Wawrykiewicz to czytał? Kida: Niech się pan nie kompromituje Wawrykiewicz to czytał? Kida: Niech się pan nie kompromituje
Konstytucjonalista dr Oskar Kida stanął w obronie prof. Genowef Grabowskiej, która uważa, że minister Maciej Berek w ogóle nie powinien ubiegać się stanowisko sędziego w TK. Ponieważ nie spełnia on ustawowych wymogów prezydent nie powinien zaprosić go na ślubowanie. Za tę opinię zaatakował panią profesor europoseł KO Michał Wawrykiewicz, używając protekcjonalnego tonu. "Pani Genowefo droga! Ślubowanie sędziego TK jest czynnością jednostronną!" - napisał na X Wawrykiewicz. "Pan sobie poczyta orzeczenia TK i przestanie się wreszcie kompromitować…" - odpowiedział mu dr Kida.
Jeżeli nie może wykazać się tym stażem, to znaczy, że nie odpowiada warunkom przewidzianym do kandydowania na to stanowisko
Absolutnie nie, bo prezydent wtedy złamie prawo, ponieważ zaprzysięgnie osobę, wiedząc o tym fakcie, że nie spełnia warunków. Zaprzysiągłby osobę wbrew ustawom i konstytucji
Wawrykiewicz vs Kida
Jasno brzmiąca ocena prof. Grabowskiej nie spodobała się europosłowi związanemu z KO Michałowi Wawrykiewiczowi, adwokatowi który w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy inicjował m.in. "Wolne sądy".
Pani Genowefo droga! Ślubowanie sędziego TK jest czynnością jednostronną! On/ona składa ślubowanie i już. To jego/jej decyzja. Nie ma czegoś takiego jak „zaprzysięgniecie” sędziego. Prezydent RP nie ma uprawnienia do dokonywania żadnych ocen, weryfikowania przesłanek etc. Nie ma
- napisał na X Wawrykiewicz bezczelnie omijając tytuł profesorski Genowefy Grabowskiej.
Wawrykiewicz nie tylko wprost zaprzeczył przepisom Ustawy o statusie sędziów TK, a dokładnie art. 4, który mówi wprost o ślubowaniu w obecności prezydenta, ale także zasadom zapisanym w konstytucji. W ich myśl prezydent RP jest strażnikiem konstytucji (art. 126 ust. 2) i ma obowiązek pilnowania jej przestrzegania. Każda decyzja prezydenta musi opierać się na przekonaniu, że „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa” (art. 7).
W przypadku ministra Macieja Berka takiego przekonania prezydent mieć nie może, ponieważ Sejm - choć uprawniony do wyboru sędziów TK - wybrał go całkowicie ignorując stawiane kandydatom przez prawo wymogi. O tym właśnie mówiła prof. Genowefa Grabowska i dlatego prezydent RP chce od Czarzastego wyjaśnień. W sposób jasno określa tę sytuację wyrok Trybunału Konstytucyjnego K 34/15, który w swoim uzasadnieniu wyjaśnia uprawnienia prezydenta wobec wybranych sędziów.
Trudno się dziwić, że konstytucjonalista dr Oskar Kida przypomniał Wawrykiewiczowi o tym wyroku i zganił go za bezmyślność.
Pan sobie poczyta orzeczenia TK (zacznie od K 34/15) i przestanie się wreszcie kompromitować…
Warto przeczytać uzasadnienie wyroku K 34/15
Wydany 3 grudnia 2015 roku wyrok Trybunału Konstytucyjnego mówi o tym, że ślubowanie w obecności prezydenta to nie żaden ceremoniał, ale bardzo ważna czynność prawna.
Ślubowanie składane wobec Prezydenta zgodnie z art. 21 ust. 1 ustawy o TK nie stanowi wyłącznie podniosłej uroczystości o charakterze symbolicznym, nawiązującej do tradycyjnej inauguracji okresu urzędowania. Wydarzenie to pełni dwie istotne funkcje.
Po pierwsze, jest publicznym przyrzeczeniem sędziego do zachowania się zgodnie z rotą składanego ślubowania. W ten sposób sędzia deklaruje osobistą odpowiedzialność za bezstronne i staranne wykonywanie swoich obowiązków zgodnie z własnym sumieniem oraz poszanowaniem godności sprawowanego urzędu.
Po drugie, złożenie ślubowania pozwala sędziemu rozpocząć urzędowanie, czyli wykonywanie powierzonego mu mandatu. Te dwa istotne aspekty ślubowania świadczą o tym, że nie jest to wyłącznie podniosła uroczystość, lecz zdarzenie wywołujące konkretne skutki prawne. Z tego względu włączenie Prezydenta w odbieranie ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów TK należy ulokować w sferze realizacji kompetencji głowy państwa
- czytamy w uzasadnieniu orzeczenia wydanego, kiedy prezesem TK był prof. Andrzej Rzepliński.
W uzasadnieniu o wyroku Trybunału Konstytucyjnego K 34/15 (punkt 8.5.2) czytamy, że prezydent ma obowiązek odebrania ślubowania od wybranych sędziów, ale istnieją pewne okoliczności, powodujące, że na taki ślubowanie wybrana przez Sejm osoba nie zostanie zaproszona od razu.
Trybunał Konstytucyjny dostrzega, że w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały Prezydentowi chronić wyższą wartość – niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania – jaką stanowi nadrzędność Konstytucji.
Każda osoba sprawująca władzę publiczną jest – w trakcie wykonywania powierzonej mu kompetencji – zobowiązana do samodzielnego dokonywania oceny zgodności z prawem własnego działania. Nie rodzi to natomiast uprawnień do „recenzowania” działań innych organów.
Podstawą takich uprawnień nadzorczych czy kontrolnych muszą być zawsze wyraźne przepisy prawa (art. 7 Konstytucji). W demokratycznym państwie prawa spory w tym zakresie rozstrzygane są najczęściej w procedurach kontroli sądowej. W jednostkowym wypadku może się pojawić uzasadnione pytanie o konieczność wyważenia ze sobą obiektywnie sprzecznych i niemożliwych do jednoczesnego spełnienia wartości oraz której dać pierwszeństwo
- brzmi wyrok TK z 2015 r.
"Wypowiedzenie wojny domowej". Niepokojące słowa polityka PiS
koal/źr. wPolityce.pl/X/Polsat News/Sejm.gov
