Tuska już praktycznie nie ma. Zostanie zmielony przez wolny rynekTuska już praktycznie nie ma. Zostanie zmielony przez wolny rynek
Pytanie o to, w jakim kraju Donald Tusk znajdzie azyl jest nie tylko aktualne, a wręcz bardzo pilne.
Donald Tusk przegrywa i przegra. Szybciej niż mu się wydaje. Nieprzypadkowo od momentu fizycznej napaści na Trybunał Konstytucyjny (30 października 2026 r.) wokół herszta koalicji 13 grudnia robi się coraz większa pustka. Popieranie Tuska jest już w wielu środowiskach nie tylko obciachem, ale przejawem skrajnego masochizmu i syndromem samobójczym. Pustka wokół Tuska będzie się gwałtownie powiększać, coraz mniej ludzi o jakiejś pozycji zawodowej będzie przy nim stać. Nie mają w tym żadnego interesu, ale o tym za chwilę.
Symboliczna w kontekście poszerzającej się pustki wokół Tuska jest postać prawnika prof. Marcina Matczaka. Mniej ważne jest to, że Marcin Matczak jest profesorem na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Najważniejsza jest jego praca jako partnera w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Bo tu nie chodzi o zasady i praworządność albo chodzi o nie w drugiej kolejności. Tu chodzi o pieniądze.
Prof. Matczak, tak jak wielu innych utytułowanych prawników, prawdziwe pieniądze zarabia w prywatnej kancelarii. A fizyczna napaść na Trybunał Konstytucyjny dopełniła od dawna już funkcjonujące przekonanie, że Donald Tusk nie cierpi ludzi wolnych zawodów i kompletnie nie rozumie (albo nie chce rozumieć) zasad kapitalizmu czy wolnego rynku. Nie rozumie, choć był przewodniczącym formalnie prokapitalistycznej partii Kongres Liberalno-Demokratyczny.
Wokół Tuska robi się pustka nie wprost z powodu jego ciągot do zamordyzmu, choć to też ma znaczenie, bo zamordyzm to rujnowanie prawa i pewności prowadzenia jakiejkolwiek działalności. Ale przede wszystkim ludzie wolnych zawodów widzą, że obecny premier niszczy ich bezpieczeństwo materialne i zagraża ich przyszłości. Widzą to przede wszystkim prawnicy, ale ci funkcjonujący na rynku, a nie przylepieni do państwowych bądź samorządowych zleceń albo związani wyłącznie z uczelniami bądź po prostu rentierzy sybaryci, którzy - tak jak profesorowie Marek Safjan czy Andrzej Zoll - całe życie zajmowali jakieś posady z politycznego nadania, a teraz żyją sobie wygodnie z wysokich polskich i europejskich emerytur.
Ci prawnicy, którzy dobrze sobie radzą na rynku i obsługują przedsiębiorców już dostrzegli, że Tusk wobec wolnego rynku i zasad kapitalizmu zachowuje się jak komuniści. Za rządów Tuska niczego nie można być pewnym, bo nawet jeśli korzysta się ze zleceń jego i podporządkowanego mu aparatu państwowego, wszystko zależy od tego, czy, kiedy i z jakiego powodu się wścieknie. Tusk jest zagrożeniem nie tylko dla obecnie funkcjonujących ludzi wolnych zawodów, ale też dla ich dzieci (bo te dzieci, gdy dorosną, często zajmują się tym, czym rodzice). No i jest śmiertelnym zagrożeniem dla przedsiębiorców, bo razem z ministrem finansów Andrzejem Domańskim mogą w dowolnej chwili „dowalić” jakiś nowy podatek czy kolejne obciążenie, żeby im się choćby dla picu, bo przecież nie realnie, spiął powiązany sznurkami budżet.
Pokazując, że jest w stanie zaatakować i zniszczyć nawet taką instytucję jak sąd konstytucyjny Tusk udowodnił, że – tak jak komuniści – nie przestrzega żadnych reguł. Że robi w Polsce jakiś odpowiednik chińskiej rewolucji kulturalnej, którą sami Chińczycy dawno już potępili i od niej odeszli. Tusk przegra, a pustka wokół niego będzie się powiększać, gdyż zadarł z ludźmi, którzy przez niego tracą pieniądze i nie są pewni przyszłości. A trwają przy nim wyłącznie nieudacznicy żerujący na państwowych posadach i rozdzielanych przez premiera beneficjach – jak Anna Korwin-Piotrowska, którą Tusk zaprzągł do rydwanu mającego rozjechać Trybunał Konstytucyjny. No i zostają przy nim wspomniani już rentierzy sybaryci, którzy normalnej rynkowej konkurencji nigdy nie praktykowali i właściwie się nią brzydzą.
Dla wolnych zawodów, szczególnie prawników, oraz dla przedsiębiorców Tusk jest obecnie tym, kim podczas chińskiej rewolucji kulturalnej była tzw. Banda Czworga, radykalni członkowie politbiura, którzy sterowali propagandą, mediami i kontrolowali przebieg rewolucji, czyli wprowadzanie skrajnego zamordyzmu. Tusk też ma swoją Bandę Czworga – poza nim tworzą ją Waldemar Żurek, Marcin Kierwiński i Bartłomiej Sienkiewicz. I ta rodzima Banda Czworga działa tak, jak 60 lat temu w Chinach Jiang Qing, czwarta żona Mao Zedonga, która odpowiadała za bezwzględne czystki w świecie kultury, jak Zhang Chunqiao, Yao Wenyuan, Wang Hongwen - partyjni ideolodzy i propagandyści z Szanghaju, odpowiedzialni za podsycanie terroru. Ich aresztowanie w 1976 r. jest uznawane za oficjalny koniec rewolucji kulturalnej.
W Polsce na decyzję o rozprawieniu się z Bandą Czworga nie będziemy czekać aż 10 lat, jak to było w Chinach. To się posypie znacznie szybciej, a właściwie już się sypie, o czym świadczy poszerzająca się pustka wokół Donalda Tuska i stanie za nim wyłącznie klientów oraz rentierów sybarytów. Tuska „załatwi” kapitalizm i jego reguły. Bo w Polsce nie jest to taki kapitalizm, jak we współczesnych Chinach. I chińscy komuniści nie są już tacy sami, co tym bardziej obnaża Donalda Tuska jako spadkobiercę oryginalnej Bandy Czworga. Z tych wszystkich powodów Tuska już praktycznie nia ma i on chyba to przeczuwa, tylko nie przyjmuje do wiadomości. Ale to nie zatrzyma nieuchronnych procesów. Pytanie o to, w jakim kraju Tusk znajdzie azyl jest nie tylko aktualne, a wręcz bardzo pilne.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.



