Ujawniamy poważne nieścisłości w kosztorysie komisji ds. Pegasusa!Portal wPolityce.pl ujawnia poważne nieścisłości w kosztorysie komisji ds. Pegasusa!

Portal wPolityce.pl nie odpuszcza tematu pieniędzy, jakie budżet państwa wydał na funkcjonowanie nielegalnie działającej komisji ds. Pegasusa poseł Magdaleny Sroki z PSL. Po uzyskaniu informacji z Kancelarii Sejmu ujawniliśmy, że do kwietnia br. wydano na nią ponad 5,2 mln zł. Teraz otrzymaliśmy uzupełnienie tych danych, z których wynika, że ta kwota jest wyższa, a grubo ponad połowa całej sumy poszła na wynagrodzenia z tytułu stałego doradztwa na rzecz komisji: 3,3 mln zł. Zastanawiające jest jednak to, że komisja nie wydała ani złotówki na opinie i ekspertyzy od ekspertów zewnętrznych. Czy to oznacza, że wszyscy, do których się zwrócono, mieli umowy o stałej współpracy z komisją? Nie to jednak najbardziej zszokowało naszą redakcję.
Przed miesiącem portal wPolityce.pl ujawnił koszty jakie wszyscy zapłaciliśmy za funkcjonowanie nielegalnie działającej komisji ds. Pegasusa. Okazało się, że cztery miesiące br. komisja, którą kieruje posłanka PSL Magdalena Sroka, zdążyła już wydać 700 tys. zł! W sumie do 30 kwietnia br. komisja kosztowała budżet państwa 5 247 454 zł. Dziś okazuje się, że ta kwota nie zgadza się danymi uzupełniającymi Kancelarii Sejmu. Po otrzymaniu jedynie łącznej sumy poniesionych wydatków kancelarii na komisję, portal wPolityce.pl poprosił o przesłanie o uzupełnienie danych. Otrzymaliśmy bardziej szczegółowe informacje.
NASZ NEWS. Bizancjum! Tyle wydali na nielegalną komisję ds. Pegasusa w zaledwie cztery miesiące
Nasze pytania
Sejm przyjął uchwałę powołującą komisję śledczą ds. Pegasusa 17 stycznia 2024 roku. We wrześniu 2024 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że uchwała ta została podjęta z rażącym naruszeniem prawa, dlatego komisja działała i działa nielegalnie. Z tej racji wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości zrezygnowali z jej prac. Komisja poseł Magdaleny Sroki wzywała jednak świadków, zlecała ekspertyzy i wydawała miliny złotych na swoją nielegalną działalność. 20 maja br. poprosiliśmy Kancelarię Sejmu o przesłanie szczegółowych danych zawierających informacje:
1. Ile miesięcznie kosztowało do tej pory utrzymanie tej Komisji śledczej – prosimy o podanie wyliczeń uwzględniających także 5 miesięcy 2026 r.?
2. Ile wydano na diety posłów członków prezydium komisji?
3. Ile wydano na umowy dotyczące świadczenia doradztwa naukowego na rzecz komisji, a także na rzecz poszczególnych jej członków – jeśli z takiego doradztwa korzystali na własne potrzeby w ramach obowiązków wykonywanych w związku z zasiadaniem w komisji?
4. Ilu zostało powołanych stałych doradców i konsultantów komisji oraz jaki jest koszt całościowy i miesięczny ich utrzymania?
5. Ile wydano na sporządzenie przez ekspertów wszelkiego rodzaju opinii oraz ekspertyz?
6. Ile kosztowała tzw. obsługa bieżących prac, czyli wynagrodzenia dla asystentów posłów, którzy zasiadają w komisji?
7. Ile wyniosły koszty sporządzania zapisów z przebiegu posiedzeń np. protokołów z przesłuchań osób wezwanych?
8. Czy poniesiono jakieś koszty związane z ewentualnymi posiedzeniami wyjazdowymi komisji i jaka jest ich wysokość?
9. Ile wydano na przygotowanie raportu końcowego tej komisji?
Dużo nas to kosztowało
Z początkiem lipca uzyskaliśmy odpowiedź na nasze pytania, ale niestety niepełną. Kancelaria Sejmu udostępniła nam jedynie łączną kwotę (5,2 mln zł) wydatkowanych na komisję Magdaleny Sroki pieniędzy. Portal wPolityce.pl poprosił na początku lipca o uzupełnienie tych danych i wskazanie konkretnych sum w powiązaniu z ich przeznaczeniem. Po miesiącu mamy odpowiedź, choć ciągle niepełną - brak miesięcznego kosztorysu - to już o wiele więcej mówiącą.
W uzupełnieniu udzielonej Panu odpowiedzi precyzujemy, że na dotychczasowy koszt działalności interesującej Pana komisji składały się m.in.: - czytamy w odpowiedzi mailowej Kancelarii Sejmu.
- wynagrodzenia z tytułu konsultacji ustnych na posiedzeniu komisji: 1 425,80 zł
- wynagrodzenia z tytułu stałego doradztwa Komisji: 3 343 462,56 zł
- koszty podróży stałych doradców Komisji: 367 162,34 zł
- opinie i ekspertyzy ekspertów zewnętrznych zamówione przez Komisję: 0,00 zł
- wynagrodzenie asystentów posłów będących członkami Komisji: 1 794 296,70 zł
- koszty podróży asystentów posłów będących członkami Komisji: 7 600,39 zł;
- koszt sporządzenia stenogramów: 128 634,00 zł
- zwrot kosztów podróży świadków: 6 871,83 zł
Na ekspertów najwięcej
Pierwszą rzeczą jaką widać gołym okiem jest to, że najwięcej wydano na opinie i ekspertyzy, było to ponad 3,3 mln zł. Ponadto wszyscy doradcy i eksperci podsyłający opinię dla nielegalnie działającej po wyroku TK komisji ds. Pegasusa byli stale na jej garnuszku. Zgodnie z otrzymanymi z Kancelarii Sejmu danymi uzupełniającymi nie wydano ani złotówki na ekspertyzy zewnętrzne. A zatem komisja poseł Magdaleny Sroki musiała prawdopodobnie mieć podpisane umowy na stałą współpracę ze swoimi doradcami.
Według informacji Polskiej Agencji Prasowej (na stronach Sejmu brak jest listy doradców) w lutym 2024 r. powołano grono biegłych:
- adwokata i eksperta ds. systemów teleinformatycznych Piotra Marciniaka
- adwokat Katarzynę Leder Salgueiro; b. zastępcę szefa SKW płk. Dariusza Pilarza
- adwokata dr. Piotra Binasa
- adwokat Esterę Derdę
- dr. Adama Behana
- adwokata Filipa Curyło
- b. oficera SKW Grzegorza Nawrockiego
- mec. Annę Trocką
- adwokata Pawła Bojarczuka
- prawnika i zastępcę GIODO Mirosława Sanka
- adwokata Olafa Szczypińskiego
- b. Funkcjonariusza CBA i Policji, eksperta Akademii Antykorupcyjnej Sławomira Śnieżko
- adwokata Filipa Wołoszczaka
- adwokata Bartosza Miazka
Na stronach Sejmu dotyczących działalności komisji ds. Pegausa nie ma aktualnej listy ekspertów.
Oczywiście można zajrzeć do stenogramu z posiedzenia, które odbyło się 19 lutego 2024 r., a na którym przegłosowano listę doradców komisji. Ciągle nie ma jednak pewności czy później nie dokonano w niej jakichś zmian.
Można zatem wnioskować, że ponad 3,3 mln zł wydano na opinie i ekspertyzy przygotowane przez 14 osób, ponieważ zewnętrznych opinii nie zamawiano.
Gdzie jest 400 tys. zł?
O wiele bardziej zastanawiające jest jednak to, że Kancelaria Sejmu nie ma pojęcia, ile rzeczywiście wydano na funkcjonowanie nielegalnej komisji ds. Pegasusa poseł Sroki z PSL.
W informacji, którą otrzymaliśmy na początku lipca br. podano, że łączna suma wydatków od początku jej funkcjonowania do kwietnia to 5 247 454 zł. Tymczasem z przesłanych nam wczoraj danych uzupełniających jasno wynika, że to suma 5 649 453 zł.
Zgubiono zatem prawie 400 tys. zł!
Trudno jest sądzić, że Kancelaria Sejmu, która nie spieszyła się z odpowiedzią na nasze pytania, uaktualniła wydatkowane na komisję ds. Pegasus sumy, ponieważ nie wskazano tego w nadesłanej do naszej redakcji korespondencji. Co więcej, w przesłanym nam mailu jasno wskazano, że przekazane nam wczoraj dane mają charakter "uzupełniający" do wcześniejszych, czyli tych z początku lipca.
Jeśli nawet Kancelaria Sejmu uzupełniła dane o koszty z maja, czerwca i połowy lipca, to oznaczałoby to, że w dwa i pół miesiąca nielegalna komisja ds. Pegasusa wygenerowała koszty na poziomie 400 tys. zł.
I tu ważna informacja, w tym czasie odbyły się zaledwie 3 jej posiedzenia, jedno w maju i dwa w lipcu. Kolejnych nie zaplanowano. Ze stenogramu majowego posiedzenia wynika, że mogło ono trwać ok. godziny. Z kolei w lipcu jednego dnia (16 w czwartek) odbyły się dwa posiedzenia i oba miały charakter zamknięty.
Trzeba zatem zapytać, czy marszałkowie Sejmu, wcześniej Szymon Hołownia z Polski 2050 a dziś Włodzimierz Czarzasty z Lewicy, w ogóle mają pojęcie ile ich kancelaria wydaje na komisję poseł Magdaleny Sroki z PSL?
