Walec ideologiczny ruszył! Ważne ostrzeżenie dla urzędnikówWalec ideologiczny ruszył! Ważne ostrzeżenie dla urzędników
Oni jak bolszewicy idą jak walec, nie zatrzymują się. Nie chodzi o transkrypcję, im chodzi za chwilę o adopcję, im chodzi o kolejne działania. Ważne jest tutaj to, że decyzja ostateczna podejmowana jest przez urzędnika – powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 poseł PiS Marcin Warchoł.
Wczoraj weszły w życie przepisy w sprawie transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. Transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa pary jednopłciowej będzie można dokonać w każdym polskim Urzędzie Stanu Cywilnego. Jest tylko pewien problem, którym jest niezgodność z polską konstytucją. Sprawę wyjaśniało już Ordo Iuris:
Transkrypcja obligatoryjna nie oznacza bezwarunkowego obowiązku wpisu – kierownik Urzędu Stanu Cywilnego jest obowiązany jej odmówić, gdy dokument jest sprzeczny z podstawowymi zasadami porządku prawnego RP, a do takich zasad należy heteroseksualność małżeństwa.
Przypomnijmy, w konstytucji znajduje się art. 18, który jasno mówi czym małżeństwo jest i przez kogo jest zawierane:
Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.
„Oni jak bolszewicy idą jak walec”
Do tej kwestii w rozmowie z red. Tadeuszem Płużańskim na antenie Telewizji wPolsce24 nawiązał poseł PiS Marcin Warchoł.
Oni jak bolszewicy idą jak walec, nie zatrzymują się. Nie chodzi o transkrypcję, im chodzi za chwilę o adopcję, im chodzi o kolejne działania. Ważne jest tutaj to, że decyzja ostateczna podejmowana jest przez urzędnika. Art. 25 ustawy o pracownikach samorządowych jasno wskazuje, że pracownik samorządowy powinien odmówić wykonania polecenia, jeżeli prowadziłoby ono do popełnienia przestępstwa
- zaznaczył.
Dokonanie takiej transkrypcji może być kwalifikowane jako przekroczenie uprawnień i odpowiedzialność karna z art. 231 Kodeksu karnego
- podkreślił Marcin Warchoł.
Ostrzeżenie dla urzędników
Gość Telewizji wPolsce24 zwrócił się także bezpośrednio do urzędników.
Polecenie służbowe nie zwalnia z odpowiedzialności karnej. Po to właśnie jest ten przepis, że pracownik samorządowy powinien odmówić wykonania polecenia, jeśli prowadziłoby to do popełnienia przestępstwa
- wyjaśnił.
Natomiast, jeżeli kierownikiem z urzędu z mocy prawa jest prezydent, wójt to również oni jako funkcjonariusze mogą ponosić odpowiedzialność. To jest bardzo istotne. Próby wywierania nacisków na kierowników urzędów, pracowników, ich zwalniania z pracy na przykład z powodu odmowy wykonania bezprawnych czynności są po prostu przestępstwem i ich autorzy, szantażyści, którzy będą wydawać te polecenia i będą straszyć zwalnianiem z pracy, sami będą odpowiadać. Warto o tym pamiętać, jak również o tym, że władza Tuska przeminie, a kodeks karny nie przeminie
- zastrzegł Marcin Warchoł.
Przekraczają kolejną granicę. Lewica świętuje łamanie konstytucji?!
tt/źr. wPolityce za wPolsce24
