Banderyzm wam nie przeszkadza? Zdejmijcie ukraińskie flagi z urzędów!Płażyński: Banderyzm wam nie przeszkadza? Zdejmijcie ukraińskie flagi z urzędów!

Na gdańskim Urzędzie Miasta powiewa wciąż ukraińska flaga. Związanym z Donaldem Tuskiem władzom miasta nie przeszkadza, że w Kijowie banderyzm ustanawiany jest ideologią państwową.
Kiedy wchodziłem niedawno do gdańskiego magistratu powitała mnie ukraińska flaga. Dawno nie powinna ona widnieć na tym gmachu. Czym innym było bowiem zamanifestowanie solidarności z napadniętymi przez Moskali Ukraińcami, a zdecydowanie czym innym jest trwała obecność symboli obcego państwa w polskiej przestrzeni publicznej.
Te flagi z Gdańska i innych miast powinny zniknąć oczywiście także dlatego, że obecne władze Ukrainy nie szanują i obrażają Polaków. Ideologią państwową państwa ukraińskiego staje się banderyzm. Tutaj, niestety, nie ma już żadnych znaków zapytania. Tożsamość narodowa Ukraińców jest kształtowana przez tamtejszą klasę polityczną na etosie zbrodniczej, kolaborującej z Niemcami formacji. A w Gdańsku, Wrocławiu czy w Warszawie mieszkają bliscy tych, których banderowcy nabijali na widły i rąbali siekierami.
Domagając się usunięcia ukraińskich symboli z urzędów czy innych miejsc publicznych zarządzanych przez państwo i samorządy spotykamy się oczywiście z zarzutem „działania na rzecz Rosji” czy „rozpowszechniania putinowskiej narracji”. Pomijając już absurd tego typu sformułowań (putinowską narrację o konieczności „zdenazyfikowania Ukrainy” najmocniej wspiera dziś Wołodymyr Zełenski nadając oddziałom wojska imię „bohaterów UPA”) warto wciąż przypominać, co ci antyputiniści dnia ostatniego wyprawiali jeszcze kilka lat temu.
W Gdańsku były to szczególnie widoczne. Już po aneksji Krymu tutejszy marszałek a przy okazji lider Platformy Obywatelskiej promował współpracę z Obwodem Kaliningradzkim, zapraszając Rosjan na zakupy do naszego miasta. Ten sam Mieczysław Struk, razem z posłanką Agnieszką Pomaską i innymi prominentnymi przedstawicielami PO domagali się przywrócenia małego ruchu granicznego z naszpikowanym szpiegami i wojskiem Królewcem. A „wielki antyputinista” Jacek Karnowski z Sopotu wojował z restauratorem, który nie chciał obsługiwać bogatych Rosjan zapraszanych do Trójmiasta przez Struka.
To my, patriotyczna prawica, zawsze mówiliśmy, kim jest Putin i czym jest Rosja. Ludzie Tuska woleli wtedy podlizywać się Kremlowi z zapałem niemal równym temu, z jakim dzisiaj podlizują się Ukraińcom Zełenskiego, Sadowego i innych miłośników Bandery.
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
