Starość bardziej pomyślna Starość bardziej pomyślna

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego ponad jedna czwarta Polaków to osoby powyżej 60. roku życia. Czy doświadczają pomyślnej starości?
W ostatnich 35 latach znacznie wydłużył się wiek życia ludzi w Polsce. Dla mężczyzn wynosi 74 lata – wzrósł o blisko osiem lat, dla kobiet – wzrósł o 6,5 roku, czyli do prawie 82 lat. To pokwitowanie postępu medycyny, lepszej diety i poprawy warunków pracy. Jedyne, krótkotrwałe załamanie tego trendu wystąpiło w okresie covidowym.
Postrzeganie człowieka starszego, emeryta czy rencisty jako osoby bezproduktywnej, a nawet obciążającej system polityk społecznych, doznaje wyczuwalnego uszczerbku. Zmieniają się stereotypowe „srebrne” granice i cezury. Wiele osób robi bardzo wiele, aby wyglądać lepiej, młodziej, pracować dłużej lub inaczej, ale efektywnie, i jak najpóźniej ewakuować się do strefy emerytalnej ciszy.
Emerytura jako wkroczenie do populacji ludzi starszych czy starych to prawdziwe źródło refleksji. Definicja naukowa emeryta nie brzmi zachęcająco: „Człowiek jako jednostka po raz pierwszy w swoim rozwoju doświadcza trwałej, nieodwracalnej i dostrzegalnej przez otoczenie transformacji w kierunku biologicznej, psychicznej i społecznej deprecjacji” (za Dorotą Kowalską-Pappe). Prawo do emerytury przysługuje 6 000 000 Polaków.
Każdy ma prawo czuć się młodo niezależnie od upływającego czasu lub niemłodo, będąc całkiem młodym. Czas jednak płynie nieubłaganie, a przełomowe urodziny zwykle dają do myślenia. 40, 50, 60... lat – hucznie je obchodzimy, witając inny etap życia.
Choć wszyscy się starzejemy, możemy starzeć się pomyślnie, naturalnie, pogodnie, nie zamartwiając się upływającym czasem. Dbając o ciało i umysł, sprawiamy, że jak najdłużej – nawet na emeryturze – chce się żyć…
Różne są postawy wobec zbliżającej się emerytury. U jednych to oczekiwanie, radość i uwolnienie od obowiązków, dla innych – sprzeciw wewnętrzny wobec zaliczania się do osób nieproduktywnych, wyrażany poprzez smutek, złość i żal. Większość doznaje mieszanych uczuć: od smutku i nostalgii po radość z korzystania z wolnego czasu.
Różne klasyfikacje mówiące o tym, kiedy naprawdę zaczyna się starość, nie oddają całej prawdy, bo każdy człowiek to inna opowieść, inna historia: „…nie tak to sobie wyobrażałam”, „…przyzwyczajam się do emerytury, ale się nie cieszę”, „…mam czas interesować się innymi sprawami”, „…zmieniam priorytety…”.
Wyobrażenia Polaków na temat życia na emeryturze są zróżnicowane. Badanie zrealizowane przez ARC Rynek i Opinia wskazuje, że 63 proc. Polaków na emeryturze chce poświęcić czas bliskim, a 52 proc. chce spędzić ten czas aktywnie na podróżach – tak o emeryturze myślą głównie młodsi ludzie. Jednak 24 proc. osób, zwłaszcza starszych, uważa, że to czas, w którym mogą pojawić się problemy finansowe. 39 proc. ankietowanych zamierza opiekować się wnukami.
Dużo zależy od nastawienia do życia, ale też od portfela. Średnia emerytura wynosi 4509,00 zł brutto, a finansowa elita emerytalna dysponuje kwotą powyżej 8000,00 zł brutto.
Mając zdrowie, optymizm i pieniądze, emerytura nie musi być końcem aktywności, lecz początkiem nowego etapu. Według stanu na dzień 6 października 2025 roku aż 23,77 proc. uczestników sondy (artykuł Gazety) przyznało, że zdecydowanie planuje przeprowadzkę, gdy tylko zakończy pracę zawodową – z dala od miejskiego zgiełku, aby zamieszkać bliżej natury, w domku lub apartamencie. Planując ciekawe i pełne wyzwań życie na emeryturze, zamożniejsi wybierają ciepłe kraje: Portugalię, Hiszpanię, Indonezję, Bali… Magazyn "International Living" publikuje co roku ranking, nazywany indeksem emerytalnym, w którym zamieszcza najlepsze kraje do wyjazdu na emeryturę.
Marząc o wyjeździe z kraju na „stare lata”, warto wziąć pod uwagę badania GUS, które wskazują, że oczekiwana długość życia wynosi 75–82 lata, ale już czas w zdrowiu (tzw. healthspan) wynosi zaledwie 62–65 lat. Zapewnienie sobie dostępu do dobrej opieki medycznej w miejscu zamieszkania jest więc kluczowe dla życia w zdrowiu i dobrostanie.
Warto też pomyśleć o tym wcześniej.
Badania w tym kierunku prowadzi prof. Marek Postuła z Uniwersytetu Medycznego w Warszawie – co zrobić, aby lata emerytalne były dobre? Podobnych wniosków dowodzi dr hab. Ewelina Pośpiech z Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, zajmująca się epigenetyką starzenia i stylu życia. Zapewnia ona, że każdy człowiek otrzymuje określony zestaw kart, ale to od niego zależy, jak będzie nimi grał. Są statystyki, które mówią, że gdyby każdy z nas odmłodził się o 7 lat, częstość chorób przewlekłych zmniejszyłaby się o 50%. Filary zdrowego stylu życia nie są szczególnie odkrywcze: zdrowa dieta, ruch, regeneracja, redukcja stresu. Tylko tyle i aż tyle. Zaangażowanie w zdrowie i prawidłowa profilaktyka zwiększają szansę na długowieczność. I choć ogólnie świadomość, że należy żyć zdrowo, jest powszechna, to w pośpiechu dnia codziennego o tym zapominamy. Warto zadbać zawczasu o kondycję i zdrowy styl życia, które mają niebagatelny wpływ na to, jak długo i w jakiej kondycji żyć będziemy. Nauka bowiem mówi, że o ile maksymalna długość życia jest uwarunkowana przez geny, to sami możemy wpływać na to, jak maksymalnie wykorzystać swój potencjał.
Od wieków ludzie pragnęli żyć długo. Kalifornijski milioner Bryan Johnson też postanowił „żyć wiecznie”. Wydał miliony dolarów na stworzenie procedur anti-aging. Ma 49 lat. Nie ma jednej pigułki odmładzającej – dziś bada się skuteczność rapamycyny, leku pozyskiwanego z bakterii glebowych występujących na Wyspie Wielkanocnej, stosowanego w transplantologii, a także bada się jego właściwości przeciwstarzeniowe (kiedyś takim lekiem miał być resweratrol).
Czy da się opóźnić starość? Twierdzi, że dzięki kuracji już wydłużył swój wiek o 5 lat. Każda minuta jego życia jest precyzyjnie wypełniona: codziennie przyjmuje koktajl składający się z 54 tabletek, potem następuje sesja na porost włosów z diodami, godzina w siłowni i 35 różnych ćwiczeń. Jego menu składa się z 2000 kalorii i przeważnie jest głodny. 100 lat to za mało – mówi Bryan. Terapia genowa ma mu zapewnić 120 lat. Tymczasem u Bryana zdiagnozowano autoimmunologiczne zapalenie żołądka, ale podobno się nie poddaje.
W sukurs takim praktykom idą prawdziwe farmy odmładzania, rynek medycyny estetycznej i kosmetologii, a nawet mody i designu. Na próżno jednak kobiety wygładzają twarze, a mężczyźni udają młodych dandysów, paradując w urzędach w modnych mokasynach bez skarpet, bo PESEL i tak się o nich upomni. Dobra wiadomość jest taka, że badania pokazują, iż wiek metrykalny niekoniecznie odzwierciedla rzeczywisty stan organizmu. Według badań dr. Markusa Wettsteina, psychologa z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie, dzisiejsi 60-latkowie czują się młodziej niż ich rówieśnicy 20 lat temu. „Ludzie odsuwają moment wejścia w starość, bo nie chcą utożsamiać się z jej negatywnym wizerunkiem” – zauważają autorzy badania.
To młodość dziś rządzi światem. Dzisiejsze wzorce kulturowe stawiają w kontrze młodość versus starość. Powstało pojęcie nazwane ageizmem, mające zapobiegać dyskryminacji ze względu na wiek. W tak lubianej przez nas nowoczesnej Japonii już istnieją puby „U40” (under forty) – starszym wstęp wzbroniony. A w show-biznesie starsi bohaterowie muszą być „młodsi od siebie”.
„Czas, który nie nadszedł” – film Julii Rogowskiej zaprezentowany na festiwalu w Gdyni – mówi o uwięzieniu w młodości. Trochę to metafora, a trochę aluzja do starzejącego się społeczeństwa, co zauważa reżyserka.
W nawiązaniu do pomrukiwania, że świat należy do silver generation, oglądamy film, gdzie widzimy coś odwrotnego – ludzi sterroryzowanych przez kult wiecznej młodości. Ci, którzy nie poddają się kuracji antygeriatrycznej, zamykani są w ośrodkach przymusowego odosobnienia.
Okiem reżyserki dojrzałość staje się podejrzana i niemile widziana. Wszędzie szuka się młodej krwi, młodych talentów, a przestaliśmy szanować i doceniać doświadczenie oraz mądrość, których nabywa się z wiekiem.
Wizja ta wydaje się dystopijna, niczym z Orwela, posunięta do skrajności, gdyby nie fakt, że w życiu realnym kult młodości staje się przymusem, a nie wyborem.
Do procesu dojrzewania i starzenia można podejść filozoficznie i duchowo. Japońska pisarka dojrzałości przekonuje, że SPOSÓB, W JAKI MYŚLIMY O STARZENIU, WPŁYWA NA SAMOPOCZUCIE I NA DŁUGOŚĆ ŻYCIA. Japońska sztuka odkrywania piękna w upływie czasu przekonuje, że w dojrzałości czeka nas wiele pozytywnych zaskoczeń.
Shibui i wabi-sabi. Shibui jest alternatywnym sposobem patrzenia na upływ czasu i doświadczanie późniejszych etapów życia. Jest blisko związana z japońską filozofią wabi-sabi, która polega na dostrzeganiu piękna w niedoskonałości. W czasach, kiedy technologia pozwala nam tworzyć iluzję perfekcji, shibui proponuje łagodną przeciwwagę. Przekonuje, że życie nie powinno upływać na obsesyjnych próbach kontrolowania tego, czego zatrzymać się nie da – jak ma to miejsce w przypadku upływu czasu.
Jak widać, starość ma różne odsłony i w zależności od tego, na którym jej szczeblu się znajdujemy, mogą czekać na nas różne wyzwania. Może się też o nas upomnieć rynek pracy. Szacuje się, że do 2050 roku osób w wieku 65+ będzie więcej niż tych mających 25 lat, stąd rosnące zainteresowanie silversami. Ponoć pewien brazylijski lekarz powiedział: wiek średni zaczyna się po 50. roku życia i powinien kończyć po 70. roku. Złote lata zaczynają się po 70. roku i kończą po 80. roku życia. Starość zaczyna się po 80. roku życia i kończy po 90. roku życia. Długowieczność zaczyna się po 90. roku życia i trwa.
Wspomniana silver generation to nie tylko modna, naturalna siwizna promowana przez znane, wypielęgnowane modelki i aktorki. Jak pokazują dane, silversi to ludzie (60+) aktywni zawodowo, z wiedzą i pomysłami – choć całkiem niedawno z niecierpliwością spieszono się, by pozbyć się ich z pracy, żegnając niechcianym bukietem kwiatów, aby zrobić miejsce młodym. Dziś z dumą informuje się, że np. w 2023 roku liczba założonych przez nich działalności gospodarczych sięgnęła 35 000, co stanowi 12% biznesów zarejestrowanych w Polsce.
Prawdopodobnie biorą sprawy w swoje ręce, bo nie są zbyt chętnie widziani przez pracodawców, którzy ponoć postrzegają ich jako mniej elastycznych i mniej biegłych w technologii.
Mimo utrwalonego stereotypu starego pracownika i jego niezbyt pochlebnego wizerunku puszcza się obecnie do niego oko z powodów demograficznych.
Dobrze jest mieć własny wybór: co zamierzamy zrobić z czasem na emeryturze, czy chcemy ją spędzić pracowicie, w podróży życia, na uniwersytecie trzeciego wieku, czy też opiekując się bliskimi w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. I tak zmierzać bez uszczerbku społecznego ku osobistej długowieczności…
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
