Nadchodzi ta zmiana! Nocna rewolucja uderzy w wielu PolakówNadchodzi ta zmiana! Nocna rewolucja uderzy w wielu Polaków

Przejście na czas zimowy w ostatni weekend października dla większości oznacza dodatkową godzinę snu. Dla pasażerów pociągów i pracowników nocnych to jednak realne komplikacje, a dla części zatrudnionych także dłuższa praca.
W nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 października 2026 roku, cofniemy wskazówki zegarów z godziny 3:00 na 2:00 - przypomina PAP. Zyskamy teoretycznie godzinę odpoczynku. Zmiana przyniesie jednak zamieszanie na kolei i w zakładach pracy.
Pociągi staną w nocy
Procedury kolejowe są bezwzględne. Pasażerskie pociągi PKP Intercity oraz składy regionalne znajdujące się w trasie o godzinie 3:00 nad ranem zatrzymują się na 60-minutowy postój techniczny. Dzięki temu nie dotrą do stacji docelowych przed czasem według zimowego rozkładu jazdy. Pasażerowie muszą więc uzbroić się w cierpliwość, gdy pociągi staną na stacjach lub w trasie.
Dodatkowa praca i przepisy
Pracownicy nocnej zmiany z 24 na 25 października spędzą w pracy 9 godzin zamiast standardowych 8. Według Kodeksu pracy za tę nadmiarową godzinę należy się normalna stawka oraz 100 proc. dodatku lub czas wolny.
Osobno przysługuje dodatek za pracę w nocy. Wynosi on 20 proc. stawki godzinowej wynikającej z minimalnego wynagrodzenia. W 2026 roku minimalna pensja to 4806 zł brutto, a sam dodatek nocny za godzinę pracy wynosi 5,46 zł.
Pracodawcy mogą jednak tak ułożyć grafik, by uniknąć nadgodziny. Zgodnie z wytycznymi Państwowej Inspekcji Pracy, o których informują media, jeśli zaplanują 7 godzin pracy, po cofnięciu zegarka pracownik przepracuje faktycznie 8 godzin.
Wpływ na zdrowie
Nasz zegar biologiczny steruje podstawowymi procesami fizjologicznymi. Jest ściśle uzależniony od światła, dlatego nagła zmiana czasu wybija go z rytmu. Badania naukowców z Uniwersytetu w Aarhus wykazały, że w pierwszym miesiącu po przejściu na czas zimowy liczba diagnoz depresji wzrasta o 8–11 proc.
Funkcje naszego organizmu, takie jak sen, czuwanie, trawienie, temperatura ciała czy nawet nastrój, są regulowane przez nasz zegar biologiczny. Jego funkcjonowanie jest ściśle powiązane z dostępnością światła lub jego brakiem, czyli ciemnością. Zmiana czasu jest więc niczym innym jak zakłóceniem funkcjonowania naszego zegara biologicznego poprzez manipulację dostępnością światła
- wskazała prof. Marta Jackowska w rozmowie z "Gazetą Lubuska".
Moja rada na okresy zmiany czasu jest zawsze taka sama: bądźmy dla siebie dobrzy i szczególnie wtedy zadbajmy o możliwość snu, regeneracji oraz relaksu
- dodała prof. Marta Jackowska.
Pójść na spacer, spotkać się z przyjaciółmi, przeczytać książkę, zadbać o to, aby wieczorem przed snem wyłączyć urządzenia elektroniczne, takie jak smartfon czy tablet, po to, żeby nadmiernie nie pobudzać swojego układu nerwowego. Warto, aby w najbliższych dniach osoby, które są wrażliwe na zmianę czasu, nie planowały bardzo intensywnych aktywności, żeby nie zwiększać stresu, który jest związany z tą sytuacją
- radził z kolei lek. Piotr Grzyb.
Mimo unijnych konsultacji i politycznych zapowiedzi zmiana czasu wciąż nie została zniesiona.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za gazetalubuska.pl
