Wniosek o przesłuchanie Tuska. Komunikat prokuratury pogrąża premieraJest wniosek o przesłuchanie Tuska. Komunikat prokuratury pogrąża premiera

Donald Tusk odtrąbił dziś sukces swoich służb. Na podstawie domniemanych informacji od zaprzyjaźnionych wywiadów, premier zapewnił, że na 99,9 proc. Marcin Romanowski przebywa obecnie w Tyraspolu, stolicy nieuznawanego Naddniestrza, kontrolowanego przez Moskwę. Jednak tego samego dnia Prokuratura Krajowa wydała komunikat, w którym zaprzecza wypowiedzi szefa rządu. - Z uzyskanych wstępnych danych wynika, że podejrzany nie przekroczył granicy Republiki Mołdawii w ciągu ostatnich pięciu lat. Nie potwierdzono również, aby przekraczał granice państw sąsiadujących, tj. Rumunii i Ukrainy - czytamy w komunikacie PK. Na tę sytuację zareagował pełnomocnik posła PiS, mec. Bartosz Lewandowski.
Tusk na świadka
Mec. Lewandowski poinformował na X, że złożył wniosek do Sądu Okręgowego w Warszawie, by przesłuchać premiera.
W związku ze złożonym przez Marcina Romanowskiego wnioskiem o wydanie mu listu żelaznego, a także złożonym przeze mnie wnioskiem o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec mojego Klienta, składam do Sądu Okręgowego w Warszawie w obu sprawach wniosek o przesłuchanie pana premiera Donalda Tuska w charakterze świadka
- napisał prawnik, który powołał się przy tym na komunikat Prokuratury Krajowej.
W dzisiejszym komunikacie Prokuratura Krajowa stwierdza, że nie ma wiedzy czy Marcin Romanowski
jest w Naddniestrzu i podjęła szereg czynności dowodowych, aby to ustalić, wątpiąc w jego oświadczenie
- czytamy we wpisie mec. Lewandowskiego.
Na podstawie braku informacji, gdzie właściwie przebywa Romanowski, prokurator odmówił przyjęcia wniosku o zastosowanie tzw. listu żelaznego, gwarantującego zeznania z wolnej stopy. Jednocześnie za posłem wydany jest Europejski Nakaz Aresztowania (ENA).
Premier niechcący przekazał informację?
Prawnik zderzył informację prokuratury z wypowiedzią Donalda Tuska, który z 99,9-procentową pewnością oznajmił dziś przed posiedzeniem rządu, że poseł Romanowski przebywa w Naddniestrzu. Było to również okazją do wydania opinii o całym środowisku politycznym poszukiwanego przez służby Tuska polityka.
Chyba nie trzeba tu komentarzy. Sam ten fakt wystarczy za cały komentarz na temat nie tylko pana Romanowskiego, ale całej formacji politycznej, która korzystała z takich ludzi, kryła i do dziś ich kryje
- stwierdził szef rządu.
Właśnie tę wypowiedź premiera, o niemal pewnej wiadomości na temat pobytu byłego wiceministra sprawiedliwości, wykorzystał jego pełnomocnik.
"Oświadczenie Tuska nieocenionym wsparciem"
Pan premier Donald Tusk potwierdza, że dysponuje wiedzą dotyczącą miejsca pobytu mojego Klienta, a co za tym idzie jego depozycje - jako szefa rządu - będą kluczowe w zakresie potwierdzenia czy Marcin Romanowski
przebywa na terytorium UE czy nie
- podkreślił prawnik.
Jak zaznaczył, "warunkiem uchylenia ENA jest stwierdzenie, że osoba poszukiwana na terytorium UE nie przebywa".
List żelazny może być przez Sąd Okręgowy wydany w sytuacji, w której nie ma prawnej możliwości sprowadzenia osoby poszukiwanej do Polski
- podkreślił z drugiej strony mec. Lewandowski i jednocześnie docenił dzisiejsze zapewnienia Donalda Tuska:
W obu przypadkach oświadczenie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska jest nieocenionym wsparciem dla mojego Mandata i jest istotnym dowodem.
sx/X
