Tusk powtarza PR-owski numer z Domańskim, jak w 2013 r. z RostowskimTusk powtarza PR-owski numer z Domańskim, jak w 2013 r. z Rostowskim

Premier Donald Tusk zdecydował się na przeprowadzenie, podpowiedzianego mu przez PR-owców, „numeru” z awansem ministra Domańskiego na wicepremiera jeszcze przed rozpatrywaniem wniosku o wotum nieufności dla ministra finansów.
Minister Grabiec tuż po głosowaniu wotum nieufności dla Domańskiego zamieścił w mediach społecznościowych zdjęcie, jak premier Tusk w tzw. tramwaju, czyli ławach rządowych, podpisuje przygotowany wcześniej wniosek do prezydenta Nawrockiego o powołanie ministra finansów na wicepremiera.
A więc z tymi „papierami” premier Tusk przyjechał na debatę na wnioskiem o wotum nieufności, bo przecież wiedział, że we wszystkich klubach koalicyjnych jest zarządzona dyscyplina obecności i głosowania, a ponieważ koalicja 13 grudnia ciągle dysponuje ponad 240 głosami w Sejmie, więc jasne było, że Domański zostanie obroniony.
Tusk uznał, że dzięki temu „numerowi” z wnioskiem o awans dla Domańskiego zagra opozycji na nosie, pokazując, że może powołać na wicepremiera ministra, który przez 4 lata dodatkowo zadłuży nasz kraj na astronomiczną kwotę 1,4 biliona zł.
W ten sposób mówi do opozycji, ale także do wszystkich Polaków: ja takiego człowieka awansuje na wicepremiera i co mi zrobicie, tyle tylko, że przy tej okazji zlekceważył nastroje społeczne, bo jak napisał na platformie X szef OGB Łukasz Pawłowski, według wszystkich badań pogarszają się odczucia finansowe większości Polaków.
Co więcej, przewiduje on, że w rozpoczynającej się kampanii wyborczej owe pogarszające się odczucia finansowe Polaków mogą być jednym z ważniejszych jej symboli i awans ministra finansów, który za te pogarszające odczucia odpowiada, jest jedną z najgłupszych rzeczy, jakie premier Tusk mógł zrobić.
Co więcej, okazuje się, że „numer” z awansem Domańskiego na wicepremiera to powtórzenie akcji z 2013 roku, kiedy to w podobny sposób został awansowany ówczesny minister finansów, także nieudacznik, Jan Vincent Rostowski.
Tamten minister doprowadził finanse publiczne to takiej sytuacji, że ówczesny rząd Tuska zdecydował się podwyższyć wiek emerytalny do 67 roku życia, dla kobiet aż o 7 lat, dla mężczyzn o 2 lata, a dla kobiet i mężczyzn w rolnictwie odpowiednio o 12 lat, mężczyzn i o 7 lat.
Co więcej, ówczesny rząd Tuska zdecydował, że przejmie dużą część oszczędności Polaków ubezpieczonych w tzw. II filarze OFE w kwocie ponad 150 mld zł i przekaże je do ZUS-u, tylko po to, aby państwowy dług publiczny nie przekroczył progu zapisanego w Konstytucji RP, czyli 60% PKB, a szef rządu i jego minister finansów nie musieli stanąć przed Trybunałem Stanu.
Później tę „kradzież” oszczędności milionów Polaków zaakceptował Trybunał Konstytucyjny pod kierownictwem prezesa Rzeplińskiego, uznając, że środki zgromadzone w II filarze OFE nie są środkami prywatnymi, a publicznymi.
Już w 2015 roku Polacy w wyborach parlamentarnych ocenili te dwa posunięcia rządu Tuska i jego „fachowca” od finansów Jana Vincenta Rostowskiego i odsunęli Platformę i PSL od władzy na 8 lat, teraz, jak się wydaje, w wyborach 2027 roku awans ministra Domańskiego przez Donalda Tuska na wicepremiera mogą ocenić bardzo podobnie.
Przypomnijmy, że w uzasadnieniu wniosku o wotum nieufności dla ministra Domańskiego, zarówno na posiedzeniu komisji, jak i na sali plenarnej podniosłem aż 5 grup zarzutów: od galopującego zadłużania kraju, przez polityczne przyzwolenie koalicji 13 grudnia na niepłacenie podatków przez wybranych podatników, skandaliczny projekt budżetu na 2027 rok, łamanie Konstytucji RP i ustaw, po klasyczne oszustwo wyborcze.
Jednak najważniejszym punktem uzasadnienia tego wniosku było doprowadzenie przez ministra Andrzeja Domańskiego, zaledwie przez 3 lata rządzenia, finansów publicznych naszego kraju do wręcz dramatycznej sytuacji.
Potwierdzeniem są już cztery budżety z lat 2024–2027 z astronomicznymi deficytami, odpowiednio 211 mld zł, 276 mld zł, 272 mld zł i 282 mld zł, a więc sama suma deficytów budżetowych to kwota ponad 1 bilion zł, a długu publicznego związanego z ich realizacją to kwota blisko 1,4 biliona zł.
Dla porównania wszystkie rządy od 1990 do 2023 roku, a więc przez 34 lata, zadłużyły nas na ok. 1,7 biliona zł, ten rząd z ministrem Domańskim jako sternikiem finansów publicznych przez zaledwie 4 lata na wspomniane aż 1,4 biliona zł.
Drugim takim ciężki zarzutem wobec ministra Domańskiego było nie pilnowanie zasadniczych strumieni dochodów budżetowych, w tym głównie podatkowych, a mówiąc wprost, istnienie politycznego przyzwolenia koalicji 13 grudnia na nie płacenie podatków, oczywiście tylko przez „wybranych”, związanych z obecną władzą, podatników.
W rezultacie w 2024 roku do planu zabrakło 56 mld zł, w 2024 prawie 42 mld zł, w 2026 roku minister przyznaje się już do 21 mld zł, choć po 3 kwartałach dochody podatkowe są zrealizowane w zaledwie w 67%, więc brakuje jednomiesięcznych dochodów podatkowych, czyli kwoty ok. 48 mld zł.
Z kolei w 2027 roku dochody mają przyrosnąć o 70 mld zł, choć w tym roku wzrosną zaledwie o 30 mld zł, więc zapewne sytuacja się powtórzy i mister ogłosi, że zabrakło mu do planu 40 mld zł, ale dzięki tej kreatywnej księgowości wielkość deficytu wynosi „tylko” 282 mld zł, a nie 322 mld zł.
W tej sytuacji pomysł, aby człowiek, który do tego wszystkiego doprowadził, nie jest „fajnym” zagraniem, jak sądzi duża część zwolenników rządu Donalda Tuska i wspierających go z całych sił różnych mediów, ale, jak stwierdził cytowany już wcześniej szef OGB, „jedną z najgłupszych, jakie można zrobić”.
Co więcej, należy przypuszczać, że podczas uroczystości powołania ministra Domańskiego na wicepremiera obecni tam ministrowie i ich szef, premier Tusk, usłyszą od prezydenta Karola Nawrockiego ocenę 3 lat swojego rządzenia, a wraz z nimi usłyszą to wszyscy Polacy i, jak można domyślać, będzie to ocena miażdżąca.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
