Nie wystarczy zakazać, trzeba dopilnowaćNie wystarczy zakazać, trzeba dopilnować. "Dla ich dobra. I dla dobra tych, którzy są od nich bardziej odpowiedzialni"

Straż miejska, inne służby, policje tajne, widne i dwupłciowe powinny wziąć się nareszcie za nieszczepionych warchołów znosami na wierzchu.
Niestety nie mamy już biletów, z powodu epidemii w grupie mogą być tylko cztery osoby – powiedziała miła pani sprzedająca bilety na zwiedzanie pewnej modnej ekspozycji w Olsztynie. Gdy mina mi zrzedła – obiecałem synowi tę wakacyjną atrakcję – uśmiechnęła się i powiedziała: – Ale mamy wejściówki dla osób zaszczepionych!
Ucieszyłem się. Kupiliśmy bilety. Obaj z synem jesteśmy zaszczepieni, niestety młody nie miał zaświadczenia. Ale wczasach internetu to nie problem – czekając na zwiedzanie, ściągnęliśmy dokument na komórkę. Wyposażeni w odpowiednie papiery, szczelnie zabezpieczeni maseczkami, wkroczyliśmy do muzeum.
Zupełnie niepotrzebnie tak się staraliśmy. Nikt naszych „paszportów covidowych” nie sprawdzał, nikt nawet nie pilnował, aby podczas oprowadzania zasłonić twarz – wraz z nami weszła upiorna rodzinka „królów życia”, z maseczkami ostentacyjnie opuszczonymi pod nosy (tacy wkurzają mnie najbardziej). Niewykluczone, że to byli owi czterej niezaszczepieni członkowie naszej grupy, besserwisserzy głęboko przekonani, że ich zaraza nie ruszy.
Oczywiście nie życzę im zachorowania na koronawirusa. Ale widać, że kolejna fala zakażeń się zbliża. Z tygodnia na tydzień rośnie liczba chorych. Rząd na razie odwleka stosowanie radykalnych rozwiązań i zakazów, bo wiadomo – to niepopularne, budzi opór, nie tylko w kręgach oszalałych antyszczepionkowych radykałów, ale zwykłym obywatelom też się nie spodoba. Zachęcałbym jednak do zdecydowanych działań, bo za chwilę znów zaczną się pandemiczne kłopoty.
Czas już na wariant francuski. Skoro nawet taki obrzydliwy populista, jakim jest François Macron zdecydował się na wprowadzenie zasady, że do przeróżnych przybytków (restauracje, kawiarnie, galerie handlowe, centra kultury, parki rozrywki) wpuszczać się będzie tylko zaszczepionych, to i naszych twardzieli z PiS, którzy się Unii Europejskiej nie kłaniają (i słusznie), chyba na taki odważny gest stać.
Jak zawsze jednak: nie wystarczy zakazać, trzeba jeszcze dopilnować. Straż miejska, inne służby, policje tajne, widne i dwupłciowe powinny wziąć się nareszcie za nieszczepionych warchołów znosami na wierzchu, którzy bezkarnie krążą po sklepach, muzeach i kinach.
Dla ich dobra. I dla dobra tych, którzy są od nich bardziej odpowiedzialni.
Artykuł z 31/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
