Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodniaUwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Zdaniem prezydenta Warszawy „można się było spodziewać, że będzie problem na wschodniej granicy”. Jakim cudem człowiek, który przewiduje przyszłość, nie wygrał wyborów prezydenckich?
Aktor Adam Ferency spotkał się z czytelnikami i wygłosił parę zdań refleksji – w stanie wskazującym na potężne zmęczenie.
Mnie się zdaje, żeby naprawdę nie głosować na Kaczyńskiego. Przepraszam, jeśli kogoś ranię. Nie głosujcie na Kaczyńskiego, błagam was. Nie wiem, na kogo trzeba głosować
– mówił Ferency. Zdania były nieskładne, momentami nielogiczne, ale linia była słuszna. Ciekawe, czy żegnając się z tym światem, aktorzy też pomstują na Kaczyńskiego?
Ferency mówił sporo o sobie, chyba szczerze:
Jestem smutnym facetem. Uważam, że życie jest złe, a ludzie są okropni. Ja nie wierzę w Boga, wiecie? No i co mam zrobić? Okropnie się czuję. Nie wierzę w Boga, w związku z tym myślę sobie: jak tu żyć? Powiem wam tak: można żyć bez wiary w Boga, tak żeby kochać ludzi. Ale ja nie lubię ludzi. Wiecie?
Cóż, to akurat widać. W sumie można tylko współczuć. Głęboko nieszczęśliwy człowiek. Obiecujemy wsparcie modlitewne.
Dlaczego Ferency przyszedł w stanie wskazującym na spożycie na spotkanie z publicznością? Z winy PiS.
Mam naturalny odruch wstydu, ale też pewnego zniechęcenia. Od sześciu lat paskudnie mi się żyje w Polsce. Widzę coraz więcej rzeczy, które mnie przerażają, które żywo przypominają końcówkę XVIII w. Nie jestem pewien, czy jacyś obcy nie mieszają w tym naszym polskim tyglu, czy może jesteśmy aż tak nierozumni? Jest mi z tym źle, próbuję jakoś sobie radzić. Nie zawsze się udaje
Skutek był widoczny na rzeczonym spotkaniu. Też widzimy wiele elementów z XVIII w. Zapraszamy do nas, razem możemy uratować Polskę.
Ulicami Warszawy przeszedł marsz ateistów. Uczestnicy „uczcili” pamięć swojego nieoficjalnego patrona Kazimierza Łyszczyńskiego, który został ścięty ponad 330 lat temu za „Traktat o nieistnieniu Boga”. Przemówił Robert Biedroń:
Nie ma Boga. Jeżeli dzisiaj mnie zetniecie, to wygra głupota i zacofanie. A w Polsce wygra Kaczyński. I głupota, i zacofanie odniesie sukces. Boga nie ma, nie skazujcie, nie ścinajcie, bo wygra Kaczyński
Cóż, spokojnie. To Biedroniowe wołanie o łaskę, o trochę miłości i ciepła, i prawdy, Bóg na pewno usłyszał.
Posłanka Lewicy Karolina Pawliczak w „Strefie starcia” w TVP Info zadała uczestnikom programu naprawdę głębokie pytanie:
Jesteśmy ciągle informowani, jak doskonale działają nasze służby. To dlaczego boicie się terrorystów? Dlaczego boicie się ludzi, którzy mogą nam zagrozić, skoro tak doskonale działają służby?
Logiki tej pani odmówić nie można, ale jednocześnie nie można jej powierzyć nawet najmniejszego kawałeczka odpowiedzialności za Polskę.
„Gazeta Wyborcza” twardo gra na przełamanie granicy i nie brzydzi się żadnym źródłem informacji. Publikuje np. niepotwierdzone komunikaty reżimu Łukaszenki, tytułując je tak:
Kolejna szokująca informacja białoruskiej straży granicznej. Syryjczycy mieli być pobici przez polskich pograniczników
Sprawa wywołała burzę, a najcelniej rzecz ujął jeden z internautów:
Już wiemy, co byście pisali w 1939 roku
Inna sprawa, że o żadnym zaskoczeniu mowy być nie może. Jak ciągłość, to ciągłość.
Agnieszka Holland o Donaldzie Tusku:
Kiedy rozmawiałam z nim w roku 2013 i 2014, mówiłam, że największą szkodę, którą robi jego partia, to jest, że wytwarza pustkę aksjologiczną, w którą się może wlać każde gówno. Bo natura nie znosi pustki i może się wlać również gówno nacjonalistyczno-faszystowskie. I tak się stało. W momencie, kiedy przychodzi ktoś z bardzo mocną narracją, to ludzie jak za szczurołapem za nim idą. W momencie, kiedy przychodzi ktoś, kto głosi naukę Chrystusa, to być może ludzie za nim pójdą
Z tym że poza piarowskimi sztuczkami Tusk nie miał niczego istotnego do powiedzenia, rzeczywiście nie sposób się nie zgodzić.
O Tusku nie ma najlepszej opinii także Marcin Meller, który broniąc symetryzmu, tak punktuje lidera PO:
Spójrzmy na naszą antypisowską banieczkę: Donald jedzie na Kościół. Donald krzyczy, że Kościół za…uje Polskę. Spadają sondaże. Donald kreśli krzyżem chleb i troszczy się o katolików. I ten sam Donald pohukuje, że symetryści to największe zło. To jest polityka, spoko, ale Wy, drodzy symetryści, nie jesteście politykami i możecie z tego kpić
Gdyby wierzyli w Tuska, pewnie by zacisnęli zęby. Ale już nie wierzą.
Rafał Trzaskowski w TVN24:
Zabezpieczenie granic może się dokonać bez stanu wyjątkowego. Ja się pytam, co PiS robił przez te ostatnie lata? […] PiS nic nie robił, próbuje tylko szczuć na wszystkich migrantów i uchodźców
Zdaniem prezydenta Warszawy „można się było spodziewać, że będzie problem na wschodniej granicy”. Jakim cudem człowiek, który przewiduje przyszłość, nie wygrał wyborów prezydenckich?
Łukaszenka dostaje od polskich władz obrazki. On przywozi czerwony krzyż i UNHCR i pokazuje ludzi, którzy ich zdaniem stoją po polskiej stronie bez wody
– mówił w Polsat News Szymon Hołownia, stawiając przy okazji taką oto tezę:
To, co dzisiaj robi rząd PiS, to najlepszy prezent dla Łukaszenki. Jeżeli byłby sklep z polskimi rządami, to Łukaszenka kupiłby sobie właśnie taki
My sądzimy, że kupiłby sobie raczej Hołownię. Któż nie chciałby walczyć z pajdokracją?
Nad Warszawą wisi widmo cięć, podwyżek i zwolnień
– pisze na łamach stołecznego dodatku „Gazeta Wyborcza”, cytując warszawskiego skarbnika oraz prezydenta miasta, którzy całą winą za zaistniałą sytuację obarczają… Polski Ład. Jak czytamy:
Koronawirus oraz reformy podatkowe rządu PiS spowodowały, że po raz pierwszy w historii dochody bieżące Warszawy przestały pokrywać bieżące wydatki. Kolejne reformy PiS ten kryzys jeszcze pogłębią
Trzaskowski, człowiek o ponoć wielkich talentach menedżerskich, na pewno jakoś ogarnie sytuację.
Magdalena Środa ostro o Grzegorze Braunie i Januszu Korwin-Mikkem, liderach tzw. ruchu antyszczepionkowego:
Im więcej głupot wypowiedzą, im więcej jadu wysączą, tym zadowolenie zgromadzonej gawiedzi większe… Można mieć tylko nadzieję, że gawiedź niezaszczepiona wymrze rychło… (bo Korwin i Braun z pewnością zaszczepieni, muszą przecież przeżyć kolejne pokolenia kretynów, a te odradzają się w Polsce jak grzyby po deszczu…)
Cóż zrobić? Nawet Polska Ludowa nie zdołała rozwiązać tego problemu, a miała przecież w ręku naprawdę wszystkie narzędzia.
Podczas gali wręczenie nagrody Nike w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego nie obyło się bez politycznych akcentów. Uczestnicy prezentowali do kamer TVN kartki z hasłem „Gdzie są dzieci z Michałowa?”. Pojawiły się również wulgaryzmy i oskarżenia pod adresem rządzących.
Mam nadzieję, że to faszystowskie gówno, w którym się aktualnie znajdujemy, niedługo się skończy
– grzmiał podczas swojego przemówienia jeden z nominowanych, Grzegorz Piątek, autor książki „Najlepsze miasto świata. Warszawa w odbudowie 1944–1949”. W tym momencie prowadzący galę poprosili o brawa. Spełnia się przepowiednia, że faszystami XXI w. będą antyfaszyści. A z panem pisarzem (nie znamy) nie sposób się nie zgodzić: to, co go otacza, brzydko pachnie.
À propos Michałowa. W sieci pojawiło się nagranie, na którym uchwycono moment, gdy fotoreporterzy polskich mediów rzucają dzieciom słodycze, by – jak można sądzić – złapać lepsze ujęcie. OKO.press twierdzi, że to manipulacja:
Prawica wykorzystała fakt, że kobieta, obserwująca przywiezioną grupę irackich Kurdów na placu strażnicy w Michałowie, chciała im pomóc, przede wszystkim nakarmić kilkuletnie dzieci. Cudzoziemcy zostali właśnie przywiezieni z lasu znad granicy. Byli głodni i spragnieni, ale nie chcieli wejść do budynku strażnicy. A ponieważ funkcjonariusze zabronili im podchodzenia do ogrodzenia, rzucała im słodycze na środek placu
Cały kontekst sceny wskazuje, że było jednak inaczej. Mediom lewicowym – tak jak kiedyś „Prawdzie” – nie można wierzyć w żadnej sprawie.
Publicysta i pisarz Rafał Ziemkiewicz został zatrzymany na brytyjskiej granicy, a później zawrócony do kraju.
Pańskie postępowanie i poglądy są sprzeczne z brytyjskimi wartościami
– powiedzieli mu brytyjscy urzędnicy. Cóż, to naprawdę idzie w stronę komuny, lewicowo-liberalny główny nurt coraz śmielej sięga po twarde represje. To nie jest drobiazg, niewpuszczenie do Wielkiej Brytanii to bardzo dotkliwa sankcja. U nas wolność jeszcze trwa, ale musimy mieć świadomość, że wisi na bardzo cienkim włosku. Wystarczy jedno wyborcze zwycięstwo lewicy i będzie gorzej niż na Wyspach. Dużo gorzej.
Artykuł z 41/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
