Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodniaUwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik przeprosił w mediach społecznościowych prezesa PiS za opublikowanie w 2019 r. na Twitterze jego wizerunku upodobnionego do wizerunku Adolfa Hitlera.
„Gazeta Wyborcza” skarży się, że narodowcy Roberta Bąkiewicza skutecznie zakłócili wiec Donalda Tuska:
Wielu ludzi, którzy przyszli na demonstrację, nie słyszało przemówień Donalda Tuska i zaproszonych przez niego gości. Ci, którzy byli bliżej grupy Bąkiewicza, musieli się odsuwać, bo hałas był nie do wytrzymania
Chcecie ciszy na wiecach? Powstrzymajcie swoich bojowców, którzy od lat zakłócają spotkania prezydenta i premiera. Chyba jeszcze nad nimi panujecie?
„GW” alarmuje, że
nastawiony na cały regulator sprzęt nagłaśniający, którego Bąkiewicz użył do zagłuszania opozycyjnej demonstracji »Zostajemy w Europie«, został sfinansowany z nadzorowanego przez rząd Funduszu Patriotycznego. Ma służyć do »godnego uczczenia i profesjonalnego nagłaśniania ważnych wydarzeń patriotycznych«
Skoro Soros może finansować bojówki atakujące państwo polskie, to państwo polskie może finansować polskich narodowców.
Zwołując wiec przeciwko rzekomemu polexitowi, Donald Tusk wydał bitwę i przegrał. Występująca na scenie grupa rekonstrukcyjna III RP, z Jerzym Owsiakiem na czele, wyglądała w tych październikowych ciemnościach po prostu żałośnie. Frekwencja więcej niż mizerna, przemówienie Tuska banalne, podszyte kłamstwem o rzekomo zagrożonym członkostwie w Unii Europejskiej. Kto wie, czy ten dzień nie był początkiem końca lidera PO. Dziś nie ma już pewności, że dotrwa do wyborów.
Tusk przedstawił się zebranym na placu Zamkowym w następujący sposób:
Jestem Polakiem, którego siedem lat temu państwa Europy wybrały na szefa Rady Europejskiej. Wybrały ze względu na szacunek dla Polski, dla naszej pięknej i trudnej drogi do niepodległości, do Europy. Wybrały ze względu na szacunek dla was
To więcej niż nieprawda. Prawdę napisał już lata temu „Der Spiegel”, określając Tuska mianem „łatwego w hodowli” dla kanclerz Merkel.
Wspomniany Owsiak mówił do Tuska – i o Tusku – w taki sposób:
Spotkałem się z nim w Unii Europejskiej, kiedy po prostu licytowaliśmy. To była zabawa na rzecz WOŚP. Uciekam od polityki, ale szacunek dla pana, że wtedy była licytacja, że mogłem obejrzeć ten cholernie zbiurokratyzowany budynek, straszny, niesamowity. Tam nawet toaleta tak mała, że nie można było usiąść. Pan tam wytrzymał
Tak, to wytrzymał. Inne wątki wypadły znacznie gorzej.
Na tuskowym „wiecu podległości” nie zabrakło wezwań do przemocy. Niestety w tę okropną grę wciągnięto także małe dzieci. W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie, na którym widać dwie dziewczynki trzymające plakat z hasłem „Kaczora do wora”. Ciekawe, czy rodzice wiedzą, że to odwołanie się do mordu na ks. Jerzym Popiełuszce? Stawiamy, że wiedzą. W sumie mamy klamrę: na błękitnym marszu w 2006 r. prezentowano szubienice, na których wisiał śp. Lech Kaczyński. Gdzie Tusk, tam nienawiść.
Przy okazji wiecu Tuska pokajał się Roman Giertych, który nawoływanie do niewchodzenia do Unii określił mianem swojego „największego politycznego błędu”. Dlaczego zmienił zdanie?
Doszło do tego również w wyniku rozmów, które miałem wówczas z wieloma ludźmi, przypomnę śp. byłego premiera Polski pana Józefa Oleksego. […] Spędzaliśmy dużo czasu, rozmawialiśmy, bardzo się chyba polubiliśmy. Druga osoba, która wówczas była moim rozmówcą, chociaż rzadszym, to był premier Miller, z którym rozmawiałem najczęściej na sali sejmowej
Czy był kiedyś jakiś Giertych, który naprawdę był prawdziwy?
Opozycja przekonuje, że wiec na placu Zamkowym zgromadził 100 tys. osób, padły nawet głosy o „największej manifestacji w historii III RP”. Tymczasem, jak ustalił portal wPolityce.pl, wiec Tuska zgromadził zaledwie 25 tys. osób. Nie przeszkodziło to agencji Reuters ogłosić:
Ponad 100 tys. Polaków zademonstrowało w Warszawie poparcie dla członkostwa w Unii Europejskiej po orzeczeniu sądu o niezgodności części prawa unijnego z konstytucją
Ach, to anglosaskie umiłowanie prawd i standardów! Tak, od dawna wiemy, że nie obowiązują one w stosunku do Europy Środkowo-Wschodniej.
Małgorzata Kidawa-Błońska przekonuje, że w Polsce nie ma Trybunału Konstytucyjnego.
Dlatego, że sędziowie Trybunału nie są powołani zgodnie z polską konstytucją i z tego wziął się cały problem. Bo polska konstytucja jest dokumentem, prawem najważniejszym dla nas, dla Polaków, i Unia Europejska nie podważa zapisów polskiej konstytucji
No nie podważa, i kropka. Co jednak, jeśli podważa?
My nie możemy oceniać wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE
– mówi Kidawa-Błońska. Może pani poseł powinna wybrać karierę w Europie? Berlin miałby jeszcze łatwiej niż z Tuskiem.
Tusk opowiedział się przeciwko budowie nowej bariery na granicy z Białorusią. Twierdzi, że to będzie przekręt. Jak przystało na arcycynika, zapewnił jednocześnie o poparciu dla szczelnej granicy:
Dzisiaj problem PiS i jego propozycji polega na tym, że dostali do rąk już wszystkie możliwe instrumenty, z przedłużanym stanem wyjątkowym włącznie, a przez granice przecieka coraz więcej ludzi. Jeżeli kogoś potrafią zatrzymać, to są to kobiety i dzieci
Typowy Tusk: greps zamiast prawdy. I jeszcze przechwałka:
Ja bym wiedział, jak to zrobić, mam trochę doświadczenia w budowaniu w Polsce różnych bardzo czasami skomplikowanych infrastruktur
Tak, ma doświadczenie, ale w likwidowaniu i zwijaniu państwa.
11 lat temu Andrzej Halicki, wówczas rzecznik prasowy klubu PO, udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że po dymisji w związku z aferą hazardową Grzegorz Schetyna miał prawo poczuć się zdradzony. Halicki mówił też o „upokarzaniu ludzi” i partyjnych lizusach. Teraz sprawa wróciła. Jak informuje portal Interia.pl, słowa sprzed ponad dekady bardzo dotknęły Tuska, który pamięta je po dziś dzień. Dlatego też szef Platformy zamierza odegrać się na Halickim i zabrać mu funkcję lidera na Mazowszu. Opowiastki o jego mściwości nie są jednak przesadzone.
Szymon Hołownia wypowiedział się w sprawie Turowa.
Ja jestem legalistą […] więc jak sąd mi zasądzi jakiś wyrok, to go wykonuję. A potem mogę z nim dyskutować. Tak jestem wychowany
Co proponuje?
Teraz trzeba jak najszybciej, nawet idąc na pewne ustępstwa, dogadać się z Czechami, odwołać się do arbitrażu międzynarodowego. Jeżeli oni chcą, żebyśmy robili międzynarodowe komisje, to je róbmy
Gdyby zażądali korytarza, też pewnie by się zgodził.
W Warszawie gościł Reinhard Bütikofer, europoseł Zielonych. Miał spotkanie z polskimi dziennikarzami. Jeden z nich zaczął perorować to, co zwykle słyszą zagraniczni goście: że w Polsce jest zamordyzm, że źle go potraktowano w TVP, że zagranica musi działać, bo orbanizacja postępuje. A pan europoseł odpowiedział mu tak:
Polsce nie grozi żadna orbanizacja, jest wolność słowa, jest pluralizm, pan histeryzuje
I dodał:
Niemcy sami są sobie winni, że relacje z Polską wyglądają tak, jak wyglądają, a poza tym Polska powinna odgrywać ważną rolę w polityce niemieckiej, bo oś Berlin–Paryż już nie działa
Prawdziwy nonkonformista. Mądry człowiek.
Marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik przeprosił w mediach społecznościowych prezesa PiS za opublikowanie w 2019 r. na Twitterze jego wizerunku upodobnionego do wizerunku Adolfa Hitlera.
Ubolewam, że w wyniku mojego bezprawnego działania bezpodstawnie naruszyłem dobre imię, wizerunek i godność Jarosława Kaczyńskiego
– głosi oświadczenie. Pedagogicznie to ważny moment, ale przydałaby się także jakaś głębsza refleksja. Ale tak, to byłyby już zbyt wysokie wymagania.
Nadleśnictwo Stuposiany opublikowało zdjęcia z obozowiska „ekologów” z Kolektywu Wilczyce. Skąd cudzysłów?
Całe piękno lasu blednie, gdy napotkamy w nim na przykład: stary materac, worek z puszkami po piwie, wiadra po substancjach chemicznych, panele fotowoltaiczne, pudełka plastikowe, stosy śmieci, słoiki, garnuszki, sznurki, puste kartony, opakowania po żywności, skrzynki, banery, koszyczki, karimaty, arkusze blachy falistej, wiadra, beczki
– czytamy na profilu nadleśnictwa. Cóż, widocznie w domu zawsze sprząta mamusia albo gosposia.
Artykuł z 42/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
