Skandal w Sejmie, procedowaliśmy jednocześnie dwa takie same projektySkandal w Sejmie, procedowaliśmy jednocześnie dwa takie same projekty ustaw

mid-26b05411.webp
Posłowie na sali plenarnej Sejmu, fot. PAP/Radek Pietruszka
FacebookTwitter

Koalicja 13 grudnia tak się zapętliła, że w Sejmie procedowane są dwa identyczne projekty ustaw dotyczące poważnych zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT), podatku dochodowym od osób prawnych (CIT) i podatku ryczałtowym.

Otóż dwa tygodnie temu Sejm przegłosował rządowy projekt ustawy o zmianach w PIT, CIT i podatku ryczałtowym, przy czym opozycji z kilkunastoma posłami rządzącej koalicji udało się do niej wprowadzić dwie fundamentalne poprawki.

Jedna dotycząca corocznej waloryzacji progów podatkowych w PIT o poziom inflacji i druga dotycząca pozostawienia na dotychczasowym poziomie stawki podatku CIT dla firm o obrotach powyżej 50 mln euro (w projekcie rządowym chciano ją podwyższyć z dotychczasowych 19% do 22%, a więc o 3 pp).

Ale radość z wprowadzenia tych poprawek trwała tylko parę dni. Otóż większość senacka koalicji 13 grudnia, po „złamaniu kręgosłupów” senatorom, odrzuciła te poprawki Sejmu, przy czym o ile jeszcze odrzucenie waloryzacji progów PIT nie rodziło wątpliwości konstytucyjnych, to już wpisanie przez Senat na powrót podwyżki stawek CIT w sytuacji, kiedy Sejm to podwyższenie stawek całkowicie z ustawy wyrzucił, powodowało poważne wątpliwości w tym zakresie.

Stąd skandaliczny pomysł rządu i wspierającej go koalicji 13 grudnia, aby zarzucić procedowanie ustawy sprzed dwóch tygodni, czyli w ogóle nie rozpatrywać w Sejmie poprawek Senatu do tej ustawy i w ten sposób zakończyć jej bieg.

Jednocześnie w środę w nocy wpłynął do Sejmu taki sam rządowy projekt ustawy o zmianach w PIT, CIT i podatku akcyzowym i w błyskawicznym tempie odbyły się jego dwa czytania na posiedzeniu plenarnym i późnym wieczorem ostateczne głosowanie.

Posłowie Petru i Kowalski zgłosili znowu poprawki o waloryzacji progów w PIT i odrzuceniu podwyżki stawek CIT, ale tym razem koalicja 13 grudnia na tyle się zmobilizowała, że nie udało się już tych poprawek w Sejmie przegłosować.

Przypomnijmy, że przyjęcie przez Sejm waloryzacji progów w PIT szacunkowo oznaczałoby, że już w 2028 roku w kieszeniach podatników tego podatku zostałoby dodatkowo ponad 4 mld zł, a w 2029 roku aż blisko 9 mld zł.

Platforma, która w kampanii wyborczej złożyła sztandarową obietnicę o wprowadzeniu kwoty wolnej w PIT w wysokości 60 tys. zł i przez 3 lata jej nie zrealizowała, nie jest w stanie jednak zaakceptować nawet waloryzacji progów w tym podatku, która dotyczyłaby wszystkich podatników.

A przecież na tę obietnicę Platforma złowiła setki tysięcy wyborców, zwłaszcza że w kampanii Donald Tusk mówił, iż wszystko ma dokładnie policzone, a Andrzej Domański nagrał nawet filmik, w którym obiecywał, że po jej wprowadzeniu emerytury i renty do 5 tys. zł oraz wynagrodzenia do 6 tys. zł będą zwolnione z podatku PIT.

A więc rząd Tuska nie tylko nie zrealizował sztandarowej obietnicy, a teraz zdecydował się zablokować w Senacie waloryzację progów podatkowych, co więcej, wystraszona koalicja 13 grudnia zdecydowała się zawiesić dalsze procedowanie tej ustawy w Sejmie, czyli nie głosować poprawek senackich.

Przypomnijmy także, że wspomniane przedłożenie podatkowe rządu proponuje kosmetyczne ulgi w podatku PIT, zaledwie dla 14% podatników tego podatku, bowiem wszystkich podatników tego podatku jest ok. 25,5 miliona.

Ale ta wspomniana wyżej kosmetyczna obniżka ma być sfinansowana podwyżką podatku CIT aż o 3 pp (z 19% do 22%) i wypchnięciem podatników podatku ryczałtowego z tego podatku poprzez ponad 8-krotne obniżenie wartości przychodów, jakie mogą osiągnąć i być ryczałtowcami.

Ta podwyżka podatku CIT o 3 pp ma dotyczyć firm o obrotach powyżej 50 mln euro, których w Polsce jest już około 5 tys., przy czym blisko połowa z nich to firmy polskie, które ten podatek płacą, druga połowa firmy z udziałem kapitału zagranicznego, a te z reguły realizują optymalizację podatkową.

Podwyżka CIT uderzy więc przede wszystkim w polskie duże przedsiębiorstwa, zmniejszając ich zysk netto, a więc środki, które najczęściej przeznaczają na inwestycje i tym samym znacząco uderzy w ich możliwości rozwojowe.

Stąd wspomniana poprawka uchwalona w Sejmie, przy sprzeciwie dużej części koalicji, została „odkręcona” w Senacie, a teraz wystraszona koalicja 13 grudnia zdecydowała zaprzestać dalszych prac nad tą ustawą.

Przypomnijmy także, że rząd PiS w 2021 roku podwyższył wartość przychodów dla ryczałtowców z ówczesnych 250 tys. euro rocznie do 2 mln euro rocznie, czyli z kwoty ponad 1 mln zł do ponad 8 mln zł. Teraz, po 6 latach, rząd Tuska proponuje ruch w drugą stronę.

Ograniczenie możliwości rozliczenia ryczałtowego tylko do przychodów do 250 tys. euro oznacza, że wszyscy przekraczający ten limit mają się przenieść do podatku liniowego PIT w wysokości 19%, albo do podatku wg skali progresywnej 12% i 32%.

To wypchnięcie z ryczałtu zresztą było uzasadniane przez Tuska i Domańskiego stwierdzeniami, wprawdzie nie wprost, ale jednak „że na biednych nie trafiło”. Wszak dotyczy to milionerów, tyle tylko że w tym przypadku przecież chodzi o obroty, a ewentualne dochody często stanowią zaledwie kilka – najwyżej kilkanaście procent tej kwoty.

Procedowanie w Sejmie dwóch takich samych projektów ustaw podatkowych, tylko dlatego, żeby wyeliminować z tej pierwszej poprawki zgłoszone zresztą przez posła koalicji 13 grudnia, z jednej strony pokazuje, w jakim koalicja jest stanie, z drugiej, że nie chce zaakceptować rozwiązań, które są wprawdzie namiastką, ale jednak próbą realizacji jej ważnego zobowiązania wyborczego, czyli kwoty wolnej w wysokości 60 tys. zł w PIT, bo waloryzacja progów dotyczy wszystkich podatników PIT.

Koalicja 13 grudnia głosowała więc ustawę o zmianach w PIT, CIT i podatku ryczałtowym do skutku, tę pierwszą, której nie udało się poprawić w Sejmie, wyrzuciła do kosza, a zamiast tego zaledwie przez 24 godziny przeprowadziła w Sejmie drugą identyczną, przy czym już w tym przypadku zdyscyplinowano na tyle posłów koalicji rządzącej, że zgłoszone poprawki o waloryzacji progów w PIT i niepodnoszeniu stawki podatku CIT z 19% do 22% nie uzyskały większości.

A więc koalicja 13 grudnia rządzi jak nie pałą, to uchwałą Sejmu, a jak potrzebna jest ustawa, to posuwa się nawet do jednoczesnego procedowania dwóch identycznych projektów, aby ostatecznie przyjąć ten, który był bliższy projektowi rządowemu.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.