Tusk i Domański wystraszyli się krachu na giełdzieTusk i Domański wystraszyli się krachu na giełdzie i dewaluacji złotego i jest zgoda na nowych członków zarządu NBP

tusk z domańskim.webp
Donald Tusk i Andrzej Domański / autor: Fratria
FacebookTwitter

Wczoraj na dzień przed zakończeniem kadencji jednego z wiceprezesów NBP i w związku z tym zdekompletowania zarządu banku centralnego, premier Tusk zdecydował się kontrasygnować wniosek prezydenta Nawrockiego o powołanie 4. nowych jego członków.

Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o NBP zarząd banku centralnego stanowi jego prezes i od sześciu do ośmiu członków zarządu, obecnie jest ich właśnie sześciu, a ponieważ wiceprezesowi Adamowi Lipińskiemu 6-letnia kadencja kończy się właśnie 4 listopada, liczba ta spadnie do pięciu. Co więcej, w styczniu 2027 roku kończy się kadencja kolejnego członka zarządu w związku z tym już na wiosnę prezes NBP wystąpił do prezydenta Nawrockiego o powołanie czterech nowych członków zarządu proponując dotychczasową wiceprezes Martę Kightley (jej pierwsza kadencja zakończyła się w marcu tego roku), a także trzech obecnych członków Rady Polityki Pieniężnej. Dwaj z nich Ludwik Kotecki i Przemysław Litwiniuk to członkowie RPP wybrani w 2022 roku do Rady w Senacie głosami obecnej większości, a Marcin Zarzecki to przedstawiciel prezydenta Karola Nawrockiego powołany do Rady w grudniu 2025 roku.

Choć, jak wynika z powyższego, kandydatury spełniały kryterium merytoryczne, to wniosek prezydenta był także politycznie zrównoważony, dwie osoby mogą być bowiem kojarzone ze środowiskiem prezydenta, a kolejne dwie osoby ze środowiskiem obecnej koalicji rządzącej. Przypomnijmy, że wniosek ten jednak premier Tusk odesłał po 3 miesiącach w maju tego roku bez kontrasygnaty, nie wyjaśniając przyczyny jej braku, choć na korytarzach sejmowych mówiło się, że ogromną irytację premiera spowodowała propozycja zerowego SAFE przedstawiona publicznie w marcu przez prezydenta Nawrockiego i prezesa Glapińskiego. Niedawno NBP poinformował, że ponownie wystąpił do prezydenta Nawrockiego o powołanie członków zarządu i o ile w Kancelarii Prezydenta nie będzie z tym powołaniem problemów, to z kontrasygnatą premiera znowu spodziewano się problemów. Bank centralny w związku z tym podkreślił w komunikacie, że do tej pory zrealizował wszystkie możliwe działania w tej sprawie na podstawie przepisów prawa, a tym samym uwypuklił powagę sytuacji, której konsekwencją, może być paraliż działalności zarządu banku centralnego.

Przypomnijmy, że zarząd NBP ma bardzo szerokie i ważne kompetencje, odpowiada za realizację uchwał RPP, realizuje politykę kursową, nadzoruje i przeprowadza operacje otwartego rynku oraz zarządza rezerwami dewizowymi, podejmuje decyzje w zakresie sprawozdawczości i planowania banku, a także podejmuje uchwały we wszystkich innych sprawach, które nie zostały ustawowo zastrzeżone do decyzji prezesa NBP, albo RPP. Decyzja premiera Tuska o udzielenie kontrasygnaty wnioskowi prezydenta o powołanie 4. nowych członków zarządu uspakaja trochę sytuację wokół NBP, ale jak się można domyślać, została podjęta przez Tuska ze strachu przed negatywnymi skutkami destabilizacji polityki monetarnej. W ostatnich tygodniach doszło do poważnej dewaluacji złotego w stosunku do najważniejszych walut, amerykańskiego dolara o ponad 10% do prawie 4 zł i euro o ponad 4% do ponad 4,4 zł, a także wzrostu oprocentowania naszych obligacji do prawie 6,5% i gwałtownego spadku wartości najważniejszych wskaźników Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Ale zgoda premiera Tuska na nowych członków zarządu NBP to zaledwie mały krok w stabilizacji sytuacji wokół NBP, bo przecież ciągle rządząca koalicja proceduje wniosek o postawienie prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Przypomnijmy, że większość koalicyjna w sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej przegłosowała wstępny wniosek o postawienie szefa NBP przed TS i teraz czeka on na głosowanie na sali plenarnej Sejmu, Jak się wydaje, rządzący wahają się, czy ten wniosek wprowadzać pod głosowanie w Sejmie, bo zgodnie z rozstrzygnięciem TK powinien on uzyskać aż 3/5 głosów za tym wnioskiem, a takiej większości koalicja 13 grudnia nie ma. Rządzący wprawdzie twierdzą, że wystarczy im zwykła większość i przegłosowanie wniosku oznaczałoby usunięcie prezesa Glapińskiego z funkcji prezesa NBP, ale być może wspomniane wyżej zagrożenia w postaci dewaluacji złotego, podwyższenia oprocentowania obligacji, czy spadków najważniejszych wskaźników na giełdzie, trochę ostudzi cen dotychczasowy zapał.

Przypomnijmy, że głównym zarzutem sformułowanym we wniosku o postawienie prezesa NBP przed TS, podpisanym przez 191 posłów koalicji 13 grudnia, jest skup przez NBP papierów Skarbu Państwa od banków komercyjnych, aby te były zainteresowane zakupem papierów emitowanych przez Polski Fundusz Rozwoju (PFR) i Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) i ta operacja jest nazwana finansowaniem deficytu budżetowego, co byłoby naruszeniem art. 220 ust. 2 Konstytucji RP. Tyle tylko, że wyżej wymieniona operacja prowadzona w latach 2020-2021 przez NBP, to klasyczne tzw. luzowanie ilościowe, prowadzone przez większość banków centralnych w sytuacji zagrożenia gospodarki danego państwa kryzysem gospodarczym, który mógłby skutkować wysokim bezrobociem i nie ma nic wspólnego z finansowaniem deficytu budżetowego przez bank centralny. Tego rodzaju operacje prowadził od 2008 roku Europejski Bank Centralny (EBC), przez kilkanaście lat na łączną sumę kilku bilionów euro, a także Amerykańska Rezerwa Federalna, Bank Centralny Anglii i inne banki centralne, wszystko po to, aby zarówno kryzys na rynkach finansowych z lat 2008-2009, jak i późniejszy kryzys covidowy, nie spowodowały załamania gospodarczego i wysokiego bezrobocia i nikt przy zdrowych zmysłach, nie zarzucał prezesom tych banków finansowania deficytów budżetowych.

Kolejne zarzuty o podejmowanie interwencji walutowych w grudniu 2020 i w marcu 2023 roku, które miały na celu zdaniem skarżących osłabienie wartości polskiej waluty, czy obniżenie stóp procentowych NBP w 2023 roku, które zdaniem skarżących miało mieć związek z kampanią wyborczą, mają także charakter polityczny, a nie merytoryczny. Jednoosobowe decyzje prezesa NBP, a decyzje kolegialne, odpowiednio zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej, a przypomnijmy, że przed TS, odpowiada się za decyzje indywidualne, a nie kolegialne. Następny zarzut, choć jak kulą w płot, to przekazanie przez NBP ministrowi finansów w połowie 2023 roku informacji do przygotowywanego projektu budżetu na 2024 rok, prognozy dotyczącej osiągnięcia zysku w wysokości 6 mld zł, który miałby zasilić budżet, choć ostatecznie okazało się, że na koniec roku bank osiągnął stratę w wysokości 20 mld zł. W tym przypadku sami skarżący piszą o prognozie zysku, a prognozy mają to do siebie, że nie muszą się sprawdzać, a wspomniana strata NBP jest związana z umacnianiem się złotego, bowiem rezerwy walutowe, których wartość sięgała w owym czasie już 200 mld USD po przeliczeniu na złote, miały niższą wartość, niż liczone na początku roku po słabszym kursie, a więc strata miały charakter papierowy, ale wpłaty zysku do budżetu, rzeczywiście być nie mogło.

Presja rządzących na niezależność banku centralnego będzie więc trwała, a zgoda premiera Tuska w ostatniej chwili na nowych członków zarządu NBP jest tylko potwierdzeniem, że podjął ze strachu przed dalszą destabilizacją polskiej gospodarki i finansów publicznych. Skoro 4-letnie jego rządy powiększają dług publiczny o blisko 1,4 biliona zł, a za odsetki od tego długu trzeba już płacić 6,5%, a może być jeszcze więcej, jeżeli bank centralny będzie dalej destabilizowany, to minister Domański musiał wytłumaczyć premierowi Tuskowi, że dalszy jego upór w sprawie zarządu , grozi bardzo poważnymi konsekwencjami.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.