Zakaz aut spalinowych w UE do zmiany?Zakaz aut spalinowych w UE do zmiany? Niemiecka taktyka salami

6683e3a9a20041f3959a6c14b3f0d357.webp
FacebookTwitter

Już wkrótce na unijne forum może wrócić kontrowersyjny temat zakazu nowych samochodów spalinowych w 2035 roku. Niemcy naciskają na Komisję Europejską, by dopuszczono sprzedaż hybryd typu plug-in i aut z wysoko wydajnymi tradycyjnymi silnikami.

Choć różnice zdań na wiele kwestii w koalicji rządzącej Niemcami nie są tajemnicą, to jednak najwyraźniej słaba kondycja i obawy przyszłość branży motoryzacyjnej są tak ważnym problemem, że politycy zjednoczyli siły ponad podziałami partyjnymi. Jak informują światowe i krajowe media (m.in. Reuters i dziennik „Handelsblatt”), parlamentarzyści z partii CDU/CSU oraz SPD  na zamkniętym spotkaniu kilka dni temu przyjęli oficjalny dokument z listą postulatów do władz unijnych dotyczących sektora auto-moto. Wśród propozycji jest poluzowanie kontrowersyjnego zakazu sprzedaży nowych aut spalinowych, który ma wejść w życie w całej Unii w 2035 roku.

Niemiecka taktyka liberalizacji drobnymi krokami

Zakaz od samego początku czyli od ponad dwóch lat wzbudza olbrzymie emocje, szczególnie że popularyzacja elektryków nie następuje tak szybko, jak przewidywali urzędnicy w Brukseli. Na dodatek na rynku europejskim rośnie pozycja chińskich koncernów, które z miesiąca na miesiąc sprzedają coraz więcej samochodów, przekonując nabywców atrakcyjna ceną. Niemieccy posłowie chcą bardziej elastycznych przepisów na 2035 rok tak, by sprzedaż nowych pojazdów hybrydowych typu plug-in i spalinowych z wysoko wydajnymi silnikami była nadal możliwa.

Przypomnijmy, ze pod wpływem presji z wielu krajów – szczególnie z Niemiec i Włoch - Komisja Europejska zaproponowała już częściowe złagodzenie zakazu. I już nie wszystkie nowe samochody w 2035 roku muszą być zeroemisyjne, ale 90 procent. (Pozostałe 10 proc. emisji może być kompensowane poprzez auta na e-paliwa i biopaliwa.) Najnowszy postulat niemieckich polityków, biorąc pod uwagę pozycję kanclerza Friedrich Merza w Unii i w samej Brukseli, może spowodować dalsze złagodzenie zakazu. Tym bardziej, że może liczyć na wsparcie ze strony innych rządów krajów, które mają bazę produkcyjną jak Włochy, Słowacja, Czechy czy Polska.

Chińskie mury dla chińskich samochodów?

Niemieccy posłowie uważają również, że europejski przemysł musi być lepiej chroniony  przed konkurencją z zewnątrz. I choć nie pada nazwa kraju – głównego rywala czyli Chin, to wiadomo i tak, że chodzi o napływ na kontynent tanich aut z tego państwa. Posłowie proponują „wzmocnienie ochrony przed praktykami zakłócającymi rynek i nieuczciwą konkurencją” zwłaszcza „poprzez szybsze i szersze stosowanie środków antydumpingowych na poziomie europejskim”.

Przypomnijmy, że Komisja Europejska zleciła już dochodzenia w sprawie państwowego wsparcia chińskich fabryk, a negocjacje na linii Pekin – Bruksela trwają.

Nie chodzi tylko o ewentualne karne cła, które mogą być następstwem dochodzeń, lecz także o to, by dopłaty do zakupu nowych aut elektrycznych przysługiwały głównie tym, którzy kupują modele produkowane w Europie.

Postulaty niemieckich posłów pojawiły się tuż po burzliwym spotkaniu szefów koncernu Volkswagen z załogą, na którym dyskutowano m.in. palącą kwestię restrukturyzacji firmy i zwolnienia.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.