Paliwo po 5,19 zł coraz bliżej, ale za pół litraObietnica Tuska, czyli paliwo po 5,19 zł coraz bliżej, ale za pół litra

FacebookTwitter

Tuż po zakończeniu obniżki stawki podatku VAT na paliwa z 23% do 8%, od 1 września ceny paliw na stacjach benzynowych wręcz wystrzeliły i w ciągu zaledwie paru dni zbliżyły się do 8 zł za litr w przypadku Pb-95 i 9 zł za litr w przypadku oleju napędowego.

Tuż przed 1 września analitycy rynku paliw przewidywali, że po zakończeniu 2-tygodniowego pakietu CPN ceny paliw wzrosną o 70-90 groszy. Stało jednak inaczej i ceny poszybowały o ponad 1 zł w przypadku benzyny i ponad 1,50 zł w przypadku oleju napędowego.

Wygląda na to, że firmy paliwowe, w szczególności Orlen, wiodąca firma na rynku paliwowym w Polsce, chcą jak najszybciej odrobić utracone zyski z ostatnich dwóch tygodni i stąd te gwałtowne wzrosty cen na stacjach benzynowych.

Pół miliarda złotych i sześć tygodni namysłu

Przypomnijmy, że obniżka stawki VAT na 2 tygodnie to koszt dla budżetu około 0,5 mld zł i aż dziw bierze, że rezygnacja z takich dochodów podatkowych wymagała aż 6 tygodni namysłu i badań ministra finansów, który ponoć poszukiwał przez ten czas możliwości jej sfinansowania.

Skoro 20. gospodarka świata dopiero po paru tygodniach badań mogła sobie pozwolić na zaledwie 2-tygodniową obniżkę cen paliw, to albo tylko statystycznie jesteśmy w tej dwudziestce, albo też finanse publiczne po 2,5 roku rządów Tuska są wręcz w dramatycznym stanie.

Okazało się, że minister Andrzej Domański z ogromnym trudem zrezygnował z ok. 0,5 mld zł wpływów z podatku VAT, a przecież przy dochodach budżetowych, które w tym roku mają wynieść blisko 650 mld zł, stanowi to zaledwie niecałe 0,08% tych dochodów.

Jak reagował rząd PiS na kryzys energetyczny?

Przy tej okazji należy przypomnieć, że kiedy w roku 2022, w związku z agresją Rosji na Ukrainę, gwałtownie wzrosły ceny wszystkich surowców energetycznych, rząd PiS natychmiast obniżył stawki VAT i akcyzy na wszystkie nośniki energii, a więc prąd elektryczny, paliwa, gaz i ciepło systemowe, a także dodatkowo na nawozy sztuczne i żywność.

Te obniżone stawki (w niektórych przypadkach VAT został obniżony nawet do zera) obowiązywały aż przez 12 miesięcy, a w przypadku żywności nawet dłużej, co oznaczało ubytki po stronie dochodowej budżetu rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych. Mimo tego rząd nie prowadził podatku od nadzwyczajnych zysków, aby w ten sposób wyrównać utratę dochodów podatkowych.

Przypomnijmy także, że mimo tych obniżek i takich wielomiliardowych ubytków po stronie dochodowej budżetu deficyt budżetowy w 2022 roku wyniósł tylko 12,5 mld zł, podczas gdy za rządów Tuska taki deficyt powstaje w ciągu zaledwie 10 dni.

Ceny paliw napędzają inflację

Trzeba także mocno podkreślić, że to, co się dzieje na rynku paliw, prawie natychmiast przekłada się na inflację konsumencką. Przypomnijmy tylko, że kiedy w marcu tego roku nie było reakcji rządu na gwałtowny wzrost cen paliw w związku z rozpoczęciem konfliktu w Zatoce Perskiej, wskaźnik inflacji za ten miesiąc wzrósł aż o 0,9 pp., z 2,1% do 3,0%.

Później, między innymi dzięki pakietowi CPN, inflację udało się obniżyć do poziomu 2,5% w czerwcu, ale po powrocie stawek VAT i akcyzy do poziomu wyjściowego w lipcu inflacja znowu wzrosła o 0,5 pp., do 3,0%. I to tylko dlatego o tyle, a nie o blisko 1 pp., bowiem jednocześnie spadły ceny żywności o 0,4 pp., zresztą kosztem dochodów rolniczych.

Te gwałtowne wzrosty poziomu inflacji w marcu i w lipcu tego roku tylko potwierdzają, jak wielki wpływ na inflację mają właśnie ceny paliw, które są przecież częścią kosztów wytwarzania wszystkich towarów i świadczonych usług, a także ważną częścią wydatków przeciętnego koszyka zakupowego gospodarstw domowych w Polsce.

Droższe paliwo, wyższa inflacja i możliwa reakcja RPP

Obniżka cen paliw tylko na 2 tygodnie w II połowie sierpnia wprawdzie złagodziła kolejny skok inflacji, ale z tzw. szybkiego odczytu inflacji wynika, że na koniec sierpnia wyniosła ona już 3,4% i tylko dlatego, że po raz kolejny ceny żywności były niższe niż w sierpniu roku ubiegłego.

Gwałtowny wzrost cen paliw przynajmniej o 1-1,5 zł na litrze będzie się przekładał na kolejne, coraz wyższe odczyty wskaźnika inflacji i jeżeli nic się nie zmieni na rynku światowym, to po wrześniu inflacja może wzrosnąć o ok. 1 pp., a wskaźnik inflacji może wzrosnąć do prawie 4,5%, a to najprawdopodobniej wpłynie na reakcję RPP na ten stan rzeczy.

Większość analityków jeszcze w lipcu spodziewała się kolejnej decyzji RPP o obniżce stóp. Niestety, nic takiego się nie stało. Co więcej, jeżeli inflacja na dłużej wychyli się poza dopuszczalne pasmo 2,5% +/- 1 pp., a przecież po sierpniu znalazła się na tej granicy (wg szybkiego odczytu inflacja wyniosła 3,4%), konieczna będzie podwyżka stóp banku centralnego.

Państwo nieprzygotowane na zewnętrzne szoki

Niestety, pod rządami Tuska polskie państwo, w tym finanse publiczne, nie są przygotowane na żadne szoki zewnętrzne (tzw. czarne łabędzie). Nad obniżką cen paliw na 2 tygodnie rząd zastanawiał się blisko 6 tygodni, choć koszt tej operacji wynosił zaledwie 0,5 mld zł.

Wszystko wskazuje na to, że rząd Tuska, mimo tego, iż teraz ceny paliw sięgają 8 zł za litr Pb-95 i 9 zł za litr oleju napędowego, żadnej reakcji już nie będzie, może dlatego, że ceny te zbliżą się do słynnej obietnicy Tuska z kampanii wyborczej: paliwo po 5,19 zł, tyle tylko, że za pół litra.

Przypomnijmy jeszcze raz: w 2022 roku, tuż po agresji Rosji na Ukrainę, polskie finanse publiczne były stać na obniżenie stawek podatku VAT i akcyzy na prąd, paliwa, gaz i ciepło systemowe, a dodatkowo także na nawozy i żywność. Obniżki te obowiązywały przez 12 miesięcy, a na żywność nawet dłużej, a deficyt budżetowy na koniec tamtego roku wyniósł zaledwie 12,5 mld zł.

I to jest jedna z tych fundamentalnych różnic pomiędzy rządami PiS i Platformy z koalicjantami.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.