Diesel strategiczny i newralgiczny od USA po EuropęDiesel strategiczny i newralgiczny od USA po Europę

Ameryka chce, by Unia Europejska sięgnęła po swoje strategiczne zapasy oleju napędowego, bo dzięki temu mógłby globalnie potanieć. –To mało prawdopodobny scenariusz, bo rezerwy strategiczne są utrzymywanie na wypadek wojny, a trwają dwie i widzimy eskalację działań Rosji wobec Ukrainy i nikłe szanse na porozumienie USA z Iranem – mówi prezes Instytutu Studiów Energetycznych dr Andrzej Sikora.
O pomyśle władz w Waszyngtonie na uwolnienie strategicznych rezerw przez Unię informują światowe media, po tym jak sekretarz ds. energii Chris Wright zapowiedział działania zmierzające do obniżenia ceny diesla w obecności prezydenta Donalda Trumpa.
Usłyszycie ogłoszenia od naszych przyjaciół w Europie o nowych dostawach oleju napędowego, które pojawią się na rynku, co znacząco spowoduje spadek cen oleju napędowego
– stwierdził Wright. Zaś portal Politico zasugerował, że administracja USA rozważa zwrócenie się do rządów europejskich o uwolnienie oleju napędowego z ich własnych rezerw strategicznych.
Strategiczne rezerwy oleju napędowego na dwa miesiące
Przypomnijmy, że każdy kraj unijny ma obowiązek posiadania takich zapasów ropy i gotowych paliw tak, by w sytuacji kryzysu wystarczyły na zaopatrzenie kraju przez 61 dni (lub w ilości odpowiadającej importowi w ciągu 90 dni). A jednocześnie sytuacja kontynentu, uzależnionego od importu jest coraz trudniejsza, zaś władze w Brukseli mówią wręcz, że Unia stoi w obliczu kryzysu cenowego. Paliwo w wielu krajach – szczególnie olej napędowy jest o ponad 20 proc. droższy na stacjach niż rok temu.
Choć rzeczywiście uwolnienie rezerw miałoby - zależnie oczywiście od skali – pozytywny wpływ na ceny, ale nie sądzę, by władze unijne zdecydowały się na taki krok
– mówi dr Andrzej Sikora, prezes Instytutu Studiów Energetycznych. I dodaje, że w Europie już praktycznie wykorzystano wszystkie możliwe inne rezerwy, ale sięgniecie po strategiczne to ostateczność.
Szczególnie że Unia nie do końca wierzy Donaldowi Trumpowi i nie ma innych zabezpieczeń na wypadek wojny. Tym bardziej, że zdają sobie sprawę, że wojna na Ukrainie nie słabnie, a jednocześnie trudno liczyć, że szybko uda się zawrzeć pokój na Bliskim Wschodzie
– mówi ekspert.
Dodatkowe 100 miliardów euro na import paliw
Kraje unijne ponoszą coraz wyższe koszty wojny USA z Iranem, płacąc coraz więcej za import tak ropy jak paliwa i gazu. Szacuje się, że koszty z tym zwiane są o nawet 100 mld euro wyższe niż rok temu, choć dostawy wzrosły tylko minimalnie. Obawy Brukseli budzi stan przygotowań do zimy i sezonu grzewczego, bo zapasy gazu ziemnego mniejsze niż być powinny o tej porze roku.
