Ukraiński wstrząs Ukraiński wstrząs

AS_DSC04876_20220608 (1).webp
Flaga Ukrainy (fot.Fratia/Andrzej Skwarczynski)
FacebookTwitter

Przybywa informacji o przestępstwach popełnianych przez obywateli Ukrainy w Polsce i przestępstwach dokonywanych przez Polaków na obywatelach Ukrainy w naszym kraju. Na początek przypomnijmy rzecz oczywistą: napaść Rosji na Ukrainę spowodowała, że według szacunków z Ukrainy wyjechało około 7 milionów ludzi, a w Polsce aktualnie przebywa prawie 1,7 miliona Ukraińców. Z tego niemal 1 milion uzyskało numer Pesel i funkcjonuje w polskim systemie społecznym.

To dla Polaków zupełnie nowa sytuacja. Żyjąc od 80 lat w mono-narodowy  społeczeństwie, nad czym biadolili i biadolą lewaccy fanatycy, funkcjonowaliśmy w bardzo zróżnicowanym, ale jednak swoim towarzystwie. Oczywiście żyjemy w otwartym świecie, więc korzystamy z jego bogactwa pełnymi garściami, a przybyszów ze świata witamy z otwartymi rękami. W ubiegłym roku do Polski przybyło 21 milionów turystów. Z roku na rok przybywa ich, co świadczy o tym, że w naszym kraju czują się dobrze. A my też z powodu ich odwiedzin nie narzekamy.

Jednak to co innego gościć kogoś przez kilka dni, a co innego na stałe. I nic nie wskazuje na to, aby te ponad milion mieszkających w Polsce Ukraińców miało się od nas wyprowadzić. Trudno też brać pod uwagę jakieś przymusowe, poza wyjątkowymi sytuacjami wyprowadzki przybyszów.

Wszystko wskazuje na to, że będziemy żyli obok siebie i wobec tego trzeba tą  sytuacją zarządzić. Dzisiaj to, co rozgrzewa emocje to informacje o przestępstwach czy nawet zbrodniach dokonywanych przez Ukraińców i na Ukraińcach. Media lewackie unikają jak ognia informowania o przestępstwach Ukraińców w Polsce, za to nagłaśniają każdy przypadek, kiedy ucierpi Ukrainiec czy Ukrainka. Media prawicowe na odwrót. W myśl lewackiej poprawności politycznej Polacy powinni cierpliwie, w milczeniu i z pokorą znosić ukraińskie wybryki. Co więcej, informacje o nich powinny być całkowicie przemilczane. Takie myślenie jest nie tylko głupie, ale bardzo szkodliwe. Po pierwsze w Polsce nie da się tego ukryć. Różnorodne media i działacze polityczni na to nie pozwolą. Dla tej części społeczności ukraińskiej, dla której przestrzeganie prawa, norm obyczajowych i ogólnych zasad przyzwoitości nie jest życiowym priorytetem - będzie to zachętą do przekraczania kolejnych granic. Zaś wśród Polaków będzie to budować niechęć, a bardziej porywcze jednostki będą czuły się zachęcone do adekwatnej reakcji.

Dlatego nie może być zgody na zakłamanie i milczenie tam, gdzie dzieje się zło. Przeciwnie, jeżeli ktoś komuś wyrządził krzywdę, to narodowość sprawcy powinna być nie tylko wymieniana, ale wręcz podkreślana. Taka praktyka powinna uczyć Ukraińców, że są w innym kraju, a to nakłada na nich obowiązek przestrzegania przyjętych w tym kraju norm. W przeciwnym wypadku czeka ich nie tylko kara, ale i napiętnowanie - nie tylko ich osobiście, ale całej społeczności. Dla Polaków byłby to sygnał, że nawet najgłupsze posunięcia rządu w Kijowie, czy zachowania części Ukraińców w Polsce nie oznaczają zgody na chuligaństwo czy bandytyzm wobec pozostałych.

My Polacy powinniśmy oswoić się  z myślą, że z ponad milionem przedstawicieli sąsiedniego narodu będziemy żyli w jednym państwie. Ukraińcy, którzy zamierzają u nas zostać, powinni zrozumieć także i przyjąć do serca, że przygarnęła ich Polska. I oni są zobowiązani przystosować się do polskich realiów. Polska nie jest winna, że musieli ze swojego kraju uciekać, a jeżeli ktoś uciekł, to tym bardziej powinien dostosować się do nowych warunków.

Nie piszę o sytuacji na froncie ukraińsko- rosyjskim, czy o polityce: planach Załenskiego i jego ekipy o budowaniu mocarstwowej Ukrainy, wielkiej sympatii Zełenskiego  do Tuska, Niemiec i lewackich pseudoliberalnych brukselskich elit, Prezydencie Trumpie i NATO. Nie piszę o Zbrodni Wołyńskiej, zbrodniczej działalności Stefana Bandery, OUN i UPA. Wreszcie nie piszę o socjalu, oczekiwaniach dalszych praw czy przywilejów, pracy na czarno, przeróżnych żalach Ukraińców do Polaków.

Pisze o tym jaką obydwa narody powinny znaleźć odpowiedź na obecną sytuację, bo  wszystko na to wskazuje, że ponad milionowa diaspora ukraińska, pozostanie na dłużej w  granicach Rzeczpospolitej Polskiej.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.