25 lipca gościem klubu Ronina był ks. prof. Dariusz Oko, teolog, filozof oraz wykładowca Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie, kapłan Archidiecezji Krakowskiej. Tematyką gender zajmuje się od 11 lat. Jest współautorem książki „Dyktatura gender”.

Fot. Blogpress.pl
Fot. Blogpress.pl

Ks. prof. Dariusz Oko stwierdził, że choć w Polsce dzięki zwycięstwu prawicy gender jest nieco zahamowane, „w świecie dalej prowadzi swoją ofensywę, na sposób podobny do marksizmu”. Według niego gender to neomarksizm. Przywołał także inne określenie gender: marksizm-lesbianizm”.

Ludzie, którzy za tym stoją, a to są potężne siły, polityczne i finansowe, chcą unieważnić to przyhamowanie, które dokonało się w Polsce.

Przypomniał, że także w czasie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie tęczowe lobby zamierzało przekonywać do tęczowego chrześcijaństwa. „Oni tak chcą to przedstawić, jakby Kościół już akceptował genderyzm i homoseksualizm, albo że już niedługo zaakceptuje. To jedna ze strategii walki z Kościołem.

Trudno znaleźć obszar, który byłby teren większego zakłamania, takiej manipulacji, jak genderyzm. To nawet przerasta marksizm

— podkreślił.

Wyjaśnił, że papież Franciszek w tym kwestiach wielokrotnie mówił, że stoi na gruncie nauczania Kościoła, a w Katechizmie Kościoła Katolickiego (pkt. 2357) znajdują się słowa, że homoseksualizm to „poważne zepsucie”, że „akty homoseksualizmu z samej swojej wewnętrznej natury są nieuporządkowane, sprzeczne z prawem naturalnym (..), w żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”.

Jak wyjaśnił, to, że w Katechizmie Kościoła katolickiego (pkt 2358) są zapisane słowa:

Powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością”, nie oznacza akceptacji takich zachowań.

Fot. Blogpress.pl
Fot. Blogpress.pl

Gość klubu Ronina przypomniał, że papież Franciszek jeszcze jako kardynał w Argentynie sprzeciwiał się legalizacji homozwiązków jako małżeństw. „wielokrotnie krytykował ideologię gender, której homoideologia jest twardym jądrem. Mówił, że to jest jak fala tsunami, która uderza w Kościół i w społeczeństwo. Mówił, że gender to jak ideologiczna kolonizacja, która ma opanować umysły, świadomość całego świata. mówił też, że gender jest to dzieło szatańskie. To są wypowiedzi papieża Franciszka, których dominujące media nigdy nie zacytują, bo tworzą fałszywy obraz papieża”.

Franciszek potępia gender także w adhortacji posynodalnej Amoris Laetitia - O miłości w rodzinie. Podkreślił tam, że do wychowania dziecka konieczna jest obecność matki i ojca.

Jak zauważył ks. Dariusz Oko, takie stwierdzenie, według genderystów, jest homofobiczne.

Według ich standardów papież Franciszek jest homofobem

—zaznaczył współautor „Dyktatury gender”.

Jak zauważył:

Gender buduje na zaprzeczeniu wszystkich związków pomiędzy płciowością a biologią. Według nich wszystko co jest w sferze płciowości jest tylko i wyłącznie wytworem kultury, co jest czystym absurdem.

W punkcie 251 wspomnianej papieskiej adhortacji jest zdanie:

nie istnieje żadna podstawa do porównywania czy zakładania analogii, nawet dalekiej, między związkami homoseksualnymi a planem Bożym dotyczącym małżeństwa i rodziny.

W tej perspektywie przedstawianie papieża Franciszka jako kogoś, kto za chwilę zaakceptuje gender jest wielką manipulacją, wielkim kłamstwem - dodał. „Bolszewizm także zalewał świat morzem kłamstw i manipulacji, podobnie jest z genderyzmem”.

Jak zauważył ksiądz profesor, w homoseksualizmie jest tak mocne uzależnienie od seksu, że przypomina to narkomanię, seksoholizm. Statystycznie, gej ma 500 partnerów seksualnych w życiu. Świadczą o tym także biografie gejów i ich własne świadectwa. Tu przywołany został przykład pisarza Jerzego Zawieyskiego i Michała Witkowskiego.

Tam gdzie chrześcijaństwo słabnie, rozwija się genderyzm - mówił. Często bywa agresywny. Genderyści doprowadzają do karania więzieniem chrześcijan, np. w Niemczech rodzice, którzy bronią dzieci przed seks-deprawacją, nie chcąc puścić je na tego rodzaju lekcje, trafiają do więzienia.

To ma już cechy państwa totalitarnego, gdzie państwo traktuje dzieci jako swoją własność.

Fot. Blogpress.pl
Fot. Blogpress.pl

Według szefa klubu Ronina, Józefa Orła gender to struktura trójwarstwowa: na wierzchu są geje, lesbijki, i ich sympatycy, ci, którzy pojawiają się na paradach równości, ale nie oni tym sterują, druga warstwa to ideolodzy, ale i oni tym nie sterują.

Jeżeli chcemy zrozumieć z kim walczymy, to musimy znaleźć tę trzecią warstwę - aparatu, którego interesem jest gender. (..) To co ukrywa się przed nami, to są ci wszyscy, którym się to opłaca. Z jednej strony ideolodzy wychowali ludzi do bycia elitami zachodniego społeczeństwa, a z drugiej strony te elity reprodukują siebie, bo im się gender opłaca. Głoszenie go i realizacja pozwala im coraz łatwiej rządzić tym społeczeństwem, atomizować go, osłabiać, rozwalać więzy społeczne, rodzinę, związek z wiarą, a więc także z fundamentalnymi wartościami. Czyli zostawić człowieka małego, gołego, osobnego, któremu tylko trzeba dać dwie rzeczy: robotę, żeby coś zrobił dla nas, za co dostanie kasę, i przyjemności, żeby się nie zbuntował”. „Ta trzecia warstwa to jest w tej chwili jeden konglomerat, to są politycy, biznes, media i ideolodzy

— dodał.

Dlatego to jest tak trudny przeciwnik. Naszym przeciwnikiem nie są geje i lesbijki, którzy chodzą w tęczowych paradach, tylko ten aparat władzy, któremu to się opłaca.

Relacja: Margotte i Bernard

Więcej na Blogpress.pl