Wkrótce wybory na prezydenta Krakowa. Tusk wyznacza datęWkrótce wybory na prezydenta Krakowa. Tusk wyznacza datę

Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił dziś zażalenie na postanowienie oddalające protest ws. ważności referendum z 24 maja. Orzeczenie jest ostateczne i oznacza, że referendum jest ważne. Datę przedterminowych wyborów prezydenta miasta ma teraz wyznaczyć premier Donald Tusk. Dla Koalicji Obywatelskiej będzie to trudny czas, ponieważ odwołanie Aleksandra Miszalskiego szefa małopolskiej KO pociągnęło za sobą rozwiązanie struktur partyjnych w tym regionie. Komisarzem regionalnym KO została wicemarszałek Sejmu Dorota Niedziela. Trudno będzie jej zadowolić Tuska i odzyskać kontrolę nad Krakowem.
Dwa miesiące temu z krakowskiego ratusza z hukiem wyleciał prezydent Aleksander Miszalski z KO. W referendum za jego odwołaniem zagłosowało 171 581 mieszkańców, a przeciwko – 3 631. Aby referendum to było wiążące, w głosowaniu musiało uczestniczyć ponad 158,5 5 tys. mieszkańców. Procentowo frekwencja wyniosła 29,99 proc. przy progu ważności 26,98 proc. Choć według prawa wybory nowego włodarza muszą odbyć się w ciągu 90 dni, to premier Donald Tusk milczał do tej pory. Być może dlatego, że Sąd Apelacyjny musiał rozpatrzeć zażalenie na przebieg i ważność przeprowadzonego referendum. Dziś nie ma już żadnych wątpliwości, że referendum jest ważne i wiążące.
To jest prawomocne postanowienie. Nie przysługują od niego żadne środki odwoławcze
- powiedział rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie sędzia Tomasz Szymański.
Jak dodał, z uwagi na to, że postanowienie zapadło na posiedzeniu niejawnym oraz że na chwilę obecną nie sporządzono jego uzasadnienia (to sporządzane jest tylko na wniosek) motywy rozstrzygnięcia zostaną podane w odrębnym komunikacie.
O oddalenie protestu ws. ważności referendum - jako bezzasadnego - zawnioskowała do sądu komisarz wyborcza w Krakowie Dagmara Daniec-Cisło. Oceniła ona m.in., że w proteście nie przedstawiono ani jednego przypadku, ani jednej osoby, która pod wpływem materiałów dowodowych wnioskodawcy poszłaby na referendum.
Tuskowi nie spieszy się z wyborami w Krakowie? "Demokracja i państwo nie działają"
Tusk musi wyznaczyć datę przedterminowych wyborów
Postanowienie sądu apelacyjnego oznacza też, że premier może wyznaczyć datę przedterminowych wyborów w stolicy Małopolski. Na początku czerwca premier Donald Tusk pytany o datę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa, mówił, że zostały złożone protesty dotyczące referendum i w związku z tą procedurą termin wyborów może wypaść we wrześniu.
Do czasu wyboru nowego włodarza funkcję prezydenta sprawuje wskazany przez premiera Donalda Tuska dotychczasowy wiceprezydent Krakowa Stanisław Kracik.
Swoją kandydaturę na prezydenta miasta dotychczas zapowiedzieli: były prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś, Bartosz Bocheńczak (Konfederacja), Michał Drewnicki (PiS), jeden z inicjatorów referendum odwoławczego prezydenta miasta – Jan Hoffman, Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), Aleksandra Owca (Partia Razem), Monika Piątkowska (KO, PSL), Sławomir Pietrzyk (Socjaldemokracja Polska), Marta Ratuszyńska (ugrupowania Dobry Radom), celebrytka Marianna Schreiber, Grażyna Zofia Świat (Bezpartyjni Samorządowcy Małopolski), były radny Krakowa Łukasz Wantuch.
