Owocowo-warzywna destrukcja UE!Owocowo-warzywna destrukcja UE!

FacebookTwitter

W 2024 roku wkład rolnictwa w PKB UE wynosił 532 miliardy euro, a 15 proc. tego wkładu, o wartości około 80 miliardów euro, pochodziło z produkcji świeżych owoców i warzyw. Producenci jabłek i pomidorów zrzeszyli się w 2024 roku w około 1500 organizacji producentów, w których było prawie 190 tysięcy członków-producentów.

W tym samym roku w UE funkcjonowało 69 wielkich zrzeszeń organizacji producentów owoców i warzyw. Same organizacje producentów odpowiadały w 2023 roku za ponad 40 proc. wartości produkcji tego sektora kierowanej na rynek unijny, a z budżetu UE otrzymały w tym roku ponad miliard euro wsparcia. I teraz kluczowe pytanie, które zadaje zespół ekspertów Europejskiego Trybunału Obrachunkowego w swym właśnie opublikowanym nowym raporcie: czy ta pomoc pomogła, czy zwiększyła konkurencyjność zrzeszeń i pośrednio opłacalność ich produkcji?

Pierwszy wniosek ETO jest taki, że odsetek rolników zrzeszających się do tej produkcji w UE spada, pomimo utrzymywania dotacji. Drugie ustalenie wskazuje, że następuje duży spadek liczby gospodarstw produkujących warzywa i owoce oraz występuje ogromny brak młodych rolników chcących zajmować się taką produkcją. Trzeci podnoszony problem jest taki, że w niektórych krajach nie ma zrzeszeń producentów albo jest ich mało, np. w Słowenii 0,8 proc. albo jest ich dużo jak w Danii – czyli 86 proc.

Wiadomo, że za całość spraw w rolnictwie odpowiada Komisja Europejska, która zafiksowała się na Zielonym Ładzie, co zmusiło producentów gruszek i kalafiorów do dodatkowych nakładów bez oszacowania wyników produkcji, która po prostu ze względu na ochronę środowiska stała się droższa. ETO zwraca również uwagę w raporcie, że przyszłość produkowanych w UE warzyw i owoców w latach 2028–2034 nie rysuje się klarownie, bo o sposobach finansowania tej produkcji będą decydować w większym stopniu państwa członkowskie. Inaczej mówiąc UE wychodzi z własnych butów regulacji tego sektora i mówi, radźcie sobie sami.

Wsparcie UE dla producentów jest ważne ale nie równoważy, jak wynika z raportu kosztów energii, wody, zakupu nasion, nawozów czy produktów fitosanitarnych. Także więc i w tym obszarze polityka klimatyczna UE pogrąża producentów, bo poza UE energia jest tańsza, środki ochrony roślin mogą być stosowane w sposób mniej kontrolowany i dlatego pomidory z Maroka są tańsze niż z Hiszpanii. UE wymaga, przy pomaganiu producentom, by produkty unijnych sadowników i ogrodników były certyfikowane, co zwiększa biurokrację w sposób oczywisty. Oczywiście sukcesy producentów zależą też od ich zdolności organizacyjnych i siły negocjacyjnej na rynku. W tym wypadku np., koncentracja sprzedaży owoców i warzyw w Polsce wynosi 6 proc., a w Belgii 63 proc. więc producenci z Belgii dyktują ceny konsumentom.

Utrata atrakcyjności

Najgorszą rzeczą w bałaganie dotacyjno-biurokratycznym jest to, że organizacje producentów w UE tracą na atrakcyjności. ETO podał właśnie informację, że stopień zorganizowania producentów warzyw i owoców wynosił w 2023 roku 42 proc. i rósł on w latach 2012–2017, a obecnie znajduje się na poziomie niższym niż w 2012 roku. Drastycznie też spada w UE liczba członków organizacji producenckich. W 2012 roku tych członków-producentów było 312 tysięcy a obecnie około 190 tysięcy. Inną katastrofą producentów jest również fakt, że organizacje producentów nie chcą albo nie umieją skutecznie złożyć wniosków o fundusze UE. Z Polski robi to tylko 8 proc. organizacji producentów warzyw i owoców a z Hiszpanii 35 proc.

Oczywiście raport ETO nie dotyka kwestii najważniejszej, bo nie takie było jego zamierzenie. Otóż nic nie mówi o napływie owoców i warzyw spoza UE, o umowie handlowej z Mercosur, strajkach rolników i sadowników, które będą narastały. Ciężary wynikające z polityki klimatycznej, kontynuowanej jak zapowiedziała ostatnio w Strasburgu Ursula von der Leyen zubożą rolnictwo europejskie, ale może przebudzą tracących konkurencyjność rolników UE.

Życie sadownika i ogrodnika w UE przypomina więc coraz bardziej los zestresowanego pomidora, który skończy swój żywot w sałacie pośród sprowadzonych z Brazylii ogórków i z Urugwaju śmietany.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.