Żydzi w Belgii obawiają się o swoje bezpieczeństwo
Żydzi w Belgii obawiają się o swoje bezpieczeństwo z powodu rosnącego antysemityzmu. Burmistrz Brukseli: Trzeba bić na alarm

"W belgijskich miastach narasta antysemityzm, dlatego mieszkający w nich Żydzi obawiają się o swoje bezpieczeństwo".
„W belgijskich miastach narasta antysemityzm, dlatego mieszkający w nich Żydzi obawiają się o swoje bezpieczeństwo” — powiadomił burmistrz Brukseli Philippe Close.
Szef władz stolicy powiedział w rozmowie z dziennikiem „Le Soir”, że sytuacja wygląda już tak źle, że „trzeba bić na alarm”. Jego zdaniem Żydzi w Belgii boją się, co jest „nie do zaakceptowania”.
Wypowiadam się jako burmistrz Brukseli, gdzie mieszka duża część społeczności żydowskiej, ale także jako wiceprzewodniczący Partii Socjalistycznej. Musimy być obecnie bezkompromisowi w sprawie antysemityzmu
— zadeklarował Close.
W ocenie lewicowego polityka fakt, iż jego ugrupowanie jest „obrońcą sprawy palestyńskiej” nie oznacza, że powinno być ono mniej stanowcze w kwestii antysemityzmu.
Hamas jest organizacją terrorystyczną, głęboko represyjną, homofobiczną, a jej pierwszą ofiarą jest naród palestyński. Są tak samo niebezpieczni, jak izraelscy zwolennicy supremacji
— podkreślił burmistrz Brukseli.
edy/PAP
