Debata przyniosła „plusy ujemne” Sobkowiak-Czarneckiej Debata w Sejmie o pożyczce SAFE przyniosła „plusy ujemne” wiceminister Sobkowiak-Czarneckiej
Wczorajsza informacja bieżąca miała zostać wykorzystana przez klub sejmowy PSL-u do pochwalenia się skutecznością pożyczki SAFE dla rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego i jednocześnie wesprzeć pozycję ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza, który ją podpisywał razem z ministrem Domańskim, łamiąc w ten sposób art. 89 Konstytucji RP. Stało się jednak inaczej. Do Sejmu w imieniu resortu obrony przyszła wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, która od jakiegoś czasu wykorzystuje wszelkie możliwości, aby się podlansować – stąd między innymi rolki nagrywane zarówno z żołnierzami, z którymi je grochówkę, jak i pracownikami zakładów zbrojeniowych, którym tłumaczy, jakim to „zbawieniem” dla ich przedsiębiorstw jest pożyczka SAFE.
Pani minister zakładała, że podczas tej trwającej zwykle 1,5 godziny debaty zabłyśnie i zbierze – mówiąc językiem byłego prezydenta Lecha Wałęsy – „plusy dodatnie”. Okazało się jednak, że aktywność opozycji spowodowała, że były to raczej „plusy ujemne”.
Zabierając głos w tej debacie, przypomniałem, że pożyczka SAFE została zaciągnięta ze złamaniem prawa, a dokładnie art. 89 Konstytucji RP, bowiem duże zagraniczne zobowiązania finansowe – a pożyczka z odsetkami to kwota przynajmniej 360 mld zł (obecnie ok. 9% PKB) – powinny zaciągać się na podstawie ustawy i to ratyfikowanej przez Prezydenta RP.
Prezydent Nawrocki ustawę zawetował i przygotował własną, ale ta została zamrożona przez marszałka Czarzastego. W tej sytuacji rząd zdecydował się ją zaciągnąć bez ustawy, ale sam premier Tusk pod umową pożyczkową nie chciał się podpisywać i do tego wydelegował wicepremiera Kosiniaka-Kamysza i ministra Andrzeja Domańskiego.
Do tej pory – a umowa została podpisana w maju – Polska otrzymała dopiero zaliczkę w wysokości 6,5 mld euro, a więc około 28 mld zł, a do zakładów zbrojeniowych na koniec czerwca tego roku przekazano zaledwie 157 mln zł (a więc poniżej 1% środków).
Przypomnijmy, że wtedy, kiedy ta I transza została przekazana przez KE do Polski, zarówno wicepremier Kosiniak-Kamysz, jak i pełnomocnik rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka zapewniali, że środki te błyskawicznie zostaną przekazane zakładom zbrojeniowym w Polsce, z którymi wcześniej podpisano umowy na sprzęt wojskowy albo aneksy do tych wcześniej zawartych.
Przekazanie zaledwie 157 mln zł z 28 mld zł niestety nie jest niespodzianką. Minister finansów Andrzej Domański naciskał na zawarcie umowy pożyczkowej z KE nie dlatego, że chce szybko uzbrajać polską armię, ale dlatego, że potrzebuje środków zewnętrznych na finansowanie płynności budżetowej przy wynoszącym blisko 272 mld zł deficycie budżetowym i w sytuacji, kiedy dochody podatkowe po 3 kwartałach tego roku są mniejsze od planowanych aż o 48 mld zł.
Co więcej, co i rusz w związku z realizacją SAFE pojawiają się problemy, przed którymi ostrzegaliśmy rządzących – a więc nie tylko przekazywanie kolejnej transzy dopiero po precyzyjnym rozliczeniu otrzymanej zaliczki, ale także terminy realizacji poszczególnych umów.
Graniczną datą finansowania zakupów uzbrojenia z tej pożyczki jest grudzień 2030 roku i mimo że do końca tego terminu są jeszcze ponad 4 lata, to realizacja wielu poważnych kontraktów jest w tym czasie niemożliwa. W związku z tym polski rząd już teraz „błaga” Brukselę o wydłużenie tego terminu.
Nie jest jasne, czy zmiana unijnego rozporządzenia w sprawie realizacji SAFE będzie możliwa, więc wszystko wskazuje na to, że już na przykład zakupu czterech latających samolotów-cystern do tankowania w powietrzu nie będzie można z tych środków sfinansować, a te akurat zakupy miały być jednym z priorytetów.
Media donoszą także, że „za zakupy zbrojeniowe przepłacamy minimum dwukrotnie”, bo jest pożyczka SAFE i „pieniędzy się nie liczy, a jak ktoś oferuje coś taniej, to z przetargu go się eliminuje”, ale do tych informacji minister Sobkowiak w ogóle się nie ustosunkowała.
Przypomnijmy, że w ramach wynoszącej 43,7 mld euro unijnej pożyczki SAFE podpisano 62 kontrakty (50 nowych umów i 12 już podpisanych wcześniej aneksowano) na kwotę 124 mld zł (ponad 2/3 całej wartości pożyczki), ale w związku z tymi zakupami polska armia niestety nie pozyskała żadnych nowych zdolności wojskowych.
Są w tych zamówieniach te na bardzo ważny dla polskiej armii sprzęt w ramach podpisanych jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości umów ramowych, jak np. Kraby (96 sztuk), Borsuki teraz w wersji pływającej (146 sztuk), baterie przeciwlotnicze i tysiące różnego rodzaju wozów specjalistycznych, ale także sprzęt drobny, jak hełmy czy kamizelki kuloodporne. Te ostatnie rodzaje sprzętu powinny być finansowane z budżetu państwa, a nie z hucznie ogłaszanych pożyczanych za granicą środków.
Okazuje się także, że sama pożyczka SAFE okazała się wcale nie taka atrakcyjna, jak przekonuje minister Sobkowiak. Na poziomie unijnym ze 150 mld euro rozdysponowano tylko 130 mld euro, a na pozostałe 20 mld euro nie było chętnych.
Co więcej, z 19 krajów, pośród których KE rozdysponowała owe 130 mld euro, tylko 13 podpisało umowy z Brukselą, więc jest coraz bardziej prawdopodobne, że niektóre kraje z tej szóstki zrezygnują z przydzielonych im środków i do powtórnego rozdziału zostanie więcej niż 20 mld euro.
Minister w odpowiedzi zadeklarowała, że Polska będzie zabiegała o dodatkowe środki z tej pożyczki, choć już widać gołym okiem, że pieniądze z niej są wydatkowane nieefetktywnie, co więcej – w niezwykłym pośpiechu, co nie służy nie tylko racjonalności zakupów uzbrojenia, ale także cenom, które resort obrony jest gotowy za nie płacić.
A więc z debaty, na której minister Sobkowiak miała się podlansować, niewiele wyszło. Posłowie opozycyjni wyciągnęli na światło dzienne tyle mankamentów tej pożyczki, że wiceszefowa resortu obrony musiała się przede wszystkim tłumaczyć.
A ponieważ to wyjaśnianie wątpliwości i tłumaczenie się w sprawie pożyczki SAFE wyraźnie minister Sobkowiak nie szło, tego długo przygotowywanego występu w Sejmie nie będzie mogła uznać za udany – czyli mówiąc językiem Lecha Wałęsy, zdobyła wczoraj „plusy ujemne”.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
