W sprawie mediów publicznych trwa prawna gra na gruby faul
Tusk i Sienkiewicz uznali w rozgrywce o media publiczne, że dziś w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego, czyli wraca filozofia „Teraz k… my”

Nie dość powtarzać: w sprawie przejęcia kontroli nad mediami publicznymi rząd Donalda Tuska poniosło. Zalani falą złych emocji politycy nie respektują oczywistych reguł prawa i gwałcą nawet elementarne zasady jego stosowania.
Nie dość powtarzać: w sprawie przejęcia kontroli nad mediami publicznymi rząd Donalda Tuska poniosło. Zalani falą złych emocji politycy nie respektują oczywistych reguł prawa i gwałcą nawet elementarne zasady jego stosowania.
Zdumienie prawników wywołała treść uzasadnienia, jakie przestawił Bartłomiej Sienkiewicz, minister kultury i dziedzictwa narodowego do wczorajszej decyzji o odwołaniu zarządów i rad nadzorczych Telewizji Polskiej S.A., Polskiego Radia S.A. i Polskiej Agencji Prasowej S.A. Odwołał się do przepisów Kodeksu spółek handlowych, w sytuacji, gdy działalność TVP, PR i PAP regulują osobne przepisy „lex specialis”, które tworzy się i stosuje przed przepisami ogólnymi, jakim jest Kodeks spółek handlowych ze względu na szczególny charakter tych spółek i znaczenie dla państwa.