Egzekucja Pełczyńskiej po dymisji i taśmach w tv wPolsce24M. Pyza: Egzekucja Pełczyńskiej po dymisji i taśmach w tv wPolsce24. Tusk niczym Jabba the Hut

mid-26a27295.webp
Premier Donald Tusk na posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie (fot. PAP/Paweł Supernak)
FacebookTwitter

Nie ma co robić wielkiej bohaterki z Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz tylko dlatego, że stawiała się Donaldowi Tuskowi, aż w końcu postawiła się ostatecznie. Ale trzeba uczciwie przyznać, że w całym tym podłym towarzystwie obecnej koalicji zachowała najwięcej godności, próbowała walczyć o swoje pryncypia i to, co obiecywała wyborcom, nie za bardzo dawała się kupić błyskotkami. Przegrała, bo wrażliwy Szymon wbił jej w plecy sztylet wespół z BruTuskiem.

- Krzyż na drogę – rzuca (w Hanoi) jak zwykle wytworny pan premier. I opędza się, drżącymi już dłońmi, jak od tych muszek ongiś w Rzeszowie.

Andrzej Domański oznajmia (w studiu telewizji, którą Szymon Hołownia chce, jak mówi, „odplatformić”), że dzięki odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w rządzie jest mniej kłótni i napięć. A to znaczy, że pani minister samą swoją obecnością w gabinecie Donalda Tuska przysługiwała się Polsce. Bo jeśli tylko ktoś był w stanie choćby rozsadzać od środka idiotyczne i szkodliwe dla kraju pomysły tego rządu, to już ma plusa.

Telewizja z Wilanowa, przejęta niedawno przez obrzydliwie bogatego Republikanina zza oceanu, sufluje narrację o kłótliwej ministrze, która wręcz szantażowała koalicjantów, walcząc o swoje projekty. Pańcia, która zapisała się w annałach jako najbardziej niedorzeczna minister sportu u dawnego Tuska, wyrokuje w tejże telewizji, że Pełczyńska-Nałęcz odpowiada za zniszczenie partii Polska 2050.

Tak przebiega publiczna egzekucja kobiety, minister, koalicyjnej liderki.

Jak ujawnia telewizja wPolsce24 na obszernych taśmach ze spotkania online polityków tej partii, Pełczyńska-Nałęcz próbowała uświadomić, że za cenę paru stołków partia umiera (nie tylko tracąc poparcie do błędu statystycznego, ale kompletnie ulegając Tuskowi i porzucając swoje projekty, dając się zmarginalizować). Dwa dni później z kolejnych nagrań (już po wyrzuceniu Pełczyńskiej-Nałęcz i bez jej obecności) okazuje się, że sam Hołownia mówi swoim kolegom, że nie mogą się postawić i ogłaszać wyjścia z rządu, bo nie będą mieli wiceministra, wojewody i kogoś tam jeszcze. To się rozgrywa na takich poziomach serwilizmu!

Dziś niektórzy już widzą, że coś się skończyło. Ale gdzie byli wcześniej, jak wiceminister Jan Szyszko, który nie może się nadziwić w rozmowie z Rzeczpospolitą: „Mieliśmy mieć rząd koalicyjny trzech partii, które obiecały wyborcom różne rzeczy, a mamy rząd Koalicji Obywatelskiej, który realizuje jej agendę i styl uprawiania polityki oraz promuje twarze KO”?

W polityce jak na każdym bazarze – można kupować drogo, a można też tanio. Tusk jest mistrzem w kupowaniu po najniższej cenie. Zawsze otwarty, uśmiechnięty, zabawny, zaprasza do współpracy, rozmów, kompromisu, a potem okazuje się, że to bezwzględny despota, kochający trzymać wszystkich pod butem. Paweł Kukiz ostatnio podzielił się pewną hipotezą w tej sprawie, dotyczącą dzieciństwa pana premiera, ale to już temat na inną opowieść.

Ostatnie większe zakupy Tuska to partia Nowoczesna, która parę lat temu startowała z poparciem sięgającym 20 proc. (tak, tak, też mam takie zdanie o tych sondażach), a skończyła wchłonięta niczym drobna przekąska, jakby Jabba the Hutt kęsnął żabkę w swym pałacu na Tatooine. Został z niej (partii, nie żabki) najbardziej tragikomiczny rzecznik rządu od czasów Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a może nawet Krzysztofa Lufta. No i jeszcze pani wiceminister edukacji!

Wcześniej pan premier wyzerował Twój Ruch/Palikota (to wyjątkowa historia, bo kariera Tuska już jako premiera zaczyna się od kampanii z wielką rolą pieniędzy Palikota), nie mówiąc już o SKL, Agrounii, czy nawet UPR (stamtąd się wzięli Julia Pitera czy Sławomir Nitras, ale to historia sprzed ćwierćwiecza).

PSL zaś po 8 latach wspólnych z nim rządów skończyło z wynikiem 5,13 i najmniejszym klubem w historii. Teraz jest konsumowane, choć z kłopotami, bo to wciąż olbrzymia partia, mocno okopana, ale jeśli nie będzie innego dlań wyjścia, to zrealizuje się wspólna (ha, ha, ha) lista i po 2027 r. rozpocznie się proces trawienia.

Podobnie jest z Lewicą. Tu – lecąc Czarzastym – korzeń też silny, ale wszystko na dobrej drodze, wszak nawet gensek i jednocześnie minister od wyciekania danych publicznie już nie taki pewny samodzielnego startu.

To wszystko można by sprowadzić do prostego pytania: „co się stało z tym niedawnym poparciem dla wspomnianych partii?” i odpowiedzi: „zajrzyjcie w sondaże KO – od lat takie same”.

Niektórzy w Polsce 2050 właśnie przetarli oczy i próbują przecierać je kolegom, ale ci najczęściej są już po drugiej stronie rzeki (niektórym, nieopierzonym, zabrakło odwagi, gdy partia wcześniej pękała). I jak na dłoni widzimy to na nagraniach z ich spotkań.

Dowiadujemy się z nich też, że politycy Polski 2050 świadomie podnosili w Sejmie ręce za nielegalną kandydaturą Macieja Berka do TK. I dużo, dużo więcej. Warto to śledzić, bo mamy unikatową możliwość zajrzeć za kulisy rządowej polityki, przekonać się, jakie metody i kryteria tam obowiązują.

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.