Bieg na orientację. Sport a upodobania łóżkoweBieg na orientację. "Na pytanie, co sport ma wspólnego z łóżkowymi upodobaniami, trudno mi znaleźć odpowiedź"

Homoolimpijczycy szczycą się, że jest ich już kilkudziesięciu i z dumą zamierzają reprezentować swoją orientację w Chinach.
Wyobraźmy sobie pewien klub olimpijczyków. To ci, którzy – oprócz tego, że są wybitnymi sportowcami i dzięki temu zakwalifikowali się na igrzyska – mają nietypowe obyczaje seksualne. Ot, choćby są wielbicielami czegoś, co określa się skrótem BDSM. Dominacja i uległość, sadyzm i masochizm. Są tacy ludzie? Oczywiście.
Kiedy obu (wszystkim) stronom stosunku seksualnego to pasuje, to nikt im w sypialni, za zamkniętymi drzwiami, niczego nie zakaże. W końcu, jak uważają nowocześni seksuolodzy, skończył się czas, gdy coś było normą, a coś zboczeniem. No, może tylko seks ze zwierzętami to przesada, bo narusza prawa osoby animalnej.
