Za nic mają głos rodziców! Wchodzi obowiązkowa "edukacja zdrowotna"Za nic mają głos rodziców! Wchodzi obowiązkowa "edukacja zdrowotna"

FacebookTwitter

Od 1 września edukacja zdrowotna będzie dla uczniów obowiązkowa, z wyjątkiem modułu o zdrowiu seksualnym. Przedmiot wchodzi do szkół w cieniu wniosku PiS do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów, które go wprowadzają.

W roku szkolnym 2026/2027 w planach lekcji znajdzie się nowy przedmiot obowiązkowy – edukacja zdrowotna. Nie jest on jednak nowością w szkole – w ubiegłym roku szkolnym zastąpił wychowanie do życia w rodzinie. Chętni uczniowie mogli wówczas chodzić na nieobowiązkowe zajęcia.

Od 1 września 2026 r. obligatoryjna dla wszystkich uczniów edukacja zdrowotna będzie nauczana w szkole podstawowej po jednej godzinie tygodniowo w klasach IV-VIII (w klasie VIII zajęcia będą realizowane nie dłużej niż do końca stycznia). W każdym roku szkolnym wymiar godzin zajęć edukacji zdrowotnej zmniejsza się o jedną godzinę w każdej z klas IV-VI; o dwie godziny w każdej z klas VII i VIII.

W szkołach ponadpodstawowych (liceum ogólnokształcącym, technikum i branżowej szkole I stopnia) – w wymiarze po jednej godzinie tygodniowo w dwóch wybranych przez dyrektora szkoły klasach (I i II albo II i III albo I i III), ale w każdym roku szkolnym, w którym są realizowane zajęcia edukacji zdrowotnej, wymiar godzin tych zajęć zmniejsza się o trzy godziny w każdej z klas.

Edukacja seksualna 

Jak wyjaśnił resort edukacji, godziny, o które pomniejszono wymiar godzin obowiązkowych zajęć, będą przeznaczone na realizację nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej – zdrowia seksualnego.

W szkołach podstawowych w klasach IV-VI zajęcia te będą realizowane w wymiarze po jednej godzinie w roku szkolnym, a w klasach VII i VIII – w wymiarze po dwie godziny w roku szkolnym. W szkołach ponadpodstawowych – w wymiarze po trzy godziny w roku szkolnym w dwóch klasach (I i II albo II i III albo I i III).

Nieobowiązkowe zajęcia nie będą podlegały ocenie i nie wpłyną na promocję ucznia do następnej klasy czy ukończenie szkoły.

O udziale w nich zdecydują rodzice ucznia lub sam uczeń – jeżeli jest pełnoletni. Uczeń niepełnoletni nie będzie chodził na zajęcia, jeśli rodzice złożą dyrektorowi szkoły pisemną rezygnację. Pełnoletni musi to zrobić sam.

W każdym roku szkolnym przed przystąpieniem do realizacji zajęć nauczyciel prowadzący, wraz z wychowawcą, musi przeprowadzić co najmniej jedno spotkanie informacyjne z rodzicami uczniów niepełnoletnich oraz z uczniami pełnoletnimi. Ma ono służyć przedstawieniu pełnej informacji o celach i treściach realizowanego programu nauczania, podręcznikach, materiałach edukacyjnych, materiałach ćwiczeniowych oraz o środkach dydaktycznych. Za przeprowadzenie tych spotkań odpowiedzialny jest dyrektor szkoły.

W podstawie programowej edukacji zdrowotnej obowiązkowych pozostanie dziewięć działów tematycznych: Wartości i postawy, Zdrowie fizyczne, Aktywność fizyczna, Odżywianie, Zdrowie psychiczne, Zdrowie społeczne, Zdrowie środowiskowe, Dojrzewanie (w szkole podstawowej), Internet i profilaktyka uzależnień oraz System ochrony (zdrowia w szkołach ponadpodstawowych).

Mocny sprzeciw 

Wyjątkiem będzie nieobowiązkowy komponent dotyczący zdrowia seksualnego. To właśnie on wzbudził największe kontrowersje jeszcze na etapie opublikowania projektu podstawy programowej przedmiotu w 2024 r. (zapowiadanego wtedy jako obowiązkowy). Głosy krytyczne popłynęły m.in. z Konferencji Episkopatu Polski.

Biskupi ocenili wówczas, że przedmiot jest sprzeczny z konstytucją. Powołując się na jej zapisy, zaznaczyli, że „wychowanie seksualne zgodnie z konstytucją pozostaje w kompetencjach rodziców, a nie państwa”, a „rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami”.

Przeciwko edukacji zdrowotnej i „edukacji seksualnej” protestowała też m.in. Koalicja na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły, skupiająca ponad 70 organizacji społecznych. W grudniu 2024 r. na stołecznym placu Zamkowym odbył się protest pod hasłem: „Tak dla edukacji, nie dla deprawacji”. Podobne protesty organizowano też w innych miastach.

Wniosek do TK

Obecnie przedmiot wchodzi do szkół w cieniu wniosku złożonego do Trybunału Konstytucyjnego przez posłów Prawa i Sprawiedliwości o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów „wprowadzających zarówno obowiązkowość edukacji zdrowotnej, jak i sposób traktowania tego komponentu edukacji dotyczącej zdrowia seksualnego”. Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek poinformował m.in., że posłowie PiS zwrócą się do TK także z wnioskiem o wydanie zabezpieczenia tak – jak mówił – żeby zaskarżone rozporządzenia szefowej resortu edukacji nie mogły być stosowane od 1 września br.

Z kolei minister Nowacka, odnosząc się do tych zapowiedzi, oceniła, że nie ma dzisiaj sprawnie działającego Trybunału Konstytucyjnego. Dopytywana, co zrobi w sprawie ewentualnego zabezpieczenia, oceniła, że „to jest żenada”. 

 Ponieważ pan Czarnek, który, przypomnę, był ministrem odpowiadającym za oświatę, nie zauważył, że są dwa przedmioty: obowiązkowy – edukacja zdrowotna i nieobowiązkowy – edukacja zdrowotna – zdrowie seksualne 

- powiedziała.

as/źr. wPolityce.pl za PAP

 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.