Skandal w Sejmie, procedowaliśmy jednocześnie dwa takie same projektySkandal w Sejmie, procedowaliśmy jednocześnie dwa takie same projekty ustaw

Koalicja 13 grudnia tak się zapętliła, że w Sejmie procedowane są dwa identyczne projekty ustaw dotyczące poważnych zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), podatku dochodowym od osób prawnych (CIT) i podatku ryczałtowym.
Otóż dwa tygodnie temu Sejm przegłosował rządowy projekt ustawy o zmianach w PIT, CIT i podatku ryczałtowym, przy czym opozycji z kilkunastoma posłami rządzącej koalicji udało się do niej wprowadzić dwie fundamentalne poprawki.
Jedna dotycząca corocznej waloryzacji progów podatkowych w PIT o poziom inflacji i druga dotycząca pozostawienia na dotychczasowym poziomie stawki podatku CIT dla firm o obrotach powyżej 50 mln euro (w projekcie rządowym chciano ją podwyższyć z dotychczasowych 19% do 22%, a więc o 3 pp).
Ale radość z wprowadzenia tych poprawek trwała tylko parę dni. Otóż większość senacka koalicji 13 grudnia, po „złamaniu kręgosłupów” senatorom, odrzuciła te poprawki Sejmu, przy czym o ile jeszcze odrzucenie waloryzacji progów PIT nie rodziło wątpliwości konstytucyjnych, to już wpisanie przez Senat na powrót podwyżki stawek CIT w sytuacji, kiedy Sejm to podwyższenie stawek całkowicie z ustawy wyrzucił, powodowało poważne wątpliwości w tym zakresie.
Stąd skandaliczny pomysł rządu i wspierającej go koalicji 13 grudnia, aby zarzucić procedowanie ustawy sprzed dwóch tygodni, czyli w ogóle nie rozpatrywać w Sejmie poprawek Senatu do tej ustawy i w ten sposób zakończyć jej bieg.
Jednocześnie w środę w nocy wpłynął do Sejmu taki sam rządowy projekt ustawy o zmianach w PIT, CIT i podatku akcyzowym i w błyskawicznym tempie odbyły się jego dwa czytania na posiedzeniu plenarnym i późnym wieczorem ostateczne głosowanie.
Posłowie Petru i Kowalski zgłosili znowu poprawki o waloryzacji progów w PIT i odrzuceniu podwyżki stawek CIT, ale tym razem koalicja 13 grudnia na tyle się zmobilizowała, że nie udało się już tych poprawek w Sejmie przegłosować.
Przypomnijmy, że przyjęcie przez Sejm waloryzacji progów w PIT szacunkowo oznaczałoby, że już w 2028 roku w kieszeniach podatników tego podatku zostałoby dodatkowo ponad 4 mld zł, a w 2029 roku aż blisko 9 mld zł.
Platforma, która w kampanii wyborczej złożyła sztandarową obietnicę o wprowadzeniu kwoty wolnej w PIT w wysokości 60 tys. zł i przez 3 lata jej nie zrealizowała, nie jest w stanie jednak zaakceptować nawet waloryzacji progów w tym podatku, która dotyczyłaby wszystkich podatników.
A przecież na tę obietnicę Platforma złowiła setki tysięcy wyborców, zwłaszcza że w kampanii Donald Tusk mówił, iż wszystko ma dokładnie policzone, a Andrzej Domański nagrał nawet filmik, w którym obiecywał, że po jej wprowadzeniu emerytury i renty do 5 tys. zł oraz wynagrodzenia do 6 tys. zł będą zwolnione z podatku PIT.
A więc rząd Tuska nie tylko nie zrealizował sztandarowej obietnicy, a teraz zdecydował się zablokować w Senacie waloryzację progów podatkowych, co więcej, wystraszona koalicja 13 grudnia zdecydowała się zawiesić dalsze procedowanie tej ustawy w Sejmie, czyli nie głosować poprawek senackich.
Przypomnijmy także, że wspomniane przedłożenie podatkowe rządu proponuje kosmetyczne ulgi w podatku PIT, zaledwie dla 14% podatników tego podatku, bowiem wszystkich podatników tego podatku jest ok. 25,5 miliona.
Ale ta wspomniana wyżej kosmetyczna obniżka ma być sfinansowana podwyżką podatku CIT aż o 3 pp (z 19% do 22%) i wypchnięciem podatników podatku ryczałtowego z tego podatku poprzez ponad 8-krotne obniżenie wartości przychodów, jakie mogą osiągnąć i być ryczałtowcami.
Ta podwyżka podatku CIT o 3 pp ma dotyczyć firm o obrotach powyżej 50 mln euro, których w Polsce jest już około 5 tys., przy czym blisko połowa z nich to firmy polskie, które ten podatek płacą, druga połowa firmy z udziałem kapitału zagranicznego, a te z reguły realizują optymalizację podatkową.
Podwyżka CIT uderzy więc przede wszystkim w polskie duże przedsiębiorstwa, zmniejszając ich zysk netto, a więc środki, które najczęściej przeznaczają na inwestycje i tym samym znacząco uderzy w ich możliwości rozwojowe.
Stąd wspomniana poprawka uchwalona w Sejmie, przy sprzeciwie dużej części koalicji, została „odkręcona” w Senacie, a teraz wystraszona koalicja 13 grudnia zdecydowała zaprzestać dalszych prac nad tą ustawą.
Przypomnijmy także, że rząd PiS w 2021 roku podwyższył wartość przychodów dla ryczałtowców z ówczesnych 250 tys. euro rocznie do 2 mln euro rocznie, czyli z kwoty ponad 1 mln zł do ponad 8 mln zł. Teraz, po 6 latach, rząd Tuska proponuje ruch w drugą stronę.
Ograniczenie możliwości rozliczenia ryczałtowego tylko do przychodów do 250 tys. euro oznacza, że wszyscy przekraczający ten limit mają się przenieść do podatku liniowego PIT w wysokości 19%, albo do podatku wg skali progresywnej 12% i 32%.
To wypchnięcie z ryczałtu zresztą było uzasadniane przez Tuska i Domańskiego stwierdzeniami, wprawdzie nie wprost, ale jednak „że na biednych nie trafiło”. Wszak dotyczy to milionerów, tyle tylko że w tym przypadku przecież chodzi o obroty, a ewentualne dochody często stanowią zaledwie kilka – najwyżej kilkanaście procent tej kwoty.
Procedowanie w Sejmie dwóch takich samych projektów ustaw podatkowych, tylko dlatego, żeby wyeliminować z tej pierwszej poprawki zgłoszone zresztą przez posła koalicji 13 grudnia, z jednej strony pokazuje, w jakim koalicja jest stanie, z drugiej, że nie chce zaakceptować rozwiązań, które są wprawdzie namiastką, ale jednak próbą realizacji jej ważnego zobowiązania wyborczego, czyli kwoty wolnej w wysokości 60 tys. zł w PIT, bo waloryzacja progów dotyczy wszystkich podatników PIT.
Koalicja 13 grudnia głosowała więc ustawę o zmianach w PIT, CIT i podatku ryczałtowym do skutku, tę pierwszą, której nie udało się poprawić w Sejmie, wyrzuciła do kosza, a zamiast tego zaledwie przez 24 godziny przeprowadziła w Sejmie drugą identyczną, przy czym już w tym przypadku zdyscyplinowano na tyle posłów koalicji rządzącej, że zgłoszone poprawki o waloryzacji progów w PIT i niepodnoszeniu stawki podatku CIT z 19% do 22% nie uzyskały większości.
A więc koalicja 13 grudnia rządzi jak nie pałą, to uchwałą Sejmu, a jak potrzebna jest ustawa, to posuwa się nawet do jednoczesnego procedowania dwóch identycznych projektów, aby ostatecznie przyjąć ten, który był bliższy projektowi rządowemu.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
