samym zwolnił go z obowiązku alimentacyjnego. To jednak nie był koniec tej sprawy, bo zarówno Prokuratura Rejonowa w Mikołowie, jak i reprezentujący dziecko kurator wnieśli o odrzucenie orzeczenia sądu w całości ze względu na dobro dziecka.

W swojej argumentacji prokurator skupił się na więzi, jaka łączyła pana Dawida z Ignacym. Wytknął sądowi, że skupił się na odczuciach emocjonalnych powoda – który zeznał, że w krótkiej rozmowie poinformował Ignacego, że nie jest jego ojcem i zakończył na tym relację – a nie zważał na więź, jaką dziecko wytworzyło do niego przez wszystkie lata swojego życia.

Powołał się na wyrok europejskiego trybunału 

Prokurator powołał się także na wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2014 r. Zauważył, że ETPC stwierdził w nim, ze przyznanie pierwszeństwa dobru dziecka i pewności prawa może być w pełni zgodne z Europejską Konwencją Praw Człowieka, nawet wtedy, gdy prawda biologiczna jest jednoznacznie poparta dowodami naukowymi, jak testy DNA.

Albowiem, chociaż pożądane jest kształtowanie stosunków rodzinnych w oparciu o prawdę biologiczną, nie jest to wartość nadrzędna ani tym bardziej absolutna w świetle Konwencji

- napisał.

Prokurator podważa także wynik badania DNA. Twierdzi, że te badania nie są miarodajne, bo nie ma pewności, że materiał genetyczny pochodził od Ignacego. Siostra pana Dawida zeznała w sądzie , że to badanie zostało przeprowadzone w jej mieszkaniu i była obecna podczas pobierania materiałów i zamykania pojemników na próbki i koperty, która została wysłana później do prywatnego laboratorium. Sąd dopuścił jako dowód opinię Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, ale przeprowadzenie dodatkowych badań było niemożliwe, bo pani Paulina nie stawiała się na nie z synem w wyznaczonych terminach.

Jak bezpańskiego psa

Podobną argumentację przyjął także występujący w imieniu dziecka kurator. Podkreślił w apelacji, że pan Dawid łatwo i drastycznie odcina się od swojego ojcostwa, bez uwzględnienia uczuć i emocji dziecka i bez zapewnienia mu jakiejkolwiek pomocy, w tym psychologicznej, w tak trudnej dla niego sytuacji.

Nasuwa się porównanie, że powód porzucił małoletniego Ignacego jak "bezpańskiego psa", choć także prawa zwierząt podlegają szerokiej ochronie

- napisał.

Jego pełnomocnik zauważył, że jego klient podjął remont mieszkania, by dziecko miało w nim sówj pokój. Jego zdaniem to nie jest zachowanie człowieka, który szuka pretekstu do ucieczki od dziecka. W trakcie rozprawy zeznał także, że to Ignacy zaczął uciekać od jego klienta, gdy dowiedział się, że pan Dawid nie jest jego ojcem.

Przepisy nie mają sensu? 

Rozpoznaniem apelacji zajmuje się Sąd Okręgowy w Katowicach, a decyzja zapadnie jeszcze dzisiaj. Adw. Skibniewski nie ukrywał, że jest oburzony sposobem prowadzenia tej sprawy przez organy państwa. Stwierdził, że prokuratura zaskarżyła korzystny dla jego klienta wyrok, choć nie wykazała żadnej inicjatywy dowodowej, a sąd okręgowy koncentruje się na dobru dziecka, rozumianym jako zapewnienie mu utrzymania.

Problem polega na tym, że przy takim podejściu przepisy umożliwiające podważenie uznania ojcostwa traciłyby sens. Zawsze bowiem można argumentować, że lepiej, aby dziecko miało dwóch rodziców zobowiązanych do alimentacji niż jednego

- podkreślił prawnik.

źr. wPolityce za WP

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.