Żurek dostał bardzo mocną odpowiedź! "Rodem z czasów stalinowskich"Żurek dostał bardzo mocną odpowiedź! "Rodem z czasów stalinowskich"

zurek.webp
Waldemar Żurek i wpis Patryka Jakiego z portalu X/Fot. Fratria/X
FacebookTwitter

Waldemar Żurek nie może pogodzić się z wydaniem listu żelaznego Marcinowi Romanowskiego. Sędziego, który wydał dokument nazwał "neosędzią". Europoseł PiS Patryk Jaki wskazał na "knajacki język" ministra sprawiedliwości. Dodał, że wydanie listu jest niewygodne dla ekipy Donalda Tuska, gdyż "Romanowski może łatwo odpowiadać na te wszystkie chamskie spiny i obalać te argumenty".

Sąd Okręgowy w Warszawie wydał posłowi list żelazny, o czym poinformował na portalu X pełnomocnik Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski. To oznacza, że jeśli orzeczenie się uprawomocni, Romanowski nie będzie mógł zostać zatrzymany, ani aresztowany na terytorium Polski. 

Jednak broni nie zamierza składać prokurator generalny Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości szybko zareagował na medialne doniesienia o wydaniu listu żelaznego i od razu zapowiedział, że prokuratura złoży w tej sprawie zażalenie.

Dodatkowo Żurek zaatakował sędziego Konrada Mielcarka, który wydał list żelazny, nazywając go "neosędzią".

Co robi neosędzia ze stajni Ziobry? Nagle oświadcza, że… pisowskie prawo go nie wiąże, zasłaniając się konstytucją, którą przez lata deptano! Gdy te same przepisy uderzają w obywateli - mają działać bezlitośnie. Gdy uderzają w partyjnego kolegę - nominat tamtej władzy wyrzuca ustawę do kosza. Zasada „swoi chronią swoich” tutaj nie zadziała

- czytamy we wpisie Żurka na portalu X.

"Knajacki język"

Do publikacji ministra sprawiedliwości odniósł się europoseł PiS Patryk Jaki. 

Knajacki język, nagonka na sędziego jak za brunatnych czasów. Gdyby jeszcze ktoś nie zauważył, na czym polega Tuskowa „praworządność”, tj. siłowe przejęcie prokuratury i sądów (odsunięcie wbrew Konstytucji od orzekania tych, których władza nie lubi), bezprawne zabranie wszystkich środków Trybunałowi Konstytucyjnemu, bezprawne zlikwidowanie losowania sędziów i wyznaczanie ich z palca, lekceważenie wyroków SN – to dziś doszła jeszcze kolejna nagonka i groźby wobec sędziego, który orzeka nie tak, jak chce władza

- skomentował polityk.

Ja się tylko zastanawiam, jak zwykli ludzie, którzy tak szczerze gardłowali o „trójpodziale władzy”, niezależności sędziów od ministra sprawiedliwości i „niedopuszczalnych  nagonkach na sędziów”, po prostu sobie z tym radzą

- dodał.

"Rodem z czasów stalinowskich"

W kolejnym wpisie poruszył kwestię listu żelaznego, który według niego nie jest na rękę koalicji 13 grudnia.

Co ważne, list żelazny o niczym nie przesądza, a jest dla władzy tak niewygodny, bo wtedy Marcin Romanowski może łatwo odpowiadać na te wszystkie chamskie spiny i obalać te argumenty. W ustawionym areszcie (po likwidacji losowania) i za granicą nie mógł tego robić

- zauważył były wiceminister sprawiedliwości.

Co więcej, władza Tuska pokazała w przypadku kobiet, że w aresztach stosuje wobec osadzonych metody znęcania się rodem z czasów stalinowskich (polecam raport RPO). Dlatego w interesie całego państwa leży zapewnienie oskarżonym prawa do uczciwego procesu i standardów normalnego, cywilizowanego państwa

- wskazał.

xyz/źr. wPolityce X

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.