Wałęsa o Nawrockim: „Ja nie uważam go za prezydenta"Wałęsa o Nawrockim: „Ja nie uważam go za prezydenta. Trzeba przeliczyć głosy"

Lech Wałęsa nie przestaje zaskakiwać swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami. Były prezydent po raz kolejny zabrał głos w sprawie aktualnej głowy państwa. „Ja go nie uważam za prezydenta, dla mnie to jest hańba" - mówił były lider "Solidarności".
W trakcie wywiadu dla "Radia Gdańsk" dziennikarz zapytał Lecha Wałęsę o ocenę roku prezydentury Karola Nawrockiego. Odpowiedź byłego prezydenta mocno go zaskoczyła.
Odmawiam odpowiedzi, ponieważ ja nie uznaję go za prezydenta. Dla mnie to jest hańba.
- stwierdził Wałęsa.
Dziennikarz postanowił go dopytać o powody takiej opinii ze strony byłego lidera "Solidarności".
Ja nie uznaję, ponieważ uznałbym wtedy, gdyby jeszcze raz przeliczono głosy, a tego nie zrobiono, więc jest oszustwo (...) sprawdźmy jeszcze raz, przeliczmy i wtedy możemy uznać, albo nie uznać.
- tłumaczył były prezydent.
Spór o wynik wyborczy
Zdaniem najtwardszej części elektoratu Koalicji Obywatelskiej miało dojść do masowych oszustw przy przeliczeniu głosów w trakcie wyborów prezydenckich. Tę niepodpartą dowodami teorię rozpowszechniali tzw. "silni razem", czyli grupa fanatycznych wyznawców Platformy Obywatelskiej, zorganizowana pod nieformalnym przywództwem Romana Giertycha.
Z powodu tych wątpliwości doszło do składania masowych protestów wyborczych tzw. "giertychówek" (z powodu podawania nr PESEL mecenasa, który podał takowy we wzorze na forum dyskusyjnym), zaś w dniu, w którym Sąd Najwyższy miał stwierdzić ważność wyborów, obyła się głośna manifestacja. Sąd Najwyższy ostatecznie stwierdził ważność wyborów 1 lipca 2025 r., zaś 6 sierpnia 2025 roku doszło do uroczystego zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego przed Zgromadzeniem Narodowym.
kh/Radio Gdańsk/x.com
