Wąsowski reaguje na komunikat Żurka. „Niepokojące”Wąsowski reaguje na komunikat Żurka. „Niepokojące”
Mecenas Krzysztof Wąsowski zwrócił się do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz władz adwokatury w związku z komunikatem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka dotyczącym śledztwa ws. Zondacrypto. "Tu nie chodzi wyłącznie o Bartosza Lewandowskiego. Chodzi o granicę, której demokratyczne państwo prawa nie może przekroczyć" - czytamy.
Prokuratura weryfikuje informacje uzyskane w trakcie postępowania, dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto m.in. fundacji Zbigniewa Ziobry i fundacji Przemysława Wiplera – przekazał w oświadczeniu Prokurator Generalny Waldemar Żurek.
Oświadczenie Prokuratora Generalnego opublikowała neo-Prokuratura Krajowa na swojej stronie internetowej.
Prokurator Generalny informuje, że w ostatnich miesiącach nastąpił istotny przełom w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalutowej Zondacrypto. Postępowanie w sprawie Zondacrypto ma charakter dynamiczny – pozyskiwane są nowe dowody, przeprowadzane kolejne czynności procesowe, a w ich wyniku dokonywane są nowe ustalenia, istotne dla pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy.
– przekazał Żurek.
Podkreślił, że na tym etapie prokuratura nie może ujawnić danych osób posiadających status podejrzanych w tym postępowaniu ani treści przedstawionych im zarzutów.
Reakcja
Głos w sprawie zabrał mecenas Krzysztof Wąsowski.
Dzisiaj, jako pełnomocnik adw. dr. Bartosza Lewandowskiego, skierowałem pisma do Rzecznika Praw Obywatelskich, Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej oraz Dziekana Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie w związku z komunikatem Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka z 25 sierpnia 2026 roku.
– wskazał.
Nie można zaakceptować sytuacji, w której oficjalny komunikat Prokuratora Generalnego może być odczytywany jako sugestia, że samo świadczenie pomocy prawnej określonemu klientowi lub wykonywanie obowiązków obrońcy może stać się przedmiotem zainteresowania organów ścigania. Budzi to szczególny sprzeciw w sytuacji, w której adwokat był wcześniej obiektem akcji usiłującej go zdyskredytować przez przedstawicieli rządu, w tym samego Prokuratora Generalnego i premiera, będącymi zresztą jego przeciwnikami procesowymi. Adwokat nie odpowiada za swojego klienta. Adwokat broni klienta.
– zaznaczył.
Obrońca ma obowiązek spotykać się z klientem, udzielać mu porad, podejmować czynności procesowe i chronić jego prawa – niezależnie od tego, czy klient jest popularny, niepopularny, oskarżony, poszukiwany czy znajduje się poza granicami Polski. To istota prawa do obrony. Szczególnie niepokojące jest to, że wypowiedź ta pojawia się w odniesieniu do adw. Bartosza Lewandowskiego, który reprezentuje osoby pozostające w ostrym sporze z obecną władzą, w tym Marcina Romanowskiego (korzystającego dotychczas z ochrony międzynarodowej jako azylant, wobec którego nawet INTERPOL uznał ściganie z przyczyn politycznych), a wcześniej reprezentował również Przemysława Krala, atakowanego bezpardonowo przez premiera i polityków obecnej większości rządzącej z pozycji politycznych. Przypominam więc rzecz elementarną: tajemnica obrończa nie jest przywilejem adwokata. Jest gwarancją obywatela przed państwem. Art. 6 Prawa o adwokaturze oraz art. 178 pkt 1 k.p.k. nie pozostawiają w tej sprawie pola do politycznych interpretacji. Państwo nie może wykorzystywać aparatu ścigania do wywierania presji na obrońcę, dyskredytowania go ani tworzenia atmosfery zagrożenia wokół wykonywania przez niego obowiązków zawodowych.
– napisał.
Dlatego zwróciłem się do organów Adwokatury oraz Rzecznika Praw Obywatelskich o stanowczą reakcję i wystąpienie do Prokuratora Generalnego o wyjaśnienia, a także ustalenie, dlaczego taka informacja pojawiła się w oficjalnym komunikacie Prokuratora Generalnego i czy faktycznie dotyczy ona adwokata, czy może innej osoby, a komunikat został sformułowany w ten sposób, aby wywołać mylne wrażenie, że chodzi o adwokata polityków opozycji w Polsce. Tu nie chodzi wyłącznie o Bartosza Lewandowskiego. Chodzi o granicę, której demokratyczne państwo prawa nie może przekroczyć. Jeżeli adwokat ma się obawiać konsekwencji za to, kogo broni, to prawo do obrony przestaje być prawem, a staje się pustą deklaracją. Adwokata nie wolno zastraszać za wykonywanie zawodu. Obrony nie wolno kryminalizować. Tajemnicy obrończej nie wolno naruszać.
– podsumował.
as/źr. wPolityce.pl za X i PAP
