Doktorat Wiecha pod lupą. Oskarżenia i odpowiedź! Doktorat Wiecha pod lupą. Oskarżenia i odpowiedź!
Tomasz Swaczyna poddał krytycznej analizie rozprawę doktorską Jakuba Wiecha, wskazując m.in. na – w jego ocenie – problemy metodologiczne, błędy faktograficzne oraz sposób wykorzystania źródeł. Do zarzutów odniósł się sam Wiech, który zapowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl, że odpowie na nie swoją publiczną obroną doktoratu 21 września na Uniwersytecie Warszawskim. Jednocześnie przyznał, że nie zapoznał się jeszcze dokładnie z całą analizą Swaczyny.
Prezes Instytutu Analiz i Ekspertyz Gospodarczych oraz biegły sądowy Tomasz Swaczyna skrytykował rozprawę doktorską Jakuba Wiecha, znanego publicysty zajmującego się tematyką energetyczną. W serwisie X zamieścił długi wpis zatytułowny: "Doktorat bez modelu, bez wskaźników i z cudzym rozdziałem. Analiza rozprawy doktorskiej Jakuba Wiech".
21 września 2026 r. na Uniwersytecie Warszawskim odbędzie się publiczna obrona rozprawy doktorskiej Jakuba Wiecha, dziennikarza energetycznego z Energetyka24, jednego z najbardziej rozpoznawalnych komentatorów rynku gazu w Polsce. Rozprawa „Wpływ instytucji i prawa Unii Europejskiej na bezpieczeństwo rynku gazu ziemnego w Polsce w latach 2004-2019” liczy 222 strony. Uczelnia, zgodnie z ustawą, opublikowała ją w Biuletynie Informacji Publicznej razem z trzema recenzjami. Przeczytałem całość i porównałem ze źródłami. Poniżej wynik. Każdy punkt ma numer strony według PDF z BIP, więc każdy może to sprawdzić samodzielnie.
- wskazał.
Piszę to nie dlatego, że mam coś do autora. Piszę, bo doktorat jest stopniem naukowym nadawanym w imieniu państwa, procedura jest jawna z mocy ustawy, a obrona publiczna. Jeżeli publiczna osoba, która na co dzień ocenia kompetencje polityków i urzędników w sprawach gazu, ubiega się o stopień naukowy z tej właśnie dziedziny, to jej praca podlega tej samej ocenie, jaką ona sama stosuje wobec innych. Do tego uważam, że w ostatnim czasie było zbyt wiele kontrowersji wokół osób z tytułami naukowymi w sferze publicznej, dlatego warto debatować merytorycznie
- zaznaczył.
Zarzuty
W swojej analizie Tomasz Swaczyna postawił wobec rozprawy Jakuba Wiecha szereg poważnych zarzutów dotyczących zarówno jej metodologii, jak i wykorzystanych źródeł oraz zawartości merytorycznej. Wskazał m.in. na brak zapowiadanego modelu analitycznego, nieweryfikowalną hipotezę, wykorzystanie cudzych treści bez odpowiedniego oznaczenia oraz liczne błędy faktograficzne.
- Brak autorskiego modelu analitycznego;
- Wykorzystanie cudzych treści bez przypisu'
- Wykorzystanie własnych wcześniejszych publikacji bez jasnego wskazania autorstwa;
- Hipoteza, której nie da się zweryfikować;
- Materiał mający dowodzić tezy przeciwnej;
- Braki w analizie prawa UE;
- Problemy z metodologią;
- Błędy w przypisach i bibliografii;
- Liczne błędy faktograficzne;
- Sprzeczności wewnętrzne rozprawy;
- Niezrealizowane zapowiedzi badawcze;
- Zarzut nadmiernej publicystyczności;
- Brak reakcji recenzentów na część problemów;
- Wątpliwości dotyczące spełnienia wymogów ustawowych.
Odpowiedź Wiecha
Do zarzutów w rozmowie z portalem wPolityce.pl odnosi się sam Jakub Wiech.
Odniosę się do nich na mojej obronie. Myślę, że to najlepszy sposób komentowania takich zarzutów. Rozumiem, że to ma przebiegać w ramach, powiedzmy, pewnego trybu naukowego, więc planuję raczej odnieść się do tego w ramach obrony tego doktoratu
– zaznacza.
Pytamy, z czego jego zdaniem wynika krytyka ze strony Tomasza Swaczyny.
Szczerze mówiąc, nie czytałem dokładnie tego, co tam jest napisane. Nie miałem czasu, żeby się z tym dokładniej zapoznać w tym momencie. Dotarło do mnie, że to jest i jest to obszerne
– wskazuje.
