Uwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodniaUwaga! Sygnalista nadaje! Nieoficjalny przegląd tygodnia w polskiej polityce od lewicy do prawicy

Są jednak sondaże, w których Tusk prowadzi. Obecnie jest liderem rankingu nieufności. Liderowi PO nie ufa 53 proc. badanych przez CBOS, a ufa zaledwie 26 proc.
Jacek Żakowski:
Tusk stworzył niepotrzebnie problem, mówiąc o polexicie. Bo oczywiście żadnego polexitu nie będzie. […] Opowiadając ciągle o tym polexicie, którego przecież nigdzie na horyzoncie nie widać, traci wiarygodność w całej debacie i to jest problem. PiS mówi, że nie zrobi polexitu, a Platforma opowiada o polexicie kojarzonym z brexitem, który jest w ogóle niemożliwy i każdy zdrowy człowiek to rozumie
Tak, tę bitwę na tak trudnym boisku PiS też powoli wygrywa.
Są jednak sondaże, w których Tusk prowadzi. Obecnie jest liderem rankingu nieufności. Liderowi PO nie ufa 53 proc. badanych przez CBOS, a ufa zaledwie 26 proc. Dla porównania – Jarosławowi Kaczyńskiemu nie ufa 50 proc., a ufa 35 proc. Fakt, że przy tak nierównych siłach medialnego ostrzału lider PiS wyraźnie wyprzedza lidera Platformy cieszącego się poparciem tak dużej części establishmentu, to ważny sygnał. Kto wie, czy Tusk znów nie spakuje walizek, i to jeszcze przed kolejnymi wyborami?
Tuskowi wyraźnie doskwiera przywoływanie jego niemieckich powiązań i sympatii.
W sumie to nawet zabawne, że operacji »für Deutschland« patronują ministrowie Schreiber, Rau, Szefernaker i Müller. Taki gruppenführer Wolf 2.0.
– rzucił kilka dni temu w mediach społecznościowych. Przypominamy: czepianie się nazwisk jest w wyjątkowo złym guście. A poza tym z historii wiemy, że można mieć dobre polskie nazwisko i służyć zaborcom. I odwrotnie.
Następczynię Tuska, czyli Ewę Kopacz, zapytano, co sądzi o Ustawie o obronie ojczyzny. Odpowiedziała tak:
To nie ustawy będą nas bronić przed potencjalnym najeźdźcą. Uważam, że ostatnie sześć lat to sześć lat straconych dla polskiej armii
Cóż, jest postęp, bo w czasie swojego premierowania mówiła tak:
Ja sobie wyobrażam, co bym zrobiła, gdyby na ulicy pokazał się człowiek trzymający w ręku pistolet. Pierwsza moja myśl, tam za moimi plecami jest mój dom i moje dzieci. Więc wpadam do domu, zamykam się i opiekuję się moimi dziećmi
Była to odpowiedź na pytanie o sprzedaż broni zaatakowanej Ukrainie.
Warto jednak odnotować, że Ewa Kopacz, z wykształcenia lekarz, nie dała się wciągnąć Monice Olejnik w dywagacje o zdrowiu Jarosława Kaczyńskiego.
My, polscy lekarze, mamy swoje zasady i nie będę mówić o jakichkolwiek uwagach co do stanu zdrowia prezesa PiS
Niestety, niewielkie są nadzieje, że ten przykład okaże się w PO zaraźliwy.
Inna ulubienica Tuska, Elżbieta Bieńkowska, tak komentuje spory z Unią:
Przeżyłam brexit w Komisji, więc pamiętam, jak to wyglądało, a z tego, co słyszę teraz i jak rozmawiam z kolegami z Komisji i z Brukseli, to oni postrzegają tę sytuację polską jako o wiele groźniejszą niż brexit
I dalej:
Komisja Europejska w tej chwili doszła do ściany, jeśli nie będzie woli dialogu ze strony polskiej
No nie chcą bić, nie chcą strzelać, ale muszą.
Tymczasem Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, w latach 2012–2014 podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, w latach 2014–2016 ambasador Polski w Rosji, uważa, że PiS poszło za daleko w negacji głównego nurtu w Europie, ale zaznacza:
Sama choroba została zdiagnozowana nawet trafnie. Faktycznie mieliśmy nadmierną potrzebę do zgody i pójścia tam, gdzie większość, i tam, gdzie duzi, zwłaszcza Niemcy. Myślę, że to było u nas trochę za daleko posunięte i dzisiaj nie wszystkie nasze ścieżki muszą być ścieżkami głównego nurtu
Głos wart odnotowania.
Byłe prezydentowe – Danuta Wałęsa, Jolanta Kwaśniewska i Anna Komorowska – wystosowały apel w sprawie wydarzeń na granicy:
Nie zgadzamy się na nieludzkie traktowanie dzieci. Nie zgadzamy się na stawianie nas, polskich kobiet i matek, w roli obserwatorek rozgrywającego się na naszych oczach dramatu. Nie zgadzamy się na stygmatyzowanie uchodźców i wykorzystywanie ich tragedii do bieżących celów politycznych
Skoro tak, to dlaczego panie wspierają agendę i metodę polityczną Aleksandra Łukaszenki?
Przed siedzibą Straży Granicznej w Michałowie – gdzie swój manifest odczytały byłe prezydentowe – skandowano m.in.: „Wpuścić pomoc na granicę”, „Nikt nie jest nielegalny”, „Miejsce dzieci nie jest w lesie”, „W lesie zbierajmy grzyby, nie ciała”, „Tam umierają dzieci”, „Morawiecki – krew na rękach”, „Stop łapankom na granicy”. „Straż Graniczna ma krew na rękach”. Byłe prezydentowe poczuły się pewnie lepiej, szlachetniej, ale przy okazji potwierdziły to, co wszyscy podejrzewaliśmy.
Lecha Wałęsę zapytano, czy jest bankrutem.
Tak jest. Bo byłem święcie przekonany, że będę zawsze zarabiał. Więc za bardzo nie dbałem. No a okazało się, że przyszła pandemia. Skończyły się dopływy, a odpływ wszystko zabrał
– odpowiedział. Czy to prawda, że kiedyś miał kilkadziesiąt milionów?
No na pewno! Przecież miałem dużo. Nie wiem, czy aż kilkadziesiąt. Może z dziesięć? I ja to wszystko rozdałem rodzinie, przyjaciołom i Kościołowi
Szlachetna dusza.
Wałęsa odniósł się też do swoich relacji z dziećmi i czasu, gdy zajmował się ich wychowywaniem.
Tu mam największą porażkę. Ale dlaczego taka porażka? Dlatego, że ja ten najładniejszy i najważniejszy okres życia prywatnego właściwie straciłem. Bo te przesłuchania, te areszty, te zatrzymania. Działanie. To wszystko razem. Przecież cały ten okres z życia wycięto mi z życiorysu
– odpowiada były prezydent. Wycięto wielu, całemu pokoleniu Solidarności. Także tym, których po 1989 r. próbowano wyrzucić na śmietnik.
PO wybrała nowe władze, centralne i lokalne. Przewodniczącym partii został Donald Tusk, który nie miał kontrkandydata. Marszałek Grodzki podsumował elekcję w taki oto sposób:
Gratuluję zwycięzcom i dziękuję wszystkim, którzy stanęli do walki o przyszłość Platformy Obywatelskiej, o przyszłość Polski. Mamy lidera, mamy drużynę. Przed nami najważniejsza bitwa. Razem pokonamy imperium zła!
Dziwne to imperium dobra, w którym lekarze biorą koperty z pieniędzmi za ratowanie ludzkiego życia.
Znana i ceniona aktorka Bożena Dykiel o pandemii:
Ja bym to określiła tak: ostatnie dwa lata to jest walka świata z ludźmi – z bogaczami, którzy chcą nami rządzić. Takie jest moje przeświadczenie, bo jeżeli nas się zastrasza i jeżeli ciągle nas się lockdownuje, prawda, i nie pozwala się spotykać… Grypa szalała przez tyle lat i mnóstwo ludzi umierało, nawet więcej niż w tej pandemii. A ta pandemia dla nas jest jakimś obozem
Cóż, po pierwszej wojnie komuniści też przekonywali, że wybuchła ona z powodu zachłanności producentów broni. A to nie była prawda. Z marksizmem nie należy przesadzać.
Pod koniec rozmowy Dykiel pokazała „cudowne okulary”, które mają pomagać jej się uspokoić.
Moje drogie, bardzo mi pomaga coś takiego. To są okulary, gdzie naciska się tutaj taki mały guziczek. Pojawia się zielone światełko, a potem się naciska mocniej i pojawia się czerwone światełko z różną częstotliwością…
Czy to było na poważnie, czy też był to żart? Pewności nie ma i może już nigdy nie będzie.
„Fakt” ogłosił: „Koszyk Kaczyńskiego przez 10 lat zdrożał o połowę”. Chodzi o zestaw zakupów, które prezes PiS zrobił w 2011 r. – jako lider opozycji (kupił wówczas jabłka, mąkę, pierś z kurczaka, ziemniaki, chleb, cukier i zapłacił 48 zł 50 gr). Reporterzy portalu wPolityce.pl poszli tym tropem i też zrobili takie zakupy. Wyniki znacząco inne: o ile „Fakt” wyliczył koszty na 75 zł 55 gr, o tyle portal wPolityce.pl wykazał zaledwie 35 zł 58 gr. Wszystko zależy od sklepu, ale skoro „Fakt” kupił jabłka po 8 zł za kilogram, to nie wykazał się dobrą wolą. W zwykłym supermarkecie są przecież po 3 zł. Co więcej, sam „Fakt” zauważył, że w 2011 r. za pensję minimalną można było kupić 28 takich koszyków, a dziś już 37.
Solidarność pojechała do Brukseli walczyć w obronie Turowa. Protestujących przywitały zasieki, drut kolczasty i opancerzone pojazdy. Nie powinni narzekać. W Polsce barierki przed Sejmem są dowodem na brak demokracji, ale w Brukseli dużo ostrzejsze metody jedynie potwierdzają, że to miejsce kwitnącej demokracji, tolerancji i szczerego dialogu. Kto nie widzi kontekstu, ten nie widzi nic.
Artykuł z 44/2021 numeru tygodnika „Sieci”.
