Aż 154 cudzoziemców chciało nielegalnie przedostać się do PL
Aż 154 cudzoziemców chciało nielegalnie przedostać się do Polski! Przy pomocy służb Łukaszenki przeprawiają się przez graniczne rzeki

Na rzekach granicznych nie ma stalowego ogrodzenia, które zostało zbudowane na 186 km granicy lądowej, ale również i te odcinki obejmie powstająca tzw. bariera elektroniczna.
154 cudzoziemców próbowało w sobotę nielegalnie dostać się do Polski przez granicę z Białorusią. Kolejna grupa przeprawiła się przez graniczną rzekę Świsłocz, była też podobna próba na Bugu - podała SG w raporcie z minionej doby.
CZYTAJ TAKŻE: Szturm imigrantów na granicę! Najwięcej prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej od czasu powstania stalowej zapory
W ostatnim czasie właśnie rzeki graniczne są miejscem, gdzie częściej dochodzi do prób przekraczania granicy z Białorusi do Polski. Straż Graniczna poinformowała w niedzielę rano na Twitterze, że minionej doby w sumie 29 osób, m.in. obywatele Kamerunu, Konga, Nigerii i Maroka, wpław pokonało graniczną rzekę Świsłocz (placówki graniczne w Bobrownikach i Krynkach w Podlaskiem).
Przez Bug (placówka SG w Sławatyczach w województwie lubelskim) pontonem przeprawiło się łącznie 16 obywateli Egiptu i Syrii. Jak zaznaczyła SG w swojej informacji, działania te odbywały się przy wsparciu białoruskich żołnierzy.
Na rzekach granicznych nie ma stalowego ogrodzenia, które zostało zbudowane na 186 km granicy lądowej, ale również i te odcinki obejmie powstająca tzw. bariera elektroniczna, która ma mieć 202 km. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik informował w poprzednim tygodniu, że pierwszy 35-kilometrowy odcinek zapory elektronicznej będzie oddany do użytku po 11 listopada.
Już ponad pół tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy w listopadzie
Od początku miesiąca SG odnotowała w sumie ponad pół tysiąca prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. W październiku było takich prób ponad 2,5 tys.
Od 1 lipca obowiązuje w Podlaskiem – wydany przez wojewodę – zakaz zbliżania się do granicy polsko-białoruskiej na odległość mniejszą niż 200 metrów. Z wnioskiem o jego wprowadzenie wystąpił komendant Podlaskiego Oddziału SG. Zakaz obowiązuje do końca listopada w całym województwie, z wyjątkiem odcinków granicy przebiegających na rzekach.
Decyzja ma związek z trwającymi pracami przy budowie zabezpieczeń elektronicznych.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
mm/PAP
