Co go nie zabije, to go wzmocniJ. Jachowicz: Po roku prezydentury Karola Nawrockiego – Co go nie zabije, to go wzmocni

mid-26806379.webp
Fot. PAP/Paweł Supernak
FacebookTwitter

Pierwszy rok prezydentury Karola Nawrockiego był rokiem wojny, jaką wytoczyła mu koalicja 13 grudnia i jej lider Donald Tusk.

Wojny bezwzględnej, cynicznej, podstępnej. Obecny premier i jego najbliżsi współpracownicy trafnie ocenili, że największym zagrożeniem dla realizacji ich polityki będzie prezydent i drużyna polityków oraz doradców skompletowana w jego Kancelarii. Nic więc dziwnego, że rozpoczęto wojnę od pierwszego dnia po objęciu przez Karola Nawrockiego stanowiska prezydenta. Wojnę, która trwa do dziś. Wszystko wskazuje na to, że będzie prowadzona nadal. Najpewniej z większą intensywnością i bardziej brutalna – nawiązująca do pamiętnej brudnej kampanii wyborczej z pierwszej połowy 2025 roku.

Wprzęgając szeroko do tej batalii rozległy aparat państwa, włącznie do służb specjalnych. Wszak dla Donalda Tuska i jego koalicjantów – dziś w wielu przypadkach w wyniku poddańczej uległości można już określić ich mianem jego „sojuszników” - gra toczy się o najwyższą stawkę. W wyniku najbliższych wyborów parlamentarnych albo utrzymać się przy władzy, albo zostać skazanymi na całe dekady na polityczną banicję z nurtu rządzącego się demokratycznymi regułami państwa.

Od pierwszych tygodni sprawowania urzędu koalicja 13 grudnia postanowiła zmarginalizować rolę prezydenta Karola Nawrockiego poprzez kwestionowanie jego konstytucyjnych uprawnień. Najbardziej jaskrawym przykładem wykluczenia prezydenta z wpływu politycznego jest zablokowanie przez Sejm prezydenckich projektów kilkunastu już ustaw, ważnych dla poprawy funkcjonowania państwa. Ale też wielu propozycji ustawowych korzystnych dla poprawy bytu materialnego Polaków.

Przy tej okazji nie sposób pominąć oto takiego faktu. Symbolem szczególnym karykatury obecnej polskiej demokracji jest postać Włodzimierza Czarzastego w roli marszałka Sejmu, który wręcz ostentacyjnie, całkowicie bezprawnie „nadał” sobie status organu sejmowego uprawnionego do zatrzymywania prezydenckich projektów ustaw. Nie wprowadzał ich w obieg zgodny z obowiązującymi procedurami. – Nie będę nadawał im biegu. I co mi zrobicie?! – zdaje się mówić Włodzimierz Czarzasty – po ogłoszeniu swoich planów jako marszałka Sejmu. Tym samym marszałek Włodzimierz Czarzasty podeptał stosowanych zwykle reguły sejmowe.

Ale mamy przecież do czynienia z gwałtami obecnego rządu dokonanymi na konstytucyjnych uprawnieniach prezydenta Karola Nawrockiego. Choćby na bezprawnym odsunięcie Dariusza Barskiego z funkcji Prokuratora Krajowego było niezgodne z konstytucją, gdyż taka decyzja nie może być podjęta bez pisemnej zgody prezydenta.

Obecna koalicja dokonała gwałtu na rzeczy, której brzemienne skutki mogą trwać przez najbliższe dziesięciolecia. Wbrew stanowisku prezydenta, rząd łamiąc konstytucję podpisał z Komisją Europejską na kwotę 43,7 mld euro (ok. 185 mld zł) umowę pożyczki na realizację programu SAFE. Pieniądze te – obarczone ruchomym podatkiem - mają być wykorzystane na modernizację i inwestycje obronne.

Sprawa ta rykoszetem, dzięki działaniom rządu, czerpiącego przyjemność z nękania Kancelarii Prezydenta, nabrała wymiaru kabaretowego. Prokuratura pod kierunkiem Waldemara Żurka, próbuje postawić zarzuty kilku współpracownikom prezydenta Karola Nawrockiego, za to, iż rzekomo mieli oni nakłaniać swojego zwierzchnika do odrzucenia pożyczki SAFE.

Niezależnie od różnych decyzji, mających jednoznaczną wymowę bagatelizowania lub lekceważenie roli i uprawnień prezydenta, politycy Koalicji Obywatelskiej – z aktywnym udziałem głównie postaci, samego premiera i wicepremiera Radosława Sikorskiego i– zwykle z domieszką agresji atakowali Karola Nawrockiego.

W upowszechnieniu czarnego obrazu Karola Nawrockiego znaczącą rolę pełnili w minionym roku znane postacie spoza świata polityki, w tym także, co bardzo smutne, cenieni za swoje osiągnięcia zawodowe, ludzie nauki.

Co ciekawe, niedawno Janusz Lewandowski, wieloletni europoseł Platformy Obywatelskiej, wysunął tezę, że prezydentura Karola Nawrockiego odcisnęła się negatywnie na poziomie debaty w Polsce. – Wzrósł kult bylejakości, kult prostactwa, wręcz uświęcenie chamstwa” – ubolewał „król” prywatyzacji w okresie wczesnej III RP z lat 90.

Na rozpaloną najwyraźniej od upałów głowę europosła Janusza Lewandowskiego, chciałbym wylać wiaderko zimnej wody.

Oto fragment postu zamieszczonego w mediach społecznościowych przez wybitnego historyka filozofii, specjalizującego się także w etyce, prof. Tadeusza Gadacza.

Demokracja oparta jest na takich wartościach, jak: uczciwość, prawda, przyzwoitość, szacunek. Połowa polskiego społeczeństwa wybrała sobie natomiast po raz pierwszy w historii prezydenta sutenera, alfonsa, kibola, lichwiarza, kłamcę i ćpuna...

Tak, zgadzam się z profesorem Tadeuszem Gadaczem. Demokracja to także szacunek.

I dwa słowa na koniec. Po tym pierwszym roku wojny jaką, wypowiedziało prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wiele różnych środowisk, bo nie wspomniałem tu o części sędziów, o sprzyjających Koalicji Obywatelskiej mediach publicznych i prywatnych, muszą przyjąć pierwszą rocznicę jego urzędowania w nastrojach minorowych.

Mogę w skrócie powiedzieć, że Karol Nawrocki należy do gatunku silnych osobowości, który czerpie siły ze źródeł dla wielu intelektualnie i duchowo niedostępnych. To o takich ludziach Fryderyk Nietzsche powiedział: - Co nas nie zabije, to nas wzmocni.

Nie jest to wesoła wiadomość dla tych, którym się marzył całkiem inny prezydent.

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.