Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodniaUwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Zgodnie z doktryną totalności wzajemna nienawiść ma zniszczyć każdą relację wymykającą się logice wojny plemion. Nie można się więc dziwić, że Jan Borysewicz usunął głos Pawła Kukiza.
Janina Ochojska uważa, że nie ma powodu, by się zbroić.
Kogo mają odstraszyć te abramsy? Czyżby ktoś kwestionował naszą granicę na wschodzie? Czy nie bardziej potrzebujemy dobrze opłacanych pielęgniarek w szpitalach?
Nie było więc rosyjskiego ataku na Gruzję, Ukrainę, nie ma wojny hybrydowej z Mińskiem i Moskwą. Sielanka. Jak w drugiej połowie XVIII w. Jest im bliżej do ciemnoty, niż sądzą.
Agnieszka Holland odebrała w Gdyni, na 46. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, Platynowe Lwy za całokształt twórczości. I pojechała:
Nie godzę się na to, żeby obsadzać żołnierzy polskiej straży granicznej w rolach strażników muru berlińskiego z byłego NRD. Nie godzę się na to, by okoliczna ludność grała rolę donosicieli i żeby zanim podadzą chleb głodnemu, dzwonili na policję. To obciąża nas wszystkich strasznie jako wspólnotę
– mówiła, nawiązując do sytuacji na wschodniej granicy. Wystąpienie zostało uhonorowane przez publiczność owacją na stojąco. Związek środowiska filmowego z państwem polskim staje się coraz bardziej umowny.
No oczywiście poza finansami, bo te wszystkie filmowe agitki przecież w większości finansują podatnicy. Ale im więcej dostają, tym ostrzej jadą. Ponownie Agnieszka Holland:
Faszyzującą mowę w 2015 r. zaczął już prezes Kaczyński. […] Teraz dochodzi jeszcze zagrożenie zboczeniami, rzekomym terroryzmem
,
My nie jesteśmy już demokratycznym państwem prawa, tylko jakimś reżimem. […] Wszyscy, którzy się na to godzimy, mamy krew na rękach
Dla tak dużej części elit bezpieczeństwo Polaków jest warte mniej niż zero.
Gdy ministrowie Kamiński i Błaszczak pokazali, kto naprawdę przedziera się przez granicę, publicysta Tomasz Terlikowski zareagował tak:
Służby państwowe są od tego, by nas chronić, a nie by nas straszyć. Budowanie lęków przed migrantami, których w Polsce wciąż przybywa, też jak się zdaje nie wchodzi w zakres ich działania. Ani to chrześcijańskie, ani konserwatywne, ani niesłużące bezpieczeństwu
Zdaniem portalu wPolityce.pl był to wpis zaskakujący. To nieprawda. Nie było w tym nic zaskakującego! Wszystko zgodnie z przewidywaniami.
Gdy Donald Tusk miał zdecydować o losach Budki i Siemoniaka, którzy poszli na urodziny do Roberta Mazurka, przywołał esemesa od teściowej:
Donku, wiem, że masz kłopot ze swoimi ludźmi. Jestem po Twojej stronie. Nie powinni się tak zachować. Ale nie pozbywaj się ich. I tak sporo ludzi PO odeszło za Twoich poprzedników. Teraz w PO każdy jest na wagę złota. Czasem człowiek w jakiejś chwili popełnia błąd, ale potem żałuje. To są pozytywne chłopaki, więcej takich głupot nie zrobią
O tak, upokarzać partyjnych rywali to Tusk naprawdę umie.
Siemoniak odpowiedział samokrytyką w stylu iście stalinowskim:
Żadnego alkoholu na spotkaniu nie piłem, z posłami PiS żadnego kontaktu tam nie miałem. Z jednym z ministrów (posłem z mojego okręgu wybor czego) i jego żoną (w większej grupie – co widać na zdjęciu) zamieniłem kilka słów przy wyjściu. Wiedzy, kto będzie, nie miałem
Brakuje tylko odręcznie napisanego życiorysu.
Padła także obietnica zwiększenia czujności:
Konsekwencje polityczne są twarde i jasne, ponoszę je, oddawszy się do dyspozycji przewodniczącego Donalda Tuska, do którego ocen i wyczucia politycznego mam absolutne zaufanie przez 30 lat współpracy. A z tymi, którzy niszczą Rzeczpospolitą od sześciu lat, i ich niegodziwościami zamierzam nadal walczyć z pełną determinacją. W każdej roli, jaką będę pełnić
I tak aż do ponownego upadku państwa polskiego.
Zgodnie z doktryną totalności wzajemna nienawiść ma zniszczyć każdą relację wymykającą się logice wojny plemion. Nie można się więc dziwić, że Jan Borysewicz usunął głos Pawła Kukiza z ich wspólnego przeboju „Bo tutaj jest, jak jest”!. Na płycie podsumowującej pół wieku działalności artysty lidera zespołu Lady Pank znalazł się co prawda utwór nagrany wspólnie z Kukizem, ale tylko w wersji instrumentalnej. Kukizowi to nie zaszkodzi, bo on jest prawdziwy, a Borysewicz nie dość, że z plastiku, to także na pilota.
Czasy takie, że nawet wielkie firmy nie wytrzymują ciśnienia. Tanie linie lotnicze Ryanair skrytykowały budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, powołując się oczywiście na dobro Polski:
Te miliardy mogłyby pomóc sfinansować straty PAŻP-u [Polska Agencja Żeglugi Powietrznej] w związku z covidem lub zostać wydane na polskie szkoły, szpitale, nauczycieli i pielęgniarki. Ryanair nie otrzymał ani złotówki od polskiego rządu ani od polskich podatników, podczas gdy CPK marnuje miliardy złotych
Wniosek z tej eksplozji frustracji jest jeden: budować. Jeszcze szybciej niż dotąd.
Opozycja ze wzruszeniem żegna Angelę Merkel. Zdaniem Radosława Sikorskiego była ona „najbardziej propolską kanclerz Niemiec od tysiąca lat”.
W jednej czwartej Polka, pochodząca z NRD, czyli czująca te klimaty komunistyczne i postkomunistyczne
Podobnie Jarosław Gowin:
Była najbardziej propolskim kanclerzem i najbardziej propolskim z liderów starej Europy. Teraz będzie tylko trudniej
Może jednak będzie łatwiej? Tak nas przytulała, że mało ducha nie wyzionęliśmy.
Na te zachwyty odpowiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl ambasador RP w Niemczech prof. Andrzej Przyłębski:
Pani kanclerz realizowała bezwzględnie interesy niemieckie, wpływ jej doradców, co często obserwowałem, był silniejszy niż sympatie osobiste, np. do premiera Morawieckiego czy premier Szydło. Najlepszym dowodem było wsparcie udzielane cały czas Donaldowi Tuskowi, który Polsce szkodził. Pani kanclerz nie mogła o tym nie wiedzieć
Propozycja Merkel dla Polski miała twarz Tuska, ze wszystkimi konsekwencjami tego wyboru.
Łódzki adwokat Paweł K. zderzył się z innym autem, w którym – według policji z winy prawnika – zginęły dwie kobiety. Dwa dni później mecenas, podróżujący nowoczesnym mercedesem, tak ocenił tragiczne zdarzenie:
Uświadommy sobie, kochani, bo wszyscy mówią, że nadmierna prędkość, brawura, telefony komórkowe, pijani kierowcy. Ale wszyscy zapominamy o tym, że po naszej drodze poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach. I między innymi dlatego te kobiety zginęły
Prawdziwa rasa panów.
Trwa wojna „Wyborczej” z Agorą. Jarosław Kurski w liście do pracowników pisze o sytuacji, „w której odpowiedzialni za fatalne decyzje członkowie Zarządu odchodzą z Agory z milionowymi nagrodami i odprawami, gdy my tymczasem w »Wyborczej« jesteśmy zmuszani do drakońskich cięć kosztów, czyli przede wszystkim zatrudnienia”. Nie żałuje też krytyki słów Agnieszce Siuzdak, która weszła do zarządu spółki:
Dla niepoznaki zalewając Was miodem pochwał, oświadczyła, że ma już dla nas gotową strategię biznesu subskrypcyjnego. Ułożyła ją bez naszej wiedzy i zgody, a teraz zapewne wyznaczy nam zadania i będzie wymuszać ich realizację
To ogromny skandal. Kto to słyszał, żeby zarząd firmy wyznaczał strategię i później ją realizował przy pomocy pracowników?
Marek Migalski wcielił się w rolę arbitra elegancji:
Polscy faceci na wakacjach: białe adidasy, dżinsowe portki do kolan, biały/czarny/niebieski T-shirt. Banał wołający o pomstę do nieba. Ale oni uważają, że są OK. Ich żonki/partnerki też. Tylko Rusowie i Czesi ubierają się gorzej
Migalskiemu odpowiedział Krzysztof Bosak:
Jak poznać modowego neofitę? Zna kilka zasad, ale jeszcze nie pojął, że moda to zabawa mniejszości społecznej, a nie obowiązek obywatelski. Uważa, że rozmiar tej mniejszości to problem kultury narodowej. Brak mu klasy, co sam chętnie ujawnia tonem, w jakim krytykuje większość
Brak mu klasy, brak mu ducha. A tego żadne ubranko nie przesłoni.
W sieci pojawiło się szokujące nagranie z udziałem młodego chłopaka, lewicowego aktywisty. Słowa, które wypowiedział, przerażają:
Dziecko do ok. trzeciego–czwartego roku życia ma taką samą świadomość co pies. Więc jeżeli psa można uśpić, to czemu nie dziecko? A tym bardziej dziecko, znaczy płód w łonie matki, nie ma samoświadomości. Więc naukowo zasadnym byłoby zalegalizowanie aborcji, a nawet eutanazji
W dawnych czasach naukowo zasadne byłoby porządne lanie.
Artykuł z 40/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
