TYLKO U NAS Wassermann o Czarzastym: To się w głowie nie mieści!
TYLKO U NAS. Wassermann bez ogródek o sytuacji Czarzastego: To się w głowie nie mieści. Myślałam, że się przesłyszałam!

To bardzo zły przykład dla oficerów i funkcjonariuszy, którzy muszą przechodzić weryfikację, podczas gdy druga osoba w państwie będzie „zamykała oczy i uszy” na tajne informacje. Jak to usłyszałam, to myślałam, że się przesłyszałam - mówiła Małgorzata Wassermann w TV wPolsce24.
„To bardzo zły przykład dla oficerów i funkcjonariuszy, którzy muszą przechodzić weryfikację, podczas gdy druga osoba w państwie będzie ‘zamykała oczy i uszy’ na tajne informacje. Jak to usłyszałam, to myślałam, że się przesłyszałam” - tak zareagowała Małgorzata Wassermann na tłumaczenia Tomasza Siemoniaka, który opowiadał, że marszałek Włodzimierz Czarzasty wychodził z posiedzeń komisji ds. specjalnych, gdy omawiano tajne kwestie. Poseł PiS w programie wPolsce24 mówiła również o procesie ks. Michała Olszewskiego. „Zdarzają się sytuacje w sądzie, które nas zaskakują, mimo prób ‘ustawiania’ spraw przez panów z rządu” - stwierdziła. Do praworządności w Polsce poseł odniosła się również komentując odwołanie z kierowniczej funkcji sędziego Dariusza Łubowskiego. „Mówienie o sprawiedliwości jest dziś absurdalne. Minister sprawiedliwości, zamiast dawać przykład, publicznie degraduje niezawisłego sędziego za rozstrzygnięcie, które mu się nie podoba” - powiedziała Małgorzata Wasserman w rozmowie z red. Marcinem Wikło.
Wassermann: Myślałam, że się przesłyszałam
Poseł PiS nie kryła zdumienia sytuacją zwiazaną z Włodzimierzem Czarzastym i daleka była od lekceważenia powiązań marszałka Sejmu, o które zamierza zapytać prezydent RP podczas dzisiejszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
