Żurek uderza w prezydenta Nawrockiego. "Łamie konstytucję"Żurek uderza w prezydenta Nawrockiego. "Łamie konstytucję"
Szef MS Waldemar Żurek powiedział, że jeśli prezydent Karol Nawrocki nadal będzie nie dopełniał swoich obowiązków (jego zdaniem) w sprawie odebrania ślubowania od wybranego do Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka, to „będą podejmowane działania zastępcze". Zastrzegł, że dalsze kroki będą decyzją Berka.
Wybrany na początku września przez Sejm na sędziego Trybunału Konstytucyjnego Maciej Berek ostatnio skierował do prezydenta Karola Nawrockiego pismo z prośbą o „niezwłoczne" wskazanie miejsca i daty umożliwienia mu złożenia ślubowania. Napisał m.in., że zgodnie z przepisami niezłożenie ślubowania - potraktowane jako odmowa jego złożenia - mogłoby skutkować „zrzeczeniem się stanowiska sędziego TK". Jego zdaniem argument ten dodatkowo uzasadnia konieczność złożenia przez niego ślubowania „bez zbędnej zwłoki".
"Łamie konstytucję"
O kwestię ślubowania Berka podczas wtorkowego briefingu został zapytany minister sprawiedliwości.
Myślę, że Maciej Berek przechodzi taką drogę, jak poprzedni sędziowie, czeka na zaproszenie z Pałacu Prezydenckiego, wystosował pismo do Kancelarii Prezydenta z prośbą o zaproszenie
- odpowiedział Żurek.
Musimy mieć świadomość, że prezydent nie wykonuje należycie swoich obowiązków, moim zdaniem łamie konstytucję, ale my nie będziemy się temu biernie przyglądać
- zapewnił szef MS.
Jak zaznaczył Żurek kwestia dalszych kroków w tej sprawie będzie osobistą decyzją Berka i jego decyzją będzie to, czy będzie on „chciał złożyć takie ślubowanie wobec prezydenta, ale nie bezpośrednio w Pałacu".
Widzieliśmy już czterech sędziów, którzy złożyli takie ślubowanie, więc jeżeli prezydent dalej będzie nie dopełniał swoich obowiązków, to oprócz tego, że toczy się sprawa w prokuraturze, to będą podejmowane działania zastępcze, które mają ten sam skutek, bo chodzi o to, żeby taki sędzia mógł rozpocząć pracę w Trybunale
- mówił minister.
Żurek powtórzył, że „to jest kwestia bliskiego czasu, kiedy zobaczymy legalnie działający TK".
Wątpliwy wybór Berka
Berek, który wcześniej był ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, został wybrany na sędziego Trybunału 4 września tego roku. Jego kandydaturę zgłosili posłowie klubu KO. Posłowie opozycji, jak i prezydencka kancelaria wskazywała - jeszcze przed wyborem Sejmu - na wątpliwości co do spełnienia przez Berka wymogu formalnego w postaci dziesięcioletniej pracy w zawodzie prawniczym.
Przed 4 września Berek opublikował w mediach społecznościowych zaświadczenie Dziekana Rady Okręgowej Izby Radców Prawnych, zgodnie z którym uchwałą z 2002 r. został wpisany na listę radców prawnych i od dnia ślubowania do chwili obecnej posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. W dokumencie wskazano też, że Berek zgłosił w ewidencji wykonywanie zawodu radcy prawnego w okresie od 1 stycznia 2006 r. do 31 lipca 2009 r. oraz od 1 sierpnia 2012 r. do chwili obecnej.
W ubiegłym tygodniu rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz mówił, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od Berka, gdy ten przedstawi dokumenty potwierdzające, że spełnia wymogi formalne. Już wcześniej szef KPRP Zbigniew Bogucki oceniał, że „są gigantyczne wątpliwości co do tego, czy pan minister Berek ma dziesięcioletni staż radcy prawnego".
Nielegalne ślubowanie w Sejmie
Berek jest ósmą osobą wybraną przez Sejm obecnej kadencji na sędziego TK. Spośród siedmiu wybranych wcześniej, prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od czworga. W przypadku tej czwórki, według przedstawicieli KPRP, w Sejmie doszło do błędów. W związku z tym czworo sędziów złożyło podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta". KPRP nie uznaje tego za ślubowanie, prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił tych czworga sędziów do orzekania.
Czworo wybranych w marcu br. sędziów TK, od których prezydent nie odebrał osobiście ślubowania, złożyło skargę do ETPCz. Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo w sprawie dotyczącej ułatwienia prezydentowi nieodebrania ślubowania od czworga sędziów TK i niedopuszczenia ich do orzekania w TK.
xyz/źr. wPolityce za PAP
