Domański chwali się PKB, ale gdzie są podatki?Minister Domański chwali się wysokim wzrostem PKB, ale gdzie są podatki z tego wzrostu?

FacebookTwitter

Wczoraj minister Domański pochwalił się wzrostem PKB w II kwartale tego roku w wysokości 3,9%, co więcej także tym ,że na ten wzrost złożyła zarówno konsumpcja, inwestycje, jak i eksport, tyle tylko, że nie widać wyraźnego zwiększenia wpływów podatkowych, związanych z tym wzrostem. Jak wynika z komunikatu GUS w II kw. 2026 wzrost PKB wyniósł 3,9% w porównaniu z analogicznym kwartałem roku ubiegłego, przy czym wkład konsumpcji do tego wyniósł 2pp, inwestycji 1,3 pp, a eksportu 0,5 pp. Nie ulega więc wątpliwości, że z tego przyzwoitego, jak na warunki unijne, wzrostu PKB, budżet państwa powinien mieć wyraźny przyrost wpływów podatkowych ale jakoś tego nie widać i to mimo tego, że niewiele gorszy od II kw, był kwartał I, kiedy to wzrost PKB wyniósł 3,5%.

Tak się składa, że minister finansów w połowie sierpnia opublikował komunikat o wykonaniu budżetu w okresie styczeń-lipiec 2027, a więc po jego stronie dochodowej, powinny się znaleźć wpływy podatkowe z gospodarki po upływie II kwartału. Z komunikatu o szacunkowym wykonaniu budżetu państwa za 7 miesięcy tego roku, wynika, że deficyt przekroczył już 141 mld zł i brakuje prawie jednomiesięcznych dochodów podatkowych, czyli kwoty około 50 mld zł. Dochody budżetowe zostały wykonane tylko w 51,6%, a dochody podatkowe na jeszcze niższym poziomie bo 51%, natomiast upływ czasu to już ponad 58,3% i choć trudno tutaj o idealną zgodność, to wynosząca blisko 8 pp rozbieżność i to już w II połowie roku, jest poważnym sygnałem, że zaplanowanych dochodów podatkowych i w tym roku nie uda się zrealizować ( w 2024 roku zabrakło do planu aż 56 mld zł, a w 2025 roku prawie 42 mld zł). Także wydatki budżetowe po 7 miesiącach nie są w pełni zrealizowane, bo tylko w 51,7%, a więc nie wydano zgodnie z planem ponad 50 mld zł, co oznacza, że już teraz minister finansów przygotowuje się do cięć wydatków w końcówce roku.

A więc po 7 miesiącach ponad 141 mld zł deficytu, po stronie dochodowej brakuje już ok 50 mld zł dochodów podatkowych, bo zostały one wykonane zaledwie w 51%, gdy upływ czasu wynosi dokładnie 58,3%, a więc są one niższe od planowanych aż o ponad 7 pp. Z kolei po stronie wydatkowej zrealizowano wydatki w wysokości prawie 51,7% co oznacza, że są one o blisko 7 pp niższe od planu, a więc gdyby zostały zrealizowane w pełni, to deficyt budżetowy wyniósłby ponad 190 mld zł. To wszystko dzieje się w sytuacji kiedy minister finansów, jak się to zgrabnie nazywa, urealnił dochody budżetowe (czyli jej obniżył), czego dobitnym przykładem jest zaplanowanie w 2026 roku dochodów z VAT na poziomie 341,5 mld zł, podczas gdy w 2025 roku były one zaplanowane na poziomie 350 mld zł. Co więcej w 2026 roku przyjęto prognozę wzrostu PKB na poziomie 3,9%, inflację na poziomie 3%, co oznacza, że nominalny wzrost PKB to blisko 7%, a to jest właśnie baza do ustalania wpływów z głównego dochodu podatkowego, czyli VAT, który stanowi blisko 60% wszystkich dochodów podatkowych. Wszystko to potwierdza, że minister finansów kompletnie nie panuje nad realizacją budżetu zarówno w latach poprzednich jak po 7 miesiącach tego roku, mimo wzrostu gospodarczego, którym chwali się po upływie każdego kwartału.

Przypomnijmy, że w 2024 roku, mimo tego, że prawie wszystkie parametry makroekonomiczne były korzystniejsze niż w 2023 roku, bowiem mieliśmy do czynienia z wyraźnym wzrostem PKB ( 3,2% ), konsumpcji, płac, świadczeń emerytalno-rentowych i tylko inflacja była niższa, niż zakładano, zabrakło aż 56 mld zł dochodów budżetowych w stosunku do wielkości zaplanowanych. Zabrakło do planu prawie 30 mld zł dochodów z VAT i to mimo tego, że od 1 kwietnia 2024 roku kwietnia przywrócono 5% podatek VAT na żywność ( dodatkowe wpływy z tego tytułu ok 9 mld zł), co więcej minister finansów, chcąc mieć lepszą sytuację wyjściową, przerzucił przy pomocy mechanizmu przyśpieszonych zwrotów 12 mld zł wpływów z tego podatku z grudnia 2023 na styczeń 2024. Zabrakło także w stosunku do planu ponad 11 mld zł wpływów z PIT ( te jednak w końcówce roku, zostały przeniesione do budżetów jednostek samorządowych), a także blisko 10 mld zł wpływów z CIT, co przy wspomnianym wzroście PKB wynoszącym 3,2 % jest tak naprawdę nie do wytłumaczenia.

Z kolei jak wynika z analizy budżetu za 2025 rok minister finansów Andrzej Domański, nie wykonał dochodów podatkowych na kwotę aż 41,5 mld zł, a mimo tego wg premiera Tuska jest najlepszym ministrem w historii. W 2025 roku bowiem dochody podatkowe zostały wykonane zaledwie w wysokości 92,7% w stosunku do planowanych, co oznacza, że jak wspomniałem zabrakło do planu aż 41,5 mld zł, a przecież ten plan przygotowywał już w pełni, minister finansów Andrzej Domański. Minister Domański nie zrealizował zaplanowanych dochodów we wszystkich podatków stanowiących główne źródło dochodów podatkowych, a więc zarówno z podatków pośrednich takich jak VAT czy akcyza, ale także podatków dochodowych PIT i CIT. Z VAT zabrakło do planu aż blisko 28 mld zł z akcyzy około 6,6 mld zł, z CIT aż około 7 mld zł, a z PIT około 2 mld zł i to w sytuacji kiedy mieliśmy do czynienia z przyzwoitym jak na warunki unijne wzrostem PKB, który w cały roku 2025 wyniósł aż 3,6%.

Premier Tusk i minister Domański chwalą się przyzwoitym wzrostem PKB w kolejnych kwartałach tyle tylko, ze jak wynika z powyższej analizy corocznie dochody podatkowe są bardzo wyraźnie niższe od tych zaplanowanych, przecież przez tego samego ministra Domańskiego. Co więcej ten wzrost PKB jest cały czas oparty przede wszystkim na konsumpcji, dopiero w II kw tego roku wyraźniejszy wkład do tego wzrostu dały inwestycje, a przecież konsumpcja jest opodatkowana co do zasady stawką VAT w wysokości 23%, a więc wpływy z tego podatku powinny być wręcz wyraźnie wyższe od tych planowanych. A niestety jest dokładnie odwrotnie, nie tylko nie są wyższe, ale są wyraźnie niższe od planowanych, jak już wspominałem w 2024 roku były niższe aż o 30 mld zł, w 2025 aż o 28 mld zł, w roku 2026 także będą niższe o co najmniej kilkanaście miliardów i to mimo tego, że zostały zaplanowane na poziomie o 8, 5 mld zł niższym, niż w roku 2025.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.