Rząd zwija onkologię dziecięcą. Lekarze odchodzą!Rząd zwija onkologię dziecięcą. Lekarze odchodzą!
Poseł PiS Michał Wójcik skrytykował przeniesienie dziecięcej onkologii z Katowic do Zabrza i zaapelował o wycofanie się z tej decyzji. W rozmowie na antenie Telewizji wPolsce24 zwrócił uwagę na zastrzeżenia zgłaszane przez lekarzy oraz rodziców małych pacjentów, zapowiadając dalsze działania w tej sprawie.
Śląskie Centrum Onkologii i Hematologii Dziecięcej w Zabrzu, utworzone z połączenia oddziałów z Katowic (w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka) i Zabrza, rozpoczęło działalność w nowym, przeznaczonym dla niego budynku na terenie zabrzańskiego szpitala 1 lipca br. Tego samego dnia wypowiedzenia złożył sześcioosobowy zespół lekarzy z katowickiego oddziału, który - jak zakładano - miał kontynuować pracę w nowej placówce.
Lekarze ci motywowali odejścia zastrzeżeniami dot. bezpieczeństwa pacjentów i braku odpowiedniego przygotowania organizacyjnego. Wskazywali m.in., że centrum nie wypracowało procedur leczenia dzieci z guzami litymi i układu nerwowego, którymi dotychczas się zajmowali, a które wymagają wielospecjalistycznego zaplecza. Krytykowali decyzję o obsadzeniu trzykondygnacyjnego, 58-łóżkowego obiektu jednym lekarzem dyżurnym oraz konieczność transportowania pacjentów na konsultacje specjalistyczne 25 km do Katowic.
O co chodzi?
O sprawie na antenie Telewizji wPolsce24 mówił poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik.
Ten oddział onkologii dziecięcej w Katowicach to drugi największy oddział w Polsce. Tam, po Warszawie, wykrywalność tych strasznych chorób była największa. Rodzice pojawili się u mnie w biurze, zresztą u wielu posłów na Śląsku, błagali o pomoc. Także media apelowały o pomoc, dlatego że dzieci przeniesione do Zabrza są dziś wożone na konsultacje do miejsca, w którym wcześniej były leczone. Przecież to są rzeczy niesłychane
- wskazał.
Mogę powiedzieć, że sprawa jest na tyle bulwersująca, że wszyscy lekarze zajmujący się tymi dziećmi w Katowicach złożyli wypowiedzenia. Nie zgodzili się na pracę w Zabrzu, wskazując, że nie ma tam wypracowanego standardu, który chroniłby te dzieci
- zaznaczył.
To bardzo zła decyzja i apeluję do pana rektora Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, do władz uczelni, żeby wycofali się z tej decyzji. Jeżeli tego nie zrobią, będziemy dalej kontrolować tę sprawę, bo powinien zająć się nią NFZ, Ministerstwo Zdrowia i Rzecznik Praw Pacjenta
- dodał.
as/źr. wPolityce.pl za wPolsce24 i PAP
