Żurek ucieszył się z opinii KE. Lewandowski popsuł mu humorŻurek ucieszył się z opinii KE. Lewandowski popsuł mu humor

Komisja Europejska chwali Waldemara Żurka za przywracanie praworządności w Polsce. "To efekt bezkompromisowej walki z korupcją na szczytach władzy, cyfryzacji sądów i powrotu do śledztw wolnych od politycznych nacisków" - cieszy się Żurek. ". Bajki o „niezależnych” rankingach Komisji Europejskiej (zainteresowanej młotkowaniem konserwatywnych rządów i wspieraniem tych unioentuzjastycznych), można było opowiadać lata temu a nie teraz" - skontrował wpis Żurka mec. Bartosz Lewandowski.
Komisja Europejska opublikowała siódmą edycję corocznego Raportu o Praworządności w Unii Europejskiej (2026 Rule of Law Report). W oczach brukselskich urzędników niezależności sądów w Polsce uległa w ciągu ostatniego roku znaczącej poprawie. Ponad to niemal dwukrotnie miało zdaniem KE zwiększyć się zaufanie obywateli i przedsiębiorców do wymiaru sprawiedliwości. Te twierdzenia całkowicie przeczą temu, co rzeczywiście dzieje się dziś w Polsce, kiedy jedni sędziowie kwestionują status innych sędziów, ponieważ nie uznają legalnie uchwalonej i obowiązującej ustawy, a wyroki najwyższego sądu w Polsce - Trybunału Konstytucyjnego - są niepublikowane i lekceważone. Każdy widzi, że stabilność prawa nie istnieje. Waldemar Żurek cieszy się jednak jak małe dziecko, bo raport dotyczy ostatniego roku jego rządów w resorcie.
Zaufania nie buduje się pustymi obietnicami. Buduje się je odwaga w rozliczaniu nadużyć i konsekwencją w naprawianiu państwa. dzisiejszy raport Komisji Europejskiej to dowód, że obraliśmy słuszny kierunek. Niemal dwukrotny skok zaufania do wymiaru sprawiedliwości (z 26% do 42%) to nie przypadek. To efekt bezkompromisowej walki z korupcją na szczytach władzy, cyfryzacji sądów i powrotu do śledztw wolnych od politycznych nacisków. Nie zatrzymujemy się. Robimy swoje - dla obywateli, dla praworządności, dla bezpiecznej Polski w Europie
- napisał na X minister sprawiedliwości Waldemar Żurek i zacytował dane podane przez KE.
Z zestawienia Komisji Europejskiej wynika, że ocena niezależności sądów w Polsce uległa przełomowej poprawie w stosunku do lat ubiegłych. Poziom niezależności sądów jako dobry lub bardzo dobry ocenia obecnie 42 proc badanych. Dla porównania, w 2025 r. wskaźnik ten wynosił 26 proc., a w 2024 r. 28 proc. W sektorze przedsiębiorstw pozytywną ocenę wyraża 44 proc. firm. Oznacza to wzrost z poziomu 24 proc. w 2025 r. oraz 22 proc. w 2024 r.
- czytamy w komunikacie Ministerstwa Sprawiedliwości. Sęk w tym, że sytuacja petentów sądach jeszcze bardziej się pogorszyła, a oczekiwanie na wyrok wydłużyło. Nie mówiąc o tym, że nikt nie jest pewny orzeczenia, bo adwokaci mogą podważyć status sędziego.
Bajki KE i Żurka
Dla mec. Bartosza Lewandowskiego, który jest obroni w kilku głośnych sprawach osób prześladowanych przez obecną władzę (m.in. ks. Michała Olszewskiego), to, co twierdzi KE i z czego cieszy się Żurek to bajki. Przypomniał, jak "praworządnie" potraktowano sędziego Dariusza Łubowskiego, który nie wydał decyzji zgodnie z oczekiwaniami obecnej władzy. Postanowił uchylić Europejski Nakaz Aresztowania wobec przebywającego wówczas na Węgrzech posła PiS Marcina Romanowskiego, czym naraził się obecnej władzy. Pół roku temu Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Dariusz Łubkowski podczas swojej wypowiedzi dla Krajowej Rady Sądownictwa przedstawił m.in. oburzająca działania władzy wobec niego i sędziów, których obecna władza pogardliwie nazywa „neosędziami”.
Jasne. Szczególnie przykład sędziego Dariusza Łubowskiego, sędziów odwoływanych z delegacji bez uzasadnienia przez Ministra oraz tych zesłanych do getta w Sądzie Okręgowym w Warszawie udowadnia, że z niezależnością sądów jest wszystko w Polsce super. Bajki o „niezależnych” rankingach Komisji Europejskiej (zainteresowanej młotkowaniem konserwatywnych rządów i wspieraniem tych unioentuzjastycznych), można było opowiadać lata temu a nie teraz
- skomentował zachwyty Żurka mec. Bartosz Lewandowski.
portu KE? Wniosek może być tylko jeden. Komisja Europejska przede wszystkim chwali polskie władze za to, że bardziej szanują decyzje europejskich trybunałów, niż polską konstytucję, wyroki Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych. Zarówno TSUE jak i ETPCz podejmował orzeczenia bezprawnie ingerujące w nasz wymiar sprawiedliwości, co stanowi naruszenie traktatów stowarzyszeniowych. Ponad to, czy można uznać za przejaw praworządności wytyczne wytyczne premiera, który wezwał swych podwładnych by stosować prawo tak, jak je rozumieją, czyli nie tak, jak ono stanowi?
koal/X/ms.gov
