Zamówili w nocy pizzę Cenckiewiczowi. „Wstęp do prowokacji”Zamówili w nocy pizzę Cenckiewiczowi. „Wstęp do prowokacji”

Były szef BBB Sławomir Cenckiewicz poinformował, że w środku nocy dzwonił do niego dostawca pizzy, której nie zamawiał. Według niego może to być wstęp do prowokacji.
Z pozoru błahostka, ale w świetle ostatnich wydarzeń może budzić niepokój. Sławomir Cenckiewicz informuje, że w środku nocy dostawał telefony od dostawcy pizzy, której nie zamawiał. Były szef BBN uważa, że jego numer telefonu i adres zostały wykorzystane przez prowokatorów.
Sławomir Cenckiewicz wiąże incydent z fałszywymi alarmami, które stały się podstawą do m.in. wejścia policji do mieszkania szefa Republiki Tomasza Sakiewicza. Wcześniej lider Konfederacji Sławomir Mentzen informował, że „sprawcy do nękania dziennikarzy Republiki wykorzystują numer telefonu Kancelarii Mentzen”, zamawiając „spore ilości pizzy”.
Nie zamawiałem pizzy, a mimo to o godz. 2.16 na mój prywatny numer telefonu dzwonił do mnie rzekomy lub realny dostarczyciel pizzy, zaś domniemany kurier (z innego numeru telefonu) wysłał SMS-a. Z kolei firma Pyszne.pl poinformowała mnie SMS-em, że zamówienie „zostało anulowane”
– napisał na X Sławomir Cenckiewicz, publikując zrzuty ekranu ze swojego telefonu.
O tym wszystkim dowiedziałem się po włączeniu telefonu dziś o godz. 9.13. A zatem mój numer telefonu i lokalizacja (osiedle strzeżone) zostały wykorzystane przez prowokatorów. W tej sprawie podejmę stosowne kroki prawne domagając się identyfikacji prowokatora korzystającego z systemu zamówień Pyszne.pl (który rzekomo w moim imieniu i na mój adres zamawiał pizzę).
Cenckiewicz zwrócił się do premiera Donalda Tuska i ministrów Tomasza Siemoniaka i Marcina Kierwińskiego o „niebagatelizowanie procesu prowokacyjnego, który od kilku dni nęka wiele osób i telewizję Republika”.
Sytuacja obecna domaga się jednoznacznej reakcji, nie zaś publicznych drwin lub milczenia! Małe prowokacje zapowiadają często wielkie prowokacje… i problemy! – zaznaczył Cenckiewicz, wzywając do solidarności z dziennikarzami Republiki.
łw/X/Cenckiewicz
