Znamy tło ustawy o zarobkach lekarzy. To będzie parasol dla swoich!Znamy tło ustawy o zarobkach lekarzy. To będzie parasol dla swoich!

shutterstock_2712349745.webp
(fot. shutterstock)
FacebookTwitter

Rząd Donalda Tuska zapowiadał ukrócenie gigantycznych pensji medyków i „porządkowanie finansów w ochronie zdrowia”. Projekt regulujący stawki lekarzy wywołał jednak potężne oburzenie. Zamiast realnych oszczędności w przepisach widać mechanizm, który zdemoluje budżety mniejszych placówek, a wybrańców pozostawi bez jakiejkolwiek kontroli. Najbardziej uderza fakt, że nowe ograniczenia nie dotknęłyby nawet takich postaci jak były koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym Dawid Kacprzyk!

Prace nad ustawą regulującą maksymalne stawki godzinowe dla lekarzy miały być wizerunkowym sukcesem koalicji rządzącej. Propozycja wprowadzenia sztywnego limitu na poziomie 240 zł za godzinę pracy miała uspokoić opinię publiczną zbulwersowaną doniesieniami o rekordowych kontraktach lekarskich. Szczegółowa lektura przepisów odsłania jednak obraz regulacji dziurawej jak sito.

240 zł za godzinę to pułap czy… cel? Presja płacowa rozsadzi szpitale powiatowe

Pierwszy zarzut dotyczy ekonomicznego absurdu zaproponowanego limitu. W wielu szpitalach powiatowych w całej Polsce, zwłaszcza w mniejszych miastach, lekarze dyżurują dziś za stawki rzędu 150–180 zł za godzinę.

Wprowadzenie przez rząd ustawowego pułapu 240 zł/h działa jak oficjalna sankcja: natychmiast wywoła lawinową presję płacową. Medycy już teraz zgłaszają roszczenia o wyrównanie stawek do kwoty wskazanej w projekcie.

Jeżeli państwo ogłasza stawkę 240 zł za godzinę, żaden lekarz na prowincji nie zgodzi się dyżurować za 160 zł. Dyrektorzy staną pod ścianą: albo zapłacą więcej, albo oddziały zostaną bez obsady.

Skąd szpitale mają wziąć na to środki? Odpowiedź jest bezlitosna: kosztem pacjentów. Pieniądze, które powinny trafiać na zabiegi, diagnostykę i skracanie kolejek, zostaną wchłonięte przez rosnący fundusz płac. W efekcie Polacy będą czekać na operacje i wizyty u specjalistów jeszcze dłużej niż dotychczas.

Parasol ochronny dla kierownictwa. Sprawa Kacprzyka wraca jak bumerang

Największe kontrowersje budzi jednak wyłączenie z limitów osób pełniących funkcje kierownicze. Rządowy kaganiec płacowy ma dotyczyć wyłącznie szeregowych lekarzy. Ordynatorzy, koordynatorzy oddziałów oraz ich zastępcy znaleźli się poza jakimkolwiek ograniczeniem.

Oznacza to, że ustawa w tym kształcie w ogóle nie objęłaby Dawida Kacprzyka, głośnego koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Warszawskim Szpitalu Południowym, którego zarobki stały się jednym z symboli kryzysu w służbie zdrowia. Skoro koordynatorzy są wyłączeni z limitu 240 zł/h, cała narracja rządu o ucinaniu kominów płacowych rozpada się w pył.

Co więcej, przepisy otwierają furtkę do masowych nadużyć w szpitalach:

  • ordynatorzy i koordynatorzy będą mogli powoływać dodatkowych zastępców wyłącznie po to, by ominąć ustawowe 240 zł/h;

  • zaufani pracownicy zyskają status funkcyjny, formalnie legalizując dowolne stawki;

  • podział w środowisku medycznym pogłębi się: szeregowi lekarze dostaną sztywny gorset, a dyrekcje i „znajomi królika” wolną rękę.

Uznaniowość w NFZ. Równi i równiejsi?

Jakby tego było mało, projekt przewiduje mechanizm zwolnień warunkowych. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na wniosek dyrektora placówki będzie mógł całkowicie zwolnić dany szpital z obowiązywania limitów.

Kryteria takich zwolnień pozostają nieostre i czysto uznaniowe. W praktyce oznacza to ryzyko ręcznego sterowania i politycznej dyskrecji: zaufane placówki lub szpitale w okręgach kluczowych polityków obozu władzy będą mogły płacić bez ograniczeń, podczas gdy reszta zmagać się będzie z brakami kadrowymi i widmem zamykania oddziałów.

Rządowy projekt zamiast obiecywanego ładu wprowadza chaos, nierówności i kolejny mechanizm wypychania publicznych pieniędzy z procedur leczniczych do kieszeni wąskiej grupy funkcyjnych medyków. Dla milionów Polaków czekających miesiącami w kolejkach do specjalistów to jasny sygnał: naprawa ochrony zdrowia znowu okazała się jedynie propagandową fasadą.

źr. wPolityce.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.