Pospieszalski ujawnia smsy, które wysłał mu prof. Horban
"O q… to obawiam się, że ja nie będę". Pospieszalski ujawnia smsy od prof. Horbana. Dr Bodnar nazwany "płaskoziemcą"

Jan Pospieszalski zaprosił prof. Horbana do programu "Warto Rozmawiać" i przedstawił mu, że w programie wystąpią też minister Michał Dworczyk oraz dr Włodzimierz Bodnar.
Jan Pospieszalski na antenie PCh24 TV ujawnił swoją wymianę smsów z prof. Andrzejem Horbanem, jaka miała miejsce w momencie, gdy zapraszał go do programu „Warto rozmawiać” w grudniu 2020 roku. Wynika z niej, że szef Rady Medycznej bardzo nie chciał wystąpić w programie z udziałem dr. Włodzimierza Bodnara z Przemyśla, promującego leczenie COVID-19 amantadyną. Ostatecznie jednak doszło do spotkania obu panów w programie.
CZYTAJ TAKŻE:
Jan Pospieszalski zaprosił prof. Horbana do programu „Warto Rozmawiać” i przedstawił mu, że w programie wystąpią też minister Michał Dworczyk oraz dr Włodzimierz Bodnar.
O q… to obawiam się, że ja nie będę
— miał odpisać Horban.
Na uwagę Jana Pospieszalskiego, że warto rozmawiać, miał odpowiedzieć:
Tak, ale istnieje granica. Trudno się dyskutuje z płaskoziemcami (choć mają rację).
W innym smsie pokazanym przez Pospieszalskiego można przeczytać, iż prof. Horbanowi chodziło o dr. Bodnara.
„Covid-19 da się leczyć”
Jan Pospieszalski na antenie PCh24 TV odnosił się do treści tych smsów.
Prof. Horban w grudniu 2020 roku, kiedy umierają ludzie w szpitalach, kiedy mamy pierwszy szczyt zakażeń, kiedy mamy pierwszy szczyt zgonów, prof. Horban pisze, że trudno się dyskutuje z płaskoziemcami, choć mają rację. W czym mógł mieć rację doktor Bodnar, nazwany płaskoziemcą? Otóż mógł mieć rację w tym jednym: że Covid-19 da się leczyć. I to jest herezja, której nie wolno było powiedzieć wtedy głośno
— powiedział Jan Pospieszalski.
Covid miał być chorobą tak przerażającą i tak strasznie śmiertelną, że w momencie kiedy pojawią się szczepienia (to jest już moja spekulacja) wszyscy ochoczo nadstawią ramię i bezdyskusyjnie przyjmą ten preparat. Horban jesienią 2020 roku wiedział, że amantadyna leczy. Przynajmniej dał to do zrozumienia. I jak zasugerował, wprowadził w błąd premiera i opinię publiczną, że nie ma leku na Covid i jedynym wyjściem są izolacje, kwarantanny i szczepienia. Równocześnie na osoby głoszące odmienne poglądy przepuszczona została nagonka
— mówił dziennikarz.
tkwl/pch24.tv
