Rząd obniżył VAT na paliwa, obniżka cen o kilkadziesiąt groszyPo 6. tygodniach badań, rząd Tuska obniżył VAT na paliwa na 2 tyg., co skutkuje obniżką ich cen o kilkadziesiąt groszy

d9d91a1abb194a18b07a931a06cb0afb.webp
Dystrybutor paliw na stacji benzynowej / autor: Fratria
FacebookTwitter

Jak poinformował w czwartek na konferencji prasowej premier Donald Tusk po kilku tygodniach badań, a przede wszystkim poszukiwania środków w budżecie na pokrycie ubytku wpływów z podatków, jego rząd zdecydował się na obniżkę stawki podatku VAT z 23 proc. do 8 proc. na paliwa na zaledwie dwa tygodnie, do końca tego miesiąca.

Tym razem obniżono tylko stawkę podatku VAT, natomiast obciążenie paliw akcyzą pozostaje bez zmian, co oznacza, że ta dwutygodniowa obniżka nie ma żadnego znaczenia dla przedsiębiorców, w tym rolników, ponieważ oni odliczają sobie cały VAT zawarty w fakturach zakupowych, od podatku VAT zawartego z kolei w fakturach sprzedażowych.

Co więcej, już wczoraj, ponieważ minister ds. energii opublikował wysokość maksymalnych cen na paliwa na stacjach benzynowych obowiązujące w poniedziałek, okazało się, że ceny etyliny 95 będą o 80 groszy od ceny w piątek na stacjach Orlenu, a ceny oleju napędowego tylko o 70 groszy.

Przypomnijmy, że na czwartkowej konferencji prasowej premier Tusk twierdził, że obniżka podatku VAT pozwoli na wyraźną obniżkę cen paliw na stacjach benzynowych o mniej więcej 1 zł, ale w rzeczywistości, obniżki okazały się jednak znacznie niższe.

Zresztą na tej konferencji premier Tusk podał dwie informacje, które powodują poważne wątpliwości, czy szef rządu jeszcze ogrania rzeczywistość, bowiem najpierw stwierdził, że obniżka podatku VAT na paliwa to obniżka z 24 proc. na 8 proc., choć podstawowa stawka VAT w naszym kraju na towary i usługi i to od wielu lat to stawka wynosząca 23 proc., zresztą sam ją podwyższał z 22 proc. do 23 proc. w 2011 roku, podczas poprzedniego premierowania.

Po drugie premier stwierdził, że ta obniżka cen paliw na ostatnie dwa tygodnie sierpnia ma pozwolić Polakom na powrót z urlopów i wakacji, tak jakby większość z nas odpoczywała przez dwa miesiące, ci którzy wyjechali na nie pod koniec czerwca przy niższych cenach paliw, teraz dzięki „łaskawości” rządu Tuska wrócą do domów, także przy niższych cenach paliw.

Ta obniżka stawki VAT na 2 tygodnie to koszt dla budżetu około 0,5 mld zł i aż dziw bierze, że rezygnacja z takich dochodów podatkowych wymagała aż 6. tygodni namysłu i badań ministra finansów, który ponoć poszukiwał przez ten czas możliwości jej sfinansowania.

Skoro 20. gospodarka świata, dopiero po paru tygodniach badań, może sobie pozwolić na zaledwie 2. tygodniową obniżkę cen paliw, to albo tylko statystycznie jesteśmy w tej dwudziestce, albo też finanse publiczne po 2,5 roku rządów Tuska są wręcz w dramatycznie stanie.

Okazuje się, minister Andrzej Domański, z ogromnym trudem zrezygnował z ok. 0,5 mld zł wpływów z podatku VAT, a przecież przy dochodach budżetowych, które w tym roku mają wynieść blisko 650 mld zł, stanowi to zaledwie niecałe 0,08 proc. tych dochodów.

W tej sytuacji należy przypomnieć, że kiedy w roku 2022 w związku z agresją Rosji na Ukrainę, gwałtownie wzrosły ceny wszystkich surowców energetycznych, rząd PiS natychmiast obniżył stawki VAT i akcyzy na wszystkie nośniki energii, a więc prąd elektryczny, paliwa, gaz i ciepło systemowe, a także na nawozy sztuczne i żywność.

Te obniżone stawki (w niektórych przypadkach VAT został obniżony nawet do zera), obowiązywały aż przez 12 miesięcy, a w przypadku żywności nawet dłużej, co oznaczało ubytki po stronie dochodowej budżetu, rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych, mimo tego rząd, nie prowadził podatku od nadzwyczajnych zysków, aby w ten sposób wyrównać utratę dochodów podatkowych.

Przypomnijmy także, że mimo tych obniżek i takie wielomiliardowych ubytków po stronie dochodowej budżetu, deficyt budżetowy w 2022 roku wyniósł tylko 12,5 mld zł, podczas gdy za rządów Tuska, taki deficyt powstaje w ciągu zaledwie 10 dni.

Trzeba także mocno podkreślić, że to co się dzieje na rynku paliw prawie natychmiast przekłada się na inflację konsumencką, przypomnijmy tylko, że kiedy w w marcu tego roku, nie było reakcji rządu na gwałtowny wzrost cen paliw, wskaźnik inflacji za ten miesiąc wzrósł, aż o aż 0,9 pp z 2,1 proc. do 3,0 proc.

Później między innymi dzięki pakietowi CPN, inflację udało się obniżyć do poziomu 2,5 proc. w czerwcu, ale po powrocie stawek VAT i akcyzy do poziomu wyjściowego, w lipcu inflacja znowu wzrosła o 0,5 pp do 3,0 proc. i to tylko dlatego o tyle, a nie o blisko 1 pp, bowiem jednocześnie spadły ceny żywności o 0,4 pp, zresztą kosztem dochodów rolniczych.

Te gwałtowne wzrosty poziomu inflacji w marcu i w lipcu tego roku, tylko potwierdzają, jak wielki wpływ na inflację mają w właśnie ceny paliw, które są przecież częścią kosztów wytwarzania wszystkich towarów i świadczonych usług, a także ważną częścią wydatków przeciętnego koszyka zakupowego gospodarstw domowych w Polsce.

Jak się wydaje, obniżka cen paliw na tylko dwa tygodnie i to o kilkadziesiąt groszy, co więcej obojętna z punktu widzenia kosztów ponoszonych na zakup paliw przez przedsiębiorców w tym rolników, niewątpliwie nie będzie większego wpływu na obniżenie poziomu inflacji.

A przecież od 1 września wrócą na stacjach benzynowych wysokie ceny paliw i w związku z tym zarówno w sierpniu, jak i w kolejnych miesiącach, będą się one przekładały na kolejne coraz wyższe odczyty wskaźnika inflacji, a to najprawdopodobniej wpłynie na reakcję RPP na ten stan rzeczy.

Większość analityków jeszcze w lipcu spodziewała się kolejnej decyzji RPP o obniżce stóp, niestety może być dokładnie odwrotnie, jeżeli bowiem inflacja na dłużej wychyli się poza dopuszczalne pasmo 2,5 proc. +/- 1 pp, konieczna będzie podwyżka stóp banku centralnego.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.