Prezenty dla RosjiPrezenty dla Rosji
Wstrząsnęła mną historia sprzed kilkudziesięciu godzin: Litwa wydała Rosji obywatela tego kraju, który uciekł z obwodu królewieckiego i poprosił o azyl polityczny. Tego samego dnia został odesłany do Federacji Rosyjskiej.
Władz litewskich nie przekonały argumenty Rosjanina, że obawia się represji ze strony Moskwy ze względu na swoje wypowiedzi w mediach społecznościowych. Zwyciężyła skądinąd znana także w Polsce psychoza polegająca na szukaniu wszędzie rosyjskich szpiegów. Oni oczywiście są: ale bardzo często są to ludzie narodowości ukraińskiej czy białoruskiej, którzy w dużych ilościach są w naszym kraju i innych państwach regionu, a ze względu na znajomość języka rosyjskiego są naturalnym "zbiorem" do werbunku ze strony rosyjskich służb.
Czwarty przypadek
To już czwarty taki przypadek ucieczki z Rosji na graniczącą z nią – poprzez obwód uparcie przez Rosjan nazywany "kaliningradzkim" – Litwę. W jednym wypadku rosyjski uciekinier zwiał dalej do Francji. Jednak w pozostałych dwóch wypadkach, które miały miejsce w ostatnich latach już po rozpoczęciu przez Rosję wojny w Europie Wschodniej, Litwa tych klasycznych "uchodźców" politycznych – według definicji Unii Europejskiej – zwracała, niestety, stronie rosyjskiej. Być może był to element pewnej kalkulacji: władze litewskie uznały, że jak zaczną przyjmować pojedynczych uciekinierów z Królewca, to zaraz zostaną zalani całą rzeką Rosjan. Byłaby to nieco naiwna kalkulacja, ale taka mogła być. Fakt jest faktem: państwo deklarujące zdecydowany sceptycyzm wobec Moskwy, i to w jednej z paru największych skal w UE – zwraca każdego zwyczajnego Rosjanina, który prosi w nim o azyl polityczny. To jednak głęboka sprzeczność.
To napisawszy, jako historyk przypomnę dramat sprzed półtora wieku, gdy nasz rodak – oficer carskiej floty "białej Rosji" uciekł z rosyjskiego okrętu, który przybył do Stanów Zjednoczonych Ameryki, został przez administrację prezydenta Abrahama Lincolna wydany Rosjanom i powieszony. Była to niezmazana hańba strony amerykańskiej w relacjach z Polską. Po co tylko Litwa naśladuje ten wieczny wstyd?
